paddypower.com

Paul Ince, były pomocnik Manchesteru United, w gorzkich słowach skomentował aktualną sytuację klubu. Zdaniem Anglika forma zespołu spadła po zatrudnieniu na stałe Ole Gunnara Solskjaera. Ponadto wskazał on na ewidentne braki kadrowe “Czerwonych Diabłów”, które uniemożliwiają grę o najwyższe cele.

Artykuł Paula Ince’a – treść oryginalna

Byłem bardzo rozczarowany występem Manchesteru United w meczu z Barceloną. Weszli w mecz fantastycznie i powinni zaryzykować i stwarzać sobie szanse. Na początku wydawało się, że powalczą i zrobią to, na co wszyscy liczyliśmy.

United nie miał nic do stracenia na Camp Nou, a mimo to wyglądali na przestraszonych.

Powinni ruszyć na Barcelonę i myśleliśmy, że tak właśnie będzie z Ole Gunnarem Solskjaerem za sterami. Frustracja bierze się u mnie z tego, że żaden z napastników nie był zainteresowany walką. Co robili Anthony Martial, Marcus Rashford i Jesse Lingard? Nie zaoferowali nic.

Zawsze wiedzieliśmy, że United jest kilka lat wstecz za Barceloną, ale tej nocy ponownie sobie to uświadomiliśmy.

Czasami można mówić, że zespół się szybko rozwija na bazie kilku dobrych wyników, jak chociażby ten z PSG, ale tak naprawdę drużynę zweryfikuje taki mecz jak ten, przeciwko takiemu zespołowi.

Manchester United jest daleko od najlepszych zespołów w Europie. Kiedy patrzysz na Manchester City, Liverpool, Barcelonę, jest duża przepaść pomiędzy nimi, a Man Utd. To fakt. Jednak dystans pomiędzy nimi nie znaczy, że masz się nie starać i ciężko pracować na zwycięstwo.

Ole będzie musiał całkowicie przebudować zespół. Patrzysz na wielu piłkarzy i zadajesz sobie pytanie: czy oni naprawdę pociągną Manchester United? Czy klub wygra trofea z tymi piłkarzami w zespole?

Nie. Zapłacili 50 milionów funtów za Freda. Ale za co? Potrzebują nowych talentów, aby spróbować zapełnić tę lukę pomiędzy nimi a innymi zespołami.

To bardzo trudne zadanie dla Ole Gunnara Solskjaera, aby poderwać ten zespół.

Ludzie muszą być cierpliwi, bo United jest mile za swoimi rywalami.

Martwi mnie to, że odkąd Ole został stałym menedżerem, Man Utd wygląda na całkiem inną drużynę.

Grają teraz w inny sposób. Gdy Ole był tymczasowym trenerem, stwarzali sobie szanse za szansą. Kiedy został na stałe, zaczęli się cofać!

Zawsze mówiłem, że presja na jego osobę się zwiększy, jeśli zostanie stałym menedżerem. Mówiłem, że tak się stanie już kilka miesięcy temu. Widziałem wiele razy, że nowy, tymczasowy, trener podnosi nastroje zespołu i każdy czuje, że ma swoją szansę. Kiedy zostaje na stałe, grają gorzej niż wcześniej.

Jest taka czarna chmura nad United. Wszystko, co musi zrobić Ole, to wejść w to i zmienić środowisko. Nie ma innej drogi.

Brak presji na zawodnikach – niech po prostu idą i grają. Teraz jednak są w sytuacji, gdzie muszą dostać się do czołowej czwórki, więc stres i presja odgrywają dużą rolę.

Zatracili gdzieś tę drogę, którą podążali. Ich obecna gra wcale nie różni się dużo od tej, którą pokazywali za czasów Mourinho. Pozwalają drużynom dopaść do nich.

Mówiłem, że jeśli chcą dać Ole pracę na stałe, powinni poczekać z tym do końca sezonu.

Zarząd zdecydował się podjąć taką decyzję, ponieważ wszystko szło dobrze. Kibice i byli zawodnicy domagali się, by został na stałe, ale nie rozumiem tego pośpiechu. Dlaczego chcieli, by to wszystko stało się już, teraz? Gdyby poczekali do końca sezonu, to Manchester United spokojnie zapewniłby sobie miejsce w TOP 4. Wtedy byłaby to świetna decyzja podjęta w świetnym momencie.

Nie mówię, że podjęli błąd, jednak kiedy decydowali się na Louisa van Gaala czy Jose Mourinho, to za pierwszy razem też nikt nie poczuwał się do tego, że to była zła decyzja.

Wszyscy dookoła mówią, że Ole zna klub, ale prawda jest taka, że to wyniki i gra zespołu mają znaczenie. Na szczęście ma dwa lata, żeby nadgonić największych rywali. Jeśli tego nie zrobi, to wie co się stanie.

Kiedy presja zaczyna dochodzić do głosu, dopiero wtedy poznajesz jak dobry jest trener i jego sztab. Michael Carrick i Ole ciągle się uczą, są niedoświadczeni. Gdy nadejdą trudne czasy będą polegać na Mike’u Phelanie.

Prawdziwy sprawdzian jest tu i teraz. Czy ten trener i sztab potrafią zapewnić rezultaty, które zapewnią Manchesterowi miejsce w TOP 4?

Potrzebują tego, bo najlepsi zawodnicy nie chcą grać w czwartki w Lidze Europy.

Ludzie będą mówić o Paulu Pogbie i o tym, że on powinien zrobić więcej.

Ale, tak szczerze, co on może zrobić, gdy jest otoczony takimi piłkarzami? Jeśli grałby z klasowymi piłkarzami, wtedy wszyscy zobaczylibyśmy prawdziwego Pogbę.

Miałem przyjemność grać z takimi piłkarzami jak Bryan Robson, Roy Keane czy Eric Cantona. Światowej klasy zawodnicy, którzy sprawiają, że inni grają lepiej.

United nie może polegać tylko na Pogbie i oczekiwać, że on zrobi wszystko. Inni też muszą wziąć na siebie ciężar gry, a wokół niego trzeba zbudować odpowiednie środowisko.

Pogba potrzebuje i zasługuje na to, aby być w klubie pełnym klasowych zawodników. Nie wierzę, że takim klubem jest w tym momencie Manchester United.

Kiedy widzisz ich w Lidze Mistrzów, zdajesz sobie sprawę, że sporo ich piłkarzy nie jest wystarczająco dobrych. Patrzysz na Anthony’ego Martiala czy Jesse’go Lingarda i cieszysz się, że wyglądają całkiem nieźle będąc blisko przeciwnika. Faktem jednak jest, że od najlepszych piłkarzy dzieli ich przepaść.

Kiedy nie ma wielu zawodników światowej klasy, którzy stale prezentują świetny poziom, będziesz osiągać takie wyniki, jaki mieliśmy okazję oglądać w miniony wtorek. Ich słabości zostały odkryte.

Dyskusja