Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer nie ukrywał zaskoczenia z błędu Davida de Gei, który Hiszpan popełnił we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie przepuszczając strzał Lionela Messiego pod brzuchem. Norweg przyznał, że to sytuacja jedna na milion w przypadku golkipera „Czerwonych Diabłów”, ale takie rzeczy po prostu czasem się zdarzają.

– Myślę, że De Gea dobrze zareagował na ten błąd już w trakcie meczu, ponieważ później zaliczył także dwie fantastyczne obrony. To też pokazuje, że on również jest tylko człowiekiem – mówił Solskjaer.

– Czasami sprawy nie toczą się według założonego planu. Normalnie obroniłby taki strzał w 999 999 przypadków. Nie wpuści już pewnie podobnej bramki. Taka jest jednak piłka nożna. Takie jest życie – dodał.

Nie tylko David de Gea popełnił błąd w tym meczu. Przy pierwszej bramce Lionela Messiego, fatalnie na własnej połowie zachował się Ashley Young, który dwukrotnie nie potrafił skutecznie wybić piłki ze strefy obronnej, przez co ostatecznie została ona przejęta przez gospodarzy, po czym Argentyńczyk dał prowadzenie swojej drużynie.

Solskjaer przyznaje, że wtorkowa porażka „Czerwonych Diabłów” z Barceloną spowodowana jest przede wszystkim przez indywidualne błędy jego zawodników.

– Nie miałbym nic przeciwko, jeżeli przegralibyśmy to spotkania po fantastycznych golach przeciwnika, jak to trzecie trafienie Coutinho. Co to był za gol. Messi też świetnie wykończył akcję przy pierwszej bramce, ale to my doprowadziliśmy do tego, że rywale mogli stworzyć sobie okazje na strzelenie tych dwóch pierwszych goli – kontynuował.

– Jednak to jest piłka nożna i takie rzeczy czasami się zdarzają. Jestem za to przekonany, że nie będziemy już popełniać zbyt wiele podobnych błędów – dodał.

Norweg przyznał, że wtorkowa porażka dała mu także do myślenia i pokazała, że przed nim, a także całym sztabem szkoleniowym jeszcze wiele ciężkiej pracy, aby przywrócić Manchester United ponownie do światowego piłkarskiego topu.

– Chcemy dojść do tego poziomu, który prezentuje Barcelona. Wiemy, że musimy wykonać jeszcze wiele pracy. To spotkanie jest kolejnym doświadczeniem, po którym musimy usiąść, przetrawić to, wynieść z tego naukę, żeby później wrócić jako silniejsza drużyna – dodał.

– Ta porażka dużo nas nauczy. Wrócimy teraz do codziennego trenowania i będziemy dążyć do tego, aby być lepszymi, aby dotrzeć do tego poziomu. Do poziomu, który ten klub już wcześniej prezentował. Mamy utalentowanych piłkarzy, a reszta zależy od wysiłku włożonego w pracę nad sobą – zakończył.

Dyskusja