O 11:00 czasu polskiego odbyła się konferencja prasowa poprzedzająca mecz z Evertonem w ramach 35. kolejki Premier League. Ole Gunnar Solskjaer podsumował pokrótce mecz z FC Barceloną i opowiedział o przygotowaniach do starcia z “The Toffees”.

O sytuacji kadrowej:
– Skład wygląda dobrze. Muszę powiedzieć, że mamy się coraz lepiej. Ander Herrera wrócił do treningu – pracował nad tym bardzo ciężko. Eric Bailly również rozpocznie ćwiczenia z drużyną w najbliższy weekend. Co do Antonio Valencii, nie jesteśmy pewni.

– Na porannym treningu dysponowaliśmy liczbą ok. 20 piłkarzy plus bramkarze. To nieźle. Nemanja Matić i Alexis Sanchez odbyli dobrą sesję, więc prawdopodobnie znajdą się w kadrze meczowej.

O powrocie do rzeczywistości po meczu z Barceloną:
– Musimy szybko się pozbierać i zaakceptować fakt, że odpadliśmy z Ligi Mistrzów. Nie mamy czego się wstydzić, ponieważ wyeliminowała nas Barcelona. Wiemy, że byliśmy gorsi w dwóch meczach. Jedynym rozczarowaniem było to, że mieliśmy świetny początek na ich boisku i nie potrafiliśmy uzyskać przewagi bramkowej. Nasi rywale wyglądali na zaskoczonych naszą energią i entuzjazmem. Chwilę później wyprowadzili dwa ciosy, strzelili dwa gole i mecz się zakończył.

– Jestem zadowolony ze starań. Musimy trzymać się razem jako zespół. Przegrywając 0:3, musisz mieć świadomość, że odpadasz, a chłopcy współpracowali ze sobą przez następne 70 minut, aby upewnić się, że zrobili wszystko, co w ich mocy. Wszystko po to, aby do najbliższych trzech meczów przystąpić w solidnym stanie.

O nadchodzącym tygodniu:
– To świetnie, że przed nami są spotkania, na których możemy się koncentrować. Rozmawialiśmy o tym po meczu z Barceloną. “Zapomnijcie o tym, po prostu odpadliśmy”. Chcemy wrócić do Ligi Mistrzów za rok, znowu poczuć atmosferę tych stadionów, ale aby tam się pojawić, potrzebujemy zająć miejsce w czołowej czwórce. Czeka nas fantastyczny tydzień. Piłkarze są w dobrej kondycji mentalnej, są silni i zdają sobie sprawę, że na Goodison Park czeka nas ciężka walka. Inne drużyny się o tym przekonały.

O próbie charakteru:
– Gdy wychodzisz na boisko, nie ma szans, abyś się schował. Niczego nie ukryjesz i wszyscy widzą, na jakim jesteś poziomie. Pracujemy nad sobą na treningach wraz z fantastycznym sztabem, który stworzyłem. Pragniemy tworzyć naszą kulturę pracy.

– Piłkarze muszą brać odpowiedzialność za to, co się dzieje. Występy na boisku determinują, na jakim poziomie kariery się znajdują, jak myślą – krótkoterminowo, długoterminowo, każdego dnia. Rozmawialiśmy na ten temat w Barcelonie. Gdy gościsz na wielkich stadionach, musisz wykonać krok do przodu, ponieważ nie da się absolutnie niczego ukryć. Trzeba podejmować dobre decyzje, i tak, nie mogę się doczekać najbliższego tygodnia.

O rywalizacji o czołową czwórkę:
– Tottenhamowi, Arsenalowi i Chelsea granie w europejskich pucharach doda prawdopodobnie kopa. Tego chcesz jako piłkarz. Bylibyśmy szczęśliwi, grając w półfinale, ale się nie udało. Powinniśmy skupić się na konfrontacjach, które na nas czekają. Najważniejsze są trzy najbliższe mecze. Nie myślimy o niczym innym, lecz tylko o fantastycznym tygodniu, który nadchodzi.

O aktualnej dyspozycji:
– Wykorzystaliśmy pewien margines. Odkąd jestem menedżerem, przegraliśmy dwa ligowe mecze z Wolverhampton i Arsenalem. Nie powinniśmy ich przegrać. Oczywiście, są też spoktania, w których nie zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale zgarnęliśmy trzy punkty, więc się wyrównało.

– Piłkarze mają świadomość, co ich czeka. Wiedzą, czego oczekuję. Jako klub wiemy, co musimy zrobić. Ale futbol bywa przewrotny. Zdajecie sobie sprawę, gdzie znajdowaliśmy się 19 grudnia, a gdzie jesteśmy teraz. Myślę, że każdy w zespole i w klubie bierze to pod uwagę. Czeka nas pięć spotkań do rozegrania, zobaczymy, czy zrealizujemy swój cel.

O letnim okienku transferowym:
– Rozmawiałem z władzami. Wiemy, że musimy być realistami i mamy do wykonania robotę. Nie da się zrobić tego szybko. Nie ma mowy o kupieniu siedmiu zawodników i natychmiastowym budowaniu odpowiedniego kształtu. Krok po kroku. Oczywiście, ściągniemy nowych piłkarzy w letnim okienku transferowym, ale musimy również myśleć o sezonie przygotowawczym.

– Nie mogę się go doczekać. Będą nowe zakupy, ale to tylko jedna strona medalu. Piłkarze muszą wrócić z urlopów, wiedząc, czego od nich oczekujemy od pierwszego dnia obozu. Nie może być tak jak w latach 90., kiedy wracało się z wakacji z nadwagą i dopiero zaczynało się pracować. Podczas urlopu czeka ich odpowiedzialna praca. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, kto wróci gotowy. Najpierw skupmy się jednak na Evertonie, City i Chelsea.

O wyciągniętej nauce:
– Nauczyłem się wiele o piłkarzach przez te kilka miesięcy, odkąd jestem menedżerem. Wielu z nich zaimponowało mi swoim nastawieniem. Są też tacy, którzy muszą sumiennie przeanalizować, na jakim etapie się znajdują. Większość jednak wie, że aby się rozwijać, muszą ciężko pracować, jak do tej pory.

O formie Anthony’ego Martiala:
– Rozmawiałem indywidualnie z zawodnikami i wśród nich znajdował się Anthony Martial. Przekazałem mu, czego oczekuję. Anthony posiada ogromny talent, podpisał nowy kontrakt, wie, że w niego wierzymy, więc musi tylko dalej nad sobą pracować.

O byciu piłkarzem Manchesteru United:
– Każdy kto gra dla Manchesteru United musi walczyć o skład i o byt w drużynie. Anthony nie różni się niczym od Rashforda, Lukaku czy Alexisa. W formacji ofensywnej mamy z czego wybierać. Wszystko zależy od nich. Zobaczymy, czy udźwigną odpowiedzialność i w jakiej będą formie, wracając na obóz przygotowawczy. Tak jak wspomniałem, nie chcę mówić o tym zbyt wiele. Przed nami wielki tydzień.

O zdobywaniu goli:
– Średnio strzelamy więcej niż dwie bramki na mecz, odkąd prowadzę tę drużynę. Statystycznie tracimy na jedno spotkanie tylko jednego gola. Uważam, że to niezły wynik. Chcemy strzelać jeszcze więcej, widzieć zwycięstwa po 4:0. Jeśli jednak potrafisz zdobywać o jedną bramkę więcej od straconej w każdym meczu, to myślę, że skończysz w tabeli na całkiem wysokiej pozycji.

Dyskusja