Getty Images

Jesse Lingard udzielił wywiadu klubowej telewizji przed meczem z Evertonem. Anglik zwrócił uwagę na fantastyczną atmosferę panującą na Goodison Park, wspomniał ostatnie zwycięstwo 2:0 na tym obiekcie, a także wypowiedział się na temat walki o TOP 4.

W niedzielę o 14:30 Manchester United zagra na wyjeździe z Evertonem i powalczy o bardzo ważne ligowe punkty. Obie drużyny mają o co grać – “Czerwone Diabły” nawet nie chcą myśleć o grze tylko w Lidze Europy w kolejnym sezonie, z kolei “The Toffies” wciąż mają szansę na zajęcie siódmego miejsca (na ten moment tracą do niego tylko punkt). Jeśli Manchester City w finale FA Cup pokona Watford, 7. lokata da prawo gry w eliminacjach Ligi Europy.

Właśnie na temat niedzielnej konfrontacji z Evertonem Jesse Lingard porozmawiał z dziennikarzem klubowej telewizji, Stewartem Gardnerem.

– Myślę, że to będzie ciężki mecz. Obie drużyny mają o co walczyć do końca sezonu. To spotkanie jest dla nich tak samo ważne, jak dla nas, więc musimy być w najwyższej formie. Biorąc pod uwagę wyniki, jakie osiągali przeciwko najlepszej szóstce, wydaje się to bardzo ciężki teren. Jeśli zagramy jednak swoją piłkę, to możemy wygrać.

Lingard bardzo miło wspomina swoją ostatnią wizytę na Goodison Park. 1 stycznia 2018 roku Manchester United wygrał w Liverpoolu 2:0, a Lingard zdobył drugą bramkę dla “Czerwonych Diabłów”. Pomocnik ma nadzieję na powtórkę z rozrywki w miejscu, gdzie, jego zdaniem, jest jednym z najlepszych w lidze pod względem atmosfery.

– Tak, pamiętam! Jedna z moich najpiękniejszych bramek. To było wielkie zwycięstwo, mamy nadzieję na to samo w ten weekend. Przeciwko Evertonowi zawsze gra się bardzo przyjemne spotkania. Goodison Park to niesamowite miejsce do gry. Potrzebujemy wsparcia naszych fanów, atmosfera jest tam niesamowita.

W zespole Evertonu gra piłkarz, z którym Lingard spotkania nie może się doczekać. Jest to Michael Keane. Zanim zasilił on szeregi “The Toffies” w 2015 roku, był zawodnikiem Manchesteru United 11 lat. Jesse pochwalił swojego kolegę za rozwój, jaki poczynił.

– Całkiem sporo rozmawiam z Mike’em. Pewnego dnia udzieliliśmy nawet razem wywiadu. Wydaje się, że znalazł w końcu swoje miejsce, ponadto gra dla reprezentacji Anglii. Widać, że mu się układa i rzeczy idą po jego myśli.

Ostatni tydzień był bardzo trudny dla Manchesteru United, który zdecydowanie przegrał z Barceloną i odpadł z Ligi Mistrzów. Drużyna, zdaniem Lingarda, zdaje sobie jednak sprawę z tego, że tylko od niej zależy czy zagra w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów i jest zdeterminowana, aby tę szansę wykorzystać.

– Wiemy co się dzieje i co musimy zrobić. Miejsce w czołowej czwórce jest koniecznością, aby w przyszłym sezonie zagrać w Lidze Mistrzów. Jest olbrzymia konkurencja. Champions League to wielkie rozgrywki, a United zasługuje na to, aby w nich występować. Porażki, takie jak z Barceloną, mają tendencje do pozostawiania negatywnych odczuć na długo po nich, ale wiemy, że mamy przed sobą wielki tydzień. Ole próbował nas od tego odciąć, sprawić, żebyśmy zostawili to za sobą i skupili się na Evertonie, Manchesterze City i Chelsea. To trzy wielkie mecze, które potrzebujemy wygrać. Musimy grać na 100% w każdym z tych spotkań i zrobić wszystko, aby zdobyć w nich trzy punkty. To jest najważniejsze.

Dyskusja