manutd.com

Andreas Pereira przyznał w jednym ze swoich najnowszych wywiadów, że jest obecnie silniejszy pod kątem mentalnym niż miało to miejsce jeszcze na początku sezonu. Brazylijczyk dodaje, że cały czas ciężko pracuje, aby otrzymywać kolejne szanse gry od Ole Gunnara Solskjaera.

– Uważam, że obecnie jestem silniejszy mentalnie. Zagrałem w kilku meczach na początku sezonu, a potem nie miałem zbyt wielu okazji do występów. Musiałem więc pozostać skoncentrowanym, dalej ciężko pracować i być gotowy na moment, w którym ponownie otrzymam szansę. Wszystko przychodzi w odpowiednim czasie, jeżeli się ciężko pracuje i przy tym pozostaje się cierpliwym – mówił Pereira w wywiadzie dla najnowszego wydania magazynu United Review.

W ostatnim czasie Pereira dość niespodziewanie konkuruje o miejsce w wyjściowym składzie ze Scottem McTominayem. Brazylijczyk przyznaje jednak, że czerpie przyjemność z tej koleżeńskiej rywalizacji.

– Jestem bardzo szczęśliwy z jego powodu, ponieważ jego przypadek jest podobny do mojego. Przebił się do drużyny jako młody piłkarz z klubowej akademii. Uważam, że w klubie panuje dobra rywalizacja, a każdy z nas ma coś do zaoferowania dzięki swoim umiejętnościom. Nie jesteśmy zawodnikami o takiej samej charakterystyce – dodał.

Urodzony w Belgii Brazylijczyk do tej pory występował na różnych pozycjach w linii pomocy, za równo z defensywnymi, jak i ofensywnymi zadaniami. Jose Mourinho widział Pereirę bardziej w roli cofniętego pomocnika, zaś Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że postrzega 23-latka bardziej jako typową „ósemkę” bądź „dziesiątkę”. Sam zawodnik nie ma przeciwwskazań, aby grać na różnych pozycjach.

– Zawsze grałem jako 8 bądź 10, więc bardzo się cieszę, że menedżer widzi mnie w tej roli. Z miłą chęcią będę grał na tych pozycjach – kontynuował.

Przed nadchodzącym spotkaniem ligowym Manchesteru United z West Hamem, Pereira wśród zawodników rywali zwraca szczególną uwagę na swojego rodaka, Felipe Andersona, oraz na byłego napastnika „Czerwonych Diabłów”, Javiera Hernandeza.

– Felipe Anderson to bardzo sprytny piłkarz, który dysponuje dobrym uderzeniem. Jest silny i potrafi być groźny także poza polem karnym. Mamy jednak w składzie bardzo dobrych obrońców, którzy są świadomi tego zagrożenia – mówił dalej Pereira.

– Javier Hernandez to z kolei bardzo dobry napastnik, któremu nie można pozwolić na otrzymanie piłki w polu karnym, ponieważ potrafi strzelić bramkę każdą częścią ciała – zakończył Brazylijczyk.

Dyskusja