Stu Forster/Getty Images

Latem Manchester United czeka remont. Może nie generalny, ale jak pisze “Evening Standard” – bezlitosny. Przebudowa jest konieczna, bowiem “Czerwone Diabły” w następnym sezonie mają być równym przeciwnikiem dla Manchesteru City czy Liverpoolu w walce o tytuł.

Latem Ole Gunnar Solskjaer ma przygotować Manchester United na walkę o mistrzostwo Anglii i powrót na szczyt. Norweg musi się liczyć z ewentualnym odejściem Andera Herrery oraz Juana Maty. Media zgodnie przewidują, że przy okazji najbliższego okienka transferowego na Old Trafford zawita 4-5 nowych zawodników. Na liście transferowych życzeń Solskjaera jest ponoć Jadon Sancho – utalentowany gracz Borussii Dortmund.

“Czerwone Diabły” przegrały cztery z pięciu ostatnich meczów. Kolejna porażka na własnym stadionie z West Hamem może przekreślić szanse drużyny z Old Trafford na zakończenie sezonu w pierwszej czwórce. Obecna forma podopiecznych Solskjaera podkreśla rozmiar zadania, jakie ciąży na Norwegu po podpisaniu 3-letniego kontraktu. Man Utd ma wreszcie wykaraskać się z peryferiów poważnego futbolu i odzyskać widowiskowy styl charakterystyczny dla drużyny, która rok po roku dominowała w europejskim futbolu.

Ed Woodward jest gotowy przeznaczyć 200 milionów funtów na letnie wzmocnienia oraz jak twierdzi Solskjaer – podjąć trudne decyzje.

– Nie mam złudzeń, że to będzie łatwizna. To będzie trudne – twierdzi menedżer Manchesteru United. – To będzie przetrwanie najsilniejszych lub najlepszych. Musimy być właśnie tak bezwględni – kontynuuje Norweg.

– Potrzebujemy piłkarzy, którzy pozwolą nam ruszyć naprzód. To oznacza kulturę w szatni i to, co robimy każdego dnia, by znowu stać się wyzwaniem dla innych drużyn. Na ten moment Liverpool i City są zbyt daleko. Mierzymy się z Barceloną, która ustala standardy w europejskim futbolu. Nie mamy złudzeń, że czeka nas ciężka praca i trudne decyzje zostaną podjęte przeze mnie, przez Mike’a (Phelana – przyp.red.) i klub. Mamy tutaj pewne standardy. Dostaliśmy dobry impuls, teraz jest bardziej wymagający czas z powodu rezultatów i naszej formy – przyznaje Ole Gunnar Solskjaer. – Chcesz widzieć piłkarzy, którzy robią krok naprzód i mówią: chcemy być częścią tego projektu.

Solskjaer walczy również o sprowadzenie choć jednego ze wschodzących talentów angielskiej piłki. Chodzi tutaj o kogoś z grupy: Jadon Sancho, Callum Hudson-Odoi, Declan Rice czy Aaron Wan-Bissaka. Norweg nie będzie bał się postawić na kogoś ze wspomnianej czwórki, mimo świadomości, że każdy z nich będzie potrzebował złapać nieco doświadczenia, by móc regularnie zastępować takich zawodników jak Fellaini, Herrera czy Valencia, którym klub nie zaproponował nowych kontraktów.

W kręgu potencjalnego zastępcy Andera Herrery widnieje również 29-letni pomocnik Evertonu – Idrissa Gueye. Inną długo-terminową misją jest pozyskanie Kalidou Koulibaly’ego, który w oczach wielu może stać się remedium na defensywne problemy “Czerwonych Diabłów”. Solskjaer nie wyklucza również, że w obliczu przebudowy drużyny, ważną rolę będą odgrywali zawodnicy pokroju Scotta McTominaya czy Freda, którzy w ostatnim czasie zanotowali lepszą formę.

– To jest właśnie to, czego oczekujemy od piłkarzy – dodał Solskjaer. – Gdy wygrywasz 5:0 albo 3:0 lub zwyciężasz w pięciu meczach, wtedy jest łatwo. Wtedy łatwo jest być piłkarzem. Nie zawsze jest jednak łatwo być piłkarzem. Będą trudniejsze chwile. Przegrasz mecze i wtedy wyjdzie twój charakter – przestrzega szkoleniowiec Man Utd.

Dyskusja