manutd.com

Manchester United nie zdołał odkupić win po spotkaniu z Evertonem, wyrwać się z kryzysu, a przede wszystkim – wykorzystać nadarzającej się okazji, by tchnąć ostatnio iskrę nadziei w walkę o przyszłoroczną Ligę Mistrzów. W derbach Manchesteru lepsza okazała się drużyna City, która zwyciężyła 2:0 po golach Bernardo Silvy i Leroya Sane.

W grze “Czerwonych Diabłów” w pierwszej połowie ciężko było odnaleźć ślady po upokarzającej porażce z Evertonem. Gospodarze ze zdwojoną determinacją inicjowali pressing na rywalu, skupiając się głównie na Vincencie Kompanym, który nie radził sobie z szybkimi kontrami i szybko zapracował na żółtą kartkę. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera konsekwentnie realizowali plan meczowy, ale w akcjach ofensywnych pozwalali sobie na zbyt wiele błędów technicznych.

Manchester City do przerwy nie zdołał sobie stworzyć zbyt wielu klarownych sytuacji, jednak dwukrotnie zmusił De Geę do interwencji. Najpierw bombę zza szesnastki posłał Bernardo Silva, a przed przerwą koronkowej akcji dokładniejszym strzałem nie zdołał zakończyć Sterling.

Tuż po przerwie urazu w starciu z Pogbą doznał Fernandinho i Pep Guardiola zdecydował się posłać do boju Leroya Sane, przesuwając niżej Gundogana. Niemiecki duet w krótkim czasie zmienił obraz spotkania.

W 54. minucie Gundogan dograł piłkę na prawą stronę do Silvy, który zszedł do środka i wyprowadził City na prowadzenie uderzeniem przy bliższym słupku. Strzał, choć zaskakujący i precyzyjny, nie powinien był minąć Davida de Gei.

Już w kolejnej akcji mogło być 2:0 dla podopiecznych Guardioli, ale po ładnym rozegraniu i strzale Aguero piłka tylko przetarła słupek.

W 66. minucie City podwoiło prowadzenie. Piłkę stracił Fred i goście błyskawicznie przenieśli akcję na drugą stronę do Sane, który zdecydował się sam wykończyć kontrę. I tym razem w bramce nie popisał się David de Gea.

Mimo wprowadzenia aż trzech zawodników ofensywnych, “Czerwone Diabły” nie zdołały zepchnąć City do defensywy i wynik nie uległ zmianie.

Porażka w derbach Manchesteru była dla “Czerwonych Diabłów” siódmą w ostatnich dziewięciu meczach we wszystkich rozgrywkach.

Manchester United – Manchester City 0:2 (0:0)
Bramki: B. Silva 54′, Sane 66′

Manchester United: De Gea, Darmian (Sanchez 83′), Smalling, Lindelof, Shaw, Young, Fred, Pereira (Lukaku 72′), Pogba, Lingard (Martial 83′), Rashford

Manchester City: Ederson, Walker, Kompany, Laporte, Zinchenko, Fernandinho (Sane 51′), Gundogan (Danilo 89′), Silva, Bernardo, Sterling, Aguero (Jesus 89′)

Dyskusja