Getty Images

Grająca wyjątkowo asekuracyjnie FC Barcelona zdobyła cenną bramkę wyjazdową po samobójczym trafieniu Luke’a Shawa i choć to “Czerwone Diabły” długimi okresami prowadziły grę, brakowało im jakości w ofensywie, by wykorzystać atut własnego boiska. Manchester United po raz kolejny będzie musiał odrabiać straty na boisku rywala, jeśli chce myśleć o awansie.

Nie było dla nikogo zaskoczeniem, że mecz rozpoczął się od totalnej dominacji Barcelony pod względem posiadania piłki i szbko znalazło to odzwierciedlenie w wyniku. Do długiej piłki z głębi pola pokazał się Messi, który na pamięć odegrał do ustawionego na dalszym słupku Suareza. Urugwajczyk starał się zgrać piłkę do zamykającego akcję Coutinho, ale ostatecznie wpadła ona do siatki po lekkim rykoszecie od Luke’a Shawa.

Barcelona nie poszła jednak za ciosem – “Czerwone Diabły” polowały na niedokładne podania przyjezdnych, a tych było zaskakująco dużo. Poważniejsze błędy popełnili Busquets i Lenglet, w 20. minucie po źle wykonanym rzucie wolnym z szybką kontrą wyszli Rahsford i Young, jednak nie udało się tego przełożyć na celne strzały. W 36. minucie nie popisał się za to Lindelof, który w pierwszym od dłuższego czasu ataku Barcelony strącił piłkę pod nogi Suareza i po jego wystawie bombę na bramkę De Gei posłał Coutinho, jednak Hiszpan w swoim stylu sparował strzał nogą.

W 40. minucie z prawego skrzydła obiecującą wrzutkę na głowę Dalota posłał Rashford, jednak młody Portugalczyk za bardzo podszedł pod piłkę i w efekcie główkował równolegle do linii bramkowej.

Druga połowa nieoczekiwanie od początku przebiegała pod dyktando Manchesteru United, który z łatwością zamykał Barcelonę na własnej połowie, nadal jednak Ter Stegen nie został zmuszony do interwencji.

W 64. minucie uśpiona Barcelona po raz pierwszy na dłużej doszła do głosu i od razu przeprowadziła trzy groźne ataki. Jordi Alba strzałem z ostrego kąta bezskutecznie próbował zaskoczyć De Geę. Podwójną zmianę przeprowadził Valverde, wprowadzając na boisko Vidala i Sergi Roberto. Solskjaer posłał w bój Martiala i Lingarda. Rezerwowi nie zdołali jednak znacząco wpłynąć na obraz spotkania i mimo kilku groźnych wrzutek “Czerwone Diabły” spotkanie kończyły bez celnego strzału na bramkę.

Manchester United – FC Barcelona 0:1 (0:1)
Bramka: Shaw (sam.) 12′

Manchester United: De Gea,Young, Lindelof, Smalling, Shaw, Dalot (Lingard 74′), McTominay, Fred, Pogba, Rashford (Pereira 85′), Lukaku (Martial 68′)

Barcelona: Ter Stegen, Semedo, Piqué, Lenglet, Jordi Alba, Rakitic, Busquets (Alena 93′), Arthur (Sergi Roberto 65′), Messi, Suárez, Coutinho (Vidal 65′)

Dyskusja