manutd.com

Marcus Rashford przed wtorkowym spotkaniem Manchesteru United z Barceloną w ramach rewanżowego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów udzielił wywiadu oficjalnej stronie internetowej klubu z Old Trafford.

21-latek mówił m.in. o tym, że wszyscy w drużynie są pozytywnie nastawieni przed nadchodzącym spotkaniem i wierzą w to, że mogą jeszcze odwrócić losy rywalizacji w tym dwumeczu.

Po pierwsze Marcus, jak z perspektywy czasu patrzysz na wasze pierwsze spotkanie przeciwko Barcelonie? Porażka musiała być dla was frustrująca, ponieważ spisaliście się dobrze. Przy czym wciąż liczycie się w walce o awans.

– Tak, to było frustrujące. Jednak musimy być spokojni i pamiętać o tym, że ten pojedynek rozstrzygnie się po dwóch meczach. To było zacięte spotkanie, ale uważam że kilka razy wyszliśmy na dogodne pozycje. Po prostu nie potrafiliśmy stworzyć sobie czystej okazji bramkowej. Wszyscy w drużynie rozumieją, że musimy podejść do meczu rewanżowego z pozytywnym nastawieniem, a następnie wykonać swoją pracę.

Jaką naukę wynieśliście z tego pierwszego meczu?

– Uważam, że więcej rzeczy musimy wykonywać drużynowo. Gdy przeciwnicy będą mieli piłkę, to musimy nakładać na nich presję i musi to robić każdy z nas. Kiedy z kolei my będziemy mieć piłkę, to musimy wszyscy wyjść do przodu, tak aby w przypadku jej utraty, móc ją szybko odzyskać. Barcelona to topowa drużyna, która ma w składzie kilku piłkarzy z najwyższej półki. Od początku wiedzieliśmy, że to będzie dla nas trudny pojedynek. Zdobyli bramkę w pierwszej połowie, ale potem spotkanie było już dość wyrównane.

Wiele mówiło się przed tamtym meczem o Lionelu Messim, ale świetnie było zobaczyć, że to jeden z wychowanków Akademii klubu, Scott McTominay, otrzymał wyróżnienie dla najlepszego zawodnika tamtego spotkania.

– To jest właśnie piękno piłki nożnej. Danego dnia każdy może świetnie zagrać, a Scott w tym spotkaniu spisał się naprawdę dobrze i zasłużyła to wyróżnienie. Będzie teraz starał się budować na tym formę. Będzie dalej na siebie naciskał, aby poprawiać swoją grę w kolejnych meczach.

Jak dużo pewności siebie macie przed tym meczem, biorąc pod uwagę to, czego dokonaliście w Paryżu?

– Oczywiście będziemy budować na tym wiarę w siebie, ale też rozumiemy, że to nie dotyczy już PSG. To będzie inny mecz, inna atmosfera na stadionie, kompletnie innym obraz gry. Wyjdziemy na boisko z wiarą w siebie, ale jeżeli chcemy wygrać tę rywalizację, to prawdopodobnie będziemy musieli dokonać tego w innym stylu niż w Paryżu. Musimy teraz zapomnieć o przeszłości. Wiemy, że dokonywaliśmy już takich rzeczy. Jednak cała nasza uwaga powinna być teraz poświęcona temu, aby znaleźć sposób na to, aby osiągnąć to także tym razem, ponieważ nasi rywale są silną drużyną.

To musi być też dla was ekscytująca okazja do gry. Mierzenie się z Barceloną na Camp Nou w ramach rewanżowego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów…

– Dokładnie. To będzie wielki mecz, ale przygotowywaliśmy się do niego w odpowiedni sposób. Nie wydaje mi się, abyśmy byli w stanie od razu ruszyć na rywala i zdobyć gola. Myślę, że bardziej będziemy potrzebowali czekać cierpliwie na swoje okazje, rozumiejąc to, że jest to mecz trwający 90 minut. Jestem pewny, że menedżer nam o tym przypomni.

Dyskusja