Getty Images

Jak wychwyciły kamery umieszczone za bramką Barcelony, Marc-Andre Ter Stegen nie celebrował drugiej bramki Leo Messiego. Niemiecki bramkarz po meczu wsparł Davida de Geę i przyznał, że podobna sytuacja mogła spotkać też jego.

20. minuta rewanżowego meczu z Barceloną na Camp Nou okazała się najbardziej pechowa dla Davida de Gei. Bramkarz Manchesteru United skapitulował po uderzeniu Leo Messiego, po którym piłka prześlizgnęła się pod ciałem Hiszpana. Był to ostateczny koniec marzeń dla “Czerwonych Diabłów”, które ostatecznie przegrały 0:3.

Kamery umieszczone za bramką Barcelony wychwyciły, że Marc-Andre Ter Stegen nie celebrował zdobytej przez Messiego bramki. Po spotkaniu niemiecki bramkarz skierował w stronę De Gei słowa wsparcia:

– Po meczu podszedłem do Davida i powiedziałem mu, że jesteśmy tylko ludźmi. To, co stało się przy drugim golu, równie dobrze mogło spotkać mnie. To prawda, że nie celebrowałem tak tej bramki i minęła chwila, zanim na to zareagowałem. Gramy na tej samej pozycji i podzielam jego ból, wiem co czuje. Życie biegnie jednak dalej.

Po spotkaniu w ciepłych słowach o bramkarzu wypowiedział się także Ole Gunnar Solskjaer.

– To niefortunne, takie rzeczy się zdarzają. Kiedy popełniasz błąd, może on być powtarzany setki razy i zostanie zapamiętany. Trzeba jednak pamiętać, że popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, jego wkład w zespół jest bardzo dobry. Takie rzeczy w piłce mają miejsce. Jak dochodzi się na ten poziom, to nie wolno się poślizgnąć, zrobić błędu, trzeba ryzykować i wykorzystywać swoje szanse. My tego nie zrobiliśmy, a w rewanżu Barcelona szybko zdobyła dwie bramki i było po wszystkim.

David de Gea nie najlepiej zachował się także w weekendowym spotkaniu ligowym z West Hamem, jednak Manchester United ostatecznie zdołał pokonać “Młoty” 2:1. Błąd popełniony na Camp Nou miał już o wiele większe konsekwencje. Szansę na rehabilitację w oczach kibiców hiszpański bramkarz będzie miał w niedzielę. O 14:30 Man Utd zagra na Goodison Park z Evertonem.

Dyskusja