manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer przed meczem z West Hamem, tradycyjnie jak robi to przed każdym kolejnym spotkaniem, udzielił wywiadu klubowej stacji MUTV. Norweg mówił m.in. o środowej porażce z Barceloną, nadchodzącym pojedynku z „Młotami”, a także o szansach na zajęcie miejsca w TOP 4 w lidze na koniec sezonu.

Miałeś czas na to, aby wrócić do tego, co miało miejsce w minioną środę?

– Tak, wracaliśmy do tego meczu i jeszcze do niego wrócimy przed spotkaniem rewanżowym z Barceloną. Jednak teraz zdecydowanie skupiamy się na lidze. Zawsze musimy zachowywać pełną koncentrację wobec najbliższego meczu.

Występ Freda i Scotta McTominaya w spotkaniu przeciwko Barcelonie był naprawdę dobry. Czy sprawili  tym, że trudno będzie ich pominąć przy ustalaniu składu na najbliższy mecz?

– Gdy otrzymujesz szansę, musisz ją wykorzystać i nie mogę w tym wypadku powiedzieć, że oni tego nie zrobili. Miejmy nadzieję, że zobaczymy jeszcze więcej dobrego w ich wykonaniu. Zobaczymy czy będą w stanie sobie poradzić z występem w sobotę i potem we wtorek. Musimy się zastanowić nad tym pod kątem najbliższych spotkań.

Marcos Rojo może zagrać przeciwko West Hamowi. Ostatnio widzieliśmy go grającego w meczu rezerw na Old Trafford.

– Zrobił to, aby poczuł grę na dużym boisku i był gotowy na nadchodzące spotkania. Odbyliśmy też kilka gierek wewnętrznych na treningach. Zobaczymy, co zdecydujemy w tej kwestii.

West Ham rozgrywa bardzo nierówny sezon. Czy trudno jest przygotowywać się na mecz z takim przeciwnikiem, gdy nie wie się, która „wersja” West Hamu pojawi się na Old Trafford?

– Tu nie chodzi jedynie o West Ham, bo w ostatnim czasie możemy też tak mówić o nas. Oczywiście będziemy musieli się im bliżej przyjrzeć i podejść do tego spotkania z szacunkiem wobec rywala i umiejętności zawodników, których posiada w swoim składzie. Znamy je, ponieważ graliśmy z nimi na początku sezonu i był to dla nas trudny mecz [porażka 1:3 – przyp. red.]. Jesteśmy w takim okresie sezonu, że musimy wejść na wyższy poziom i pokazać nasz charakter. W meczu przeciwko Barcelonie graliśmy przeciwko jednemu z najlepszych piłkarzy na świecie, a trzeba brać pod uwagę to, jak powstrzymać poszczególnych zawodników rywali. W drużynie West Hamu także jest kilku piłkarzy, których powinniśmy się obawiać. Oglądałem ich ostatnie spotkanie przeciwko Chelsea. Mieliśmy nadzieję, że pomogą nam w walce o miejsce w TOP 3. Byli blisko sięgnięcia po remis w tym meczu, ponieważ przez pewien czas przy stanie 0:1, prezentowali się naprawdę dobrze. Dlatego też wiemy, że musimy dobrze zaprezentować się w najbliższym spotkaniu i zagrać jak prawdziwy Manchester United.

Przy okazji powitamy z powrotem na Old Trafford byłego „Czerwonego Diabła”, Chicharito. Co o nim sądzisz?

– Cóż, gdy pojawia się jakaś okazja w okolicach pola karnego, to zawsze jest groźny. Musimy być tego świadomi, ponieważ zawsze jest zdolny do strzelenia bramki. Wchodzi na boisko i zdobywa gole, gdy drużyna tego potrzebuje. Dokonał tego już kilkukrotnie w tym sezonie. W meczu przeciwko Huddersfield, który West Ham wygrał 4:3, wszedł na boisko w końcówce i strzelił bramkę. Oczywiście miło będzie go znów zobaczyć, choć nigdy nie miałem okazji z nim grać. Przybył do klubu, aby mniej więcej zastąpić mnie.

Byłeś zawodnikiem o dość podobnej charakterystyce do niego. Obaj świetnie wykańczacie akcje. Z pewnością są miedzy wami podobieństwa, ale on także był w tym klubie cudownym zawodnikiem…

– A także bardzo dobrym człowiekiem, co jest więcej niż połową drogi do sukcesu. Świetnie będzie go zobaczyć, ale mam nadzieję, że będziemy go trzymać z daleka od naszej bramki.

Według ciebie jak blisko jesteśmy, aby zapewnić sobie miejsce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie?

– Powiedzieliśmy już sobie, że jeżeli w pozostałych spotkaniach w lidze zdobędziemy 15 punktów, to będziemy w czołowej trójce. Jeżeli chcemy być w pierwszej czwórce, to być może wystarczy nam nieco mniej punktów niż te 15 w ostatnich 6 meczach. Przed nami zacięte i trudne pojedynki. Wspaniałe mecze, których wyczekujemy. Musimy po prostu sprawić, aby uzbierać w nich tak dużo punktów, jak to tylko możliwe.

Przed spotkaniem z Barceloną wspominałeś o tym, że będziecie potrzebować wsparcia fanów. Nie inaczej będzie w ten weekend.

– Tak. W środę panowała tutaj fantastyczna atmosfera. Uważam, że w pierwszych 15 minutach okazaliśmy rywalowi zbyt wiele szacunku, a z kolei w ostatnim kwadransie nie byliśmy w stanie utrzymywać się przy piłce, a wtedy tego potrzebowaliśmy, żeby wywrzeć na nich presję. Barcelona była zadowolona z prowadzenia 1:0, co można było dostrzec po tym, w jakich strefach boiska przytrzymywali piłkę. Robili to tylko na własnej połowie i tak naprawdę nam nie zagrażali. Jednak oprócz tych 30 minut uważam, że nasi fani spisywali się fantastycznie, a piłkarze radzili sobie naprawdę dobrze, naciskając na bramkę rywali. Po prostu nie udało nam się jej zdobyć. Jak słaliśmy dośrodkowania w ich pole karne, to mieliśmy tam za mało naszych zawodników.

Dyskusja