Sky Sports

Były kapitan Manchesteru United, Gary Neville, w swoim najnowszym felietonie dla stacji Sky Sports przygląda się bliżej Ole Gunnarowi Solskjaerowi i drodze, którą Norweg przebył, aby zostać menedżerem klubu z Old Trafford.

Artykuł Gary’ego Neville’a – tekst oryginalny

Nie ma wątpliwości co do tego, że Ole Gunnar Solskjaer nie był typem, który mógłby zostać telewizyjnym ekspertem. Nigdy nie chciał nim zostać. To samo jest z Michaelem Carrickiem. Oni desperacko chcą po prostu być możliwie najlepszymi trenerami.

Gdy przesiadywałem swego czasu obok Solskjaera, myślałem sobie: „trener, on myśli jak trener”. Zawsze myślał o meczu i uważnie rozmawiał na jego temat podczas oglądania go z ławki rezerwowych. Dlatego też kiedy wchodził na boisko, to wiedział, gdzie znajduje się przestrzeń do gry.

Gdy mówimy o kimś, kto w tak głęboki sposób zastanawia się nad meczem, to są to osoby, które swoje myśli chcą później przełożyć na praktykę podczas zajęć na boisku treningowym.

Kiedy Ole przeszedł na piłkarską emeryturę i został w United trenerem młodzieży oraz rezerw, ja jeszcze cały czas grałem w pierwszej drużynie. Czasami trenował zawodników, którzy byli kontuzjowani bądź właśnie wracali do gry po przebytych urazach. Zawsze chciał rozmawiać.

Pamiętam, że chciał grać systemem 4-2-2-2. Pomyślałem sobie wtedy: „to brzmi mniej więcej jak ustawienie 4-4-2”. Jednak w rzeczywistości, gdy dziś widzimy szeroko ustawionych zawodników, którzy schodzą do środka boiska, to widzimy jak ten system gry ewoluował na przestrzeni ostatnich siedmiu czy ośmiu lat. Wtedy po raz pierwszy w ogóle usłyszałem, że ktoś wprowadza taki system gry, a to było prawdopodobnie już jakieś 11 lat temu.

W tamtym czasie Ole i Rene Meulensteen byli kolegami i robili wiele rzeczy razem. Zawsze zapisywali coś na tablicy związanego z kwestiami taktycznymi. Uważam więc, że gdy ma się takie nastawienie jak Ole, to zasługuje się na to, aby być na boisku treningowym. Tam jest jego miejsce. Włożył w to ponad 10 ostatnich lat swojego życia.

Doświadczenie z Cardiff City było pomocne

Dzięki doświadczeniu z prowadzenia Cardiff City, Ole jest teraz lepszym trenerem i ma większe szanse na to, aby osiągnąć sukces w przyszłości. Widział już jak nisko można upaść podczas spotkań i jak to jest, gdy ludzie się od ciebie odwracają.

Pamiętam, że w tamtym czasie pracowałem już w mediach i ludzie mówili o nim: „tracą na niego czas, nie jest dobrym trenerem”. Ten język, ten ton…widzieliśmy to już w przypadku innych menedżerów.

Prawda jest jednak taka, że Ole ponownie otrzymał szansę i z niej skorzystał. Zasługuje na to, ponieważ nie uważam, że jeżeli dany menedżer jest zwalniany z klubu, to powinno oznaczać koniec jego trenerskiej kariery. W zasadzie, gdy cię zwolniono, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że znajdziesz zatrudnienie niż gdyby jednak do tego nie doszło. Trzeba po prostu przejść przez ten zły okres i właśnie to zrobił Ole.

Jeden z uczniów sir Aleksa Fergusona

Nikt nigdy nie będzie konkurował z sir Aleksem Fergusonem. To niemożliwe. Nie wydaje mi się, abym był porównywany do Fergie’ego , gdy poszedłem trenować reprezentację Anglii i Valencię. Myślę, że z innymi jest podobnie.

Nie da się ukryć, że przez ostatnie 20 lat, dużo mówiło się o tym, który z piłkarzy z ery sir Aleksa Fergusona przejmie po nim drużynę. To zaczęło się już od Bryana Robsona, Marka Hughesa, Steve’a Bruce’a, Paula Ince’a, a potem szło dalej przez Roya Keane’a czy Ryana Giggsa. W tym kontekście wymieniano wszystkich tych piłkarzy.

Prawdopodobnie mało kto umieściłby Ole w pierwszej dziesiątce osób, które potencjalnie mogłyby przejąć zespół po Fergusonie. Jednak Ole już tu jest. Dzięki upływającemu czasowi, odrobinie szczęścia, ciężkiej pracy i staraniom, a także poprzez swoją wiarygodność i osobowość, z jakiej znany jest w tym klubie.

W tym czasie United potrzebowało kogoś, kto przyjdzie do klubu i ponownie wszystkich ze sobą pojedna. Nie ma ani jednej osoby w Manchesterze United, która powiedziałby chociaż jedno złe słowo na Ole Gunnara Solskjaera.

Są ludzie, którzy powiedzą, że: „ A tam ,Gary Neville obecnie pojękuje i jest nieco złośliwy…”. Wszyscy mamy własne ego. Możecie sobie wyobrazić, że niektórzy zawodnicy działali sztabowi szkoleniowemu na nerwy, pomimo tego że wszyscy dobrze się dogadywaliśmy, a klub radził sobie wspaniale. Jednak wciąż nie ma pod tym kątem osoby, która powiedziałaby coś negatywnego na temat Ole Gunnara Solskjaera. Zawsze był kochany i jest nadal. Przez te następne trzy lata otrzyma wsparcie każdego obecnego i byłego zawodnika tego klubu.

Dobra wola będzie trwać

Obecni zawodnicy Manchesteru United mają zadanie do wykonania w postaci dobrych występów. Jeżeli odwrócą się od niego, to w zasadzie nie będą mieli już dokąd pójść.

Jose Mourinho i Pep Guardiola to jedni z najlepszych menedżerów ostatnich 20 lat. Pomimo to ludziom nie było przykro z jego powodu [Mourinho, po jego odejściu – wyj. red.], nie okazali wobec niego wielkiej sympatii, co jest złe na pewien sposób, ponieważ uważam, że ostatecznie trochę na nią w United zasługuje.

Jestem jednak pewien, że w przypadku Ole Gunnara Solskjaera, fani nie odwrócą się od niego. Zawodnicy będą musieli się dobrze prezentować pod jego wodzą i dawać z siebie wszystko. Jeżeli będą to robić, ale coś nie będzie wychodzić, to w porządku, ale jeśli przestaną pracować bądź nie zaczną tego robić wykazując odpowiednią etykę pracy, co robili już wcześniej, to będą mieli problem.

Fani jednak będą trzymać się Ole. Nie ma co do tego wątpliwości.

Odpowiednia rekrutacja jest kluczem…

W obecnych czasach nie da się odnosić sukcesów w piłce nożnej, bez otrzymywania niesamowicie dużego poparcia i posiadania obok siebie ludzi odpowiedzialnych za rekrutację. Oczywiście Ole otrzymuje to wsparcie w osobach Mike’a Phelana, sir Aleksa Fergusona i swojego sztabu szkoleniowego, a także od Davida Gilla, który wciąż znajduje się w zarządzie klubu.

Rekrutacja to pewnego rodzaju forma sztuki. To jak pływanie z rekinami, więc musisz się upewnić, że masz w klubie ludzi, którzy są zdolni do tego, aby z nimi pływać. Uważam, że Manchester United w ostatnich latach nieco opuścił się w tej kwestii.

Według mnie w ciągu najbliższych kilku miesięcy klub ten czeka wielkie zadanie, ponieważ muszą sprawić, aby Ole otrzymał piłkarzy, których chce mieć w drużynie i dzięki czemu będzie mógł w przyszłym sezonie rzucić wyzwanie w walce o tytuł Liverpoolowi i Manchesterowi City.

Dyskusja