Getty Images

Paul Pogba w gorzkich słowach skomentował porażkę z Evertonem (0:4). Francuski pomocnik zanalizował postawę Manchesteru United i odniósł się do nadchodzących derbów z City, które jutro zostaną rozegrane na Old Trafford

Po dogłębnej analizie porażki z Evertonem, Paul Pogba przedstawił swoją ocenę klęski na Goodison. Stwierdził, że zarówno on, jak i cały zespół, potrzebują reakcji w nadchodzących derbach Manchesteru w środę.

– Chciałbym wiedzieć, co wtedy poszło nie tak. To były szczegóły, rozmawialiśmy o odwadze i tym wszystkim, kiedy trener pojawił się w szatni. To, co tam się stało, to było jakby grał całkiem inny zespół. To co zrobiliśmy nie jest dobre. Nie jest dobre ani dla Manchesteru United, ani dla historii tego klubu, ani dla kibiców. Przegranie meczu jest złe, szczególnie jak jesteśmy w walce o czołową czwórkę, a wynik brzmi 0:4.

– Nie lekceważę Evertonu, ale uważam, że to jak zagrałem ja, drużyna i dosłownie każdy, jest oznaką braku szacunku i lekceważenia przeciwnika. Nie szanowaliśmy siebie, klubu, kibiców.

– Czasami próbujesz dać z siebie wszystko, ale nic z tego nie wynika. Starasz się, ale tracisz piłki, który nie powinieneś tracić, przegrywasz pojedynki, które normalnie byś wygrał i nie wykorzystujesz sytuacji, które powinny być wykorzystane. Wszystko poszło źle, ale najważniejszą rzeczą jest mentalność, którą pokazujemy na boisku. To się musi zmienić. Teraz to przeszłość, a my nie możemy w niej tkwić. Trzeba myśleć o następnym meczu i poprawić się praktycznie w każdym aspekcie.

– W szatni po meczu pozwoliliśmy trenerowi i sztabowi mówić. Z ich ust poszła sama prawda. Powiedzieli, co stało się na boisku i jasno zaznaczyli, że to było nieokazanie szacunku nam samym, kolegom z drużyny, kibicom, tej koszulce… każdemu. Swoją pracą trenerzy poświęcają nam życie, podobnie jak całemu klubowi. Nie odwdzięczyliśmy im się za to i dlatego jesteśmy na siebie źli. Chcemy grać lepiej i musimy to robić. Reakcja musi zajść.

– Chcę powiedzieć, choć wiem, że to nie będzie wystarczające, że kibice chcą reakcji od piłkarzy, a jedyną drogą do przeproszenia ich jest danie z siebie wszystkiego na boisku, stwarzanie szans, zdobywanie bramek, umiejętne bronienie i praca dla zespołu. Możemy nawet przegrać mecz, ale po dobrym występie i prezentowaniu się z dumą na murawie. Tak właśnie powinniśmy przeprosić kibiców. Po prostu dając z siebie wszystko dla nas, koszulki i fanów. To my jesteśmy na boisku i nie możemy grać tak, jak w niedzielę.

– Kiedy nosisz tę koszulkę to znaczy, że na to zasłużyłeś. Ale kiedy na to zasłużyłeś, to musisz pracować i okazywać jej szacunek, podobnie jak całej kulturze gry i historii klubu oraz dawać z siebie wszystko na boisku.

– Nie chcę za bardzo wybijać się tymi słowami, ale nie chcemy wyglądać tak jak w niedzielę, bo nawet mowa ciała nie była godna tej koszulki. Kiedy tu jesteś, to na to zasłużyłeś i na boisku musisz oddać swoje życie. Musisz pracować, dać z siebie wszystko i dać się pokroić za tę koszulkę. Kluczowy jest powrót do podstaw. To zarazem łatwe, ale i trudne, ponieważ podstawowymi rzeczami są praca dla kolegów, pilnowanie swojej pozycji, bronienie, wygranie drugiej piłki, niepozwolenie rywalowi na dośrodkowanie. To są rzeczy, o których normalnie nie mówimy, ale ona pozwalają zrobić różnicę. To są podstawy, ale bardzo ważne. Przecież jak wychodzimy na murawę, to myślimy o zdobyciu bramki, a nie o dobrym dośrodkowaniu. Dlatego podstawy trzeba mieć już automatyczne.

W poprzednim sezonie, gdy Manchester City podejmował na Etihad Manchester United, był o krok od zapewnienia sobie mistrzostwa Anglii. “Czerwone Diabły” odłożyły fiestę do kolejnego spotkania, gdyż po dwóch bramkach właśnie Pogby i jednej Smallinga wygrały 3:2. W tym roku również Man Utd przyczyni się do ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie wygrania Premier League. Jeśli urwie punkty “Obywatelom”, przed wielką szansą stanie Liverpool, z kolei jeśli przegra na Old Trafford, to ekipa Guardioli najpewniej obroni tytuł.

– To nie jest taka sama sytuacja, jak rok temu. Oni koniecznie muszą teraz wygrać, bo tego potrzebują, ale my jesteśmy w tej samej sytuacji. Oba kluby o coś walczą – oni o mistrzostwo, a my o kwalifikację do Ligi Mistrzów, czyli trzecie lub czwarte miejsce. Dlatego będzie to ciężki i bardzo ważny pojedynek. Ta rywalizacja zawsze istniała. Jeszcze jak grałem w zespole U18 i przychodził mecz przeciwko City. Derby to miłość do klubu i adrenalina. Grasz w koszulce jednego z dwóch zespołów w tym samym mieście i po prostu chcesz ich pokonać. Można zobaczyć, że te mecze są bardzo intensywne, a gra w nich jest piękna. Zdobywasz wtedy doświadczenie, masz za sobą kibiców, którzy są za tobą i pchają cię do przodu. Wygranie tego meczu smakuje zupełnie inaczej od wszystkich innych.

– Mówiąc za siebie, uwielbiam grać przeciwko najlepszym zespołom z najlepszymi piłkarzami. W takich meczach dużo się uczę i zdobywam dużo doświadczenia. Po prostu chcę z nimi grać i ich pokonywać. Wspaniale jest zatrzymywać takie zespoły w lidze czy rozgrywkach międzynarodowych. Po prostu chcesz ich pokonać, bo żeby być najlepszym, trzeba wygrywać z najlepszymi. Czekam na takie spotkania.

– Oczywiście będziemy bardzo zawiedzeni, jeśli nie skończymy w czołowej czwórce. Dwa sezony z rzędu bez trofeów także nie są dobre. Jesteśmy Manchester United i gramy po to, żeby zdobywać trofea. Rok temu nic nie wygraliśmy, w tym również, a na ten moment nie wchodzimy do pierwszej czwórki. Oczywiście to bardzo rozczarowujący sezon, to nie jest dobre dla tego klubu.

Dyskusja