manutd.com

Manchester United wygrał 2:1 i zgarnął cenne trzy punkty w meczu 33. kolejki Premier League przeciwko West Hamowi United. “Młoty” postawiły trudne warunki i podopieczni Ole Gunnara Solskjaera potrzebowali do wygranej dwóch rzutów karnych; oba bezbłędnie wykonał Paul Pogba.

W pierwszej połowie oglądaliśmy spotkanie wyjątkowo frustrujące dla obu menedżerów. Żadna ze stron nie zdołała narzucić swoich warunków gry; oba zespoły dopuszczały też do zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Równocześnie obu brakowało koncentracji i dokładności.

W tym aspekcie nie popisała się również trójka sędziowska. Najpierw niesłusznie anulowany został gol Felipe Andersona, a parę minut później podyktowany został dyskusyjny rzut karny za faul na Juanie Macie. Jedenastkę pewnie wykorzystał Paul Pogba.

Gospodarze mogli rozpocząć drugą połowę od mocnego uderzenia, ale Martial nie zdołał dobrze zabrać się z piłką w polu karnym. W kolejnych minutach inicjatywę całkowicie przejęły “Młoty”. Wkrótce swego dopiął Felipe Anderson, który wykorzystał nieudany wyrzut De Gei, złe krycie Rojo i świetne dośrodkowanie Lanziniego.

W 58. minucie wprowadzony dopiero co Rashford pokazał się do prostopadłego podania Smallinga, ale dobrze przy jego płaskim strzale interweniował Fabiański. Chwilę później asystować mu mógł Jones, jednak tym razem Rashford główkował ponad poprzeczką.

W 76. minucie piłkę w środku pola stracił Fred i mimo wysiłków nie zdołał powstrzymać Antonio, który posłał bombę w poprzeczkę. Już w następnej akcji rezerwowy stanął przed kolejną szansą na dokończenie comebacku gości, jednak jego strzał głową fantastycznie wyjął De Gea.

Wydawało się, że West Ham znalazł receptę na wygraną przypuszczając kolejne groźne kontrataki, ale w tym momencie obraz meczu zmienił się o 180 stopni. Długie prostopadłe podanie Pogby nie zostało przecięte przez obrońców “Młotów” i trafiło do Martiala, który został powalony przez Fredericksa i po raz drugi w tym meczu arbiter wskazał na wapno. Drugi pojedynek Fabiańskiego z Pogbą przyniósł podobny rezultat jak pierwszy.

Stracony gol wybił West Ham z uderzenia i Manchester United zdołał na tyle zorganizować swoją grę defensywną, by dowieźć zrodzoną w bólach wygraną do ostatniego gwizdka.

Manchester United – West Ham United 2:1 (1:0)
Bramki: Pogba 19′, 80′ (obie z rzutów karnych) – Anderson 49′

Man Utd: De Gea (C) – Dalot, Jones, Smalling, Rojo (Pereira 75′) – Mata (Rashford 55′), Fred, Pogba – Lingard, Lukaku (Greenwood 75′), Martial.

West Ham: Fabiański – Zabaleta (Fredericks 76′), Ogbonna, Balbuena, Masuaku – Rice, Noble, Snodgrass, Lanzini (Diangana 62′), Anderson – Chicharito (Antonio 73′).

Dyskusja