W niedzielę Manchester United zmierzy się na własnym stadionie z kontrkandydatem do miejsca w czołowej czwórce, Chelsea. Dzisiaj, o 11:00, Ole Gunnar Solskjaer spotkał się z dziennikarzami na przedmeczowej konferencji prasowej, aby podzielić się przeczuciami i informacjami dotyczącymi kadry.

Wytłumaczenie nierównej formy:
– Taki jest futbol, tacy są ludzie, takie są różnice. Oczywiście, można powiedzieć, że wcześniej graliśmy z tzw. łatwymi drużynami, a teraz zaczęły się schody. Trzeba jednak patrzeć na sezon jak na cały scenariusz. Obecna kampania była bardzo emocjonująca dla piłkarzy i klubu. Mieliśmy wzloty i upadki. Jako piłkarz musisz się z tym pogodzić. Tak samo jest w przypadku trenera i menedżera. Mamy do czynienia z ludźmi.

O wywiadzie Marcusa Rashforda po meczu z City dotyczącym trzymania się razem:
– Myślę, że mogliście dostrzec w środę, że piłkarze chcą grać dla siebie nawzajem i być w tym klubie dla siebie nawzajem. Nie wykonaliśmy swojej pracy w meczu z Evertonem. To chłopak, którego został przez to zraniony. Rashford mocno odczuł porażkę w derbach, myślę, że tak jak wszyscy. Spotkanie z Evertonem otworzyło nam oczy. W ostatnich dziesięciu dniach było nam naprawdę trudno. Czasami potrzebujesz podzielić się swoimi emocjami w wywiadzie. Wiemy jednak, że jeśli chcemy, aby ten klub ponownie odnosił sukcesy, to musimy trzymać się razem, definitywnie, 24 godziny na dobę.

O średniej punktowej:
– Uważam, że w ostatnich tygodniach wszyscy dostrzegli, jaka jest rzeczywistość i w jakim miejscu się znajdujemy. Jeśli spojrzymy na ogólną średnią punktów w ostatnich pięciu sezonach, to wynosi ona ok. 70 punktów. Obecnie zdobyliśmy ich 64. Taki jest nasz poziom. W takiej rzeczywistości funkcjonujemy. Przez pięć ostatnich kampanii jesteśmy mniej więcej w tym samym punkcie i nie jest to wystarczająco dobre. Chodzi o ostatnie sześć, siedem czy osiem meczów. Czeka nas wielkie wyzwanie, byśmy mogli ponownie rywalizować o najwyższe laury.

Przyszłość Paula Pogby:
– W piłce nożnej niczego nie można brać za pewnik. Ale tak, twierdzę, że Paul Pogba z nami zostanie. Mogę was zapewnić, że jest teraz bardzo zdeterminowany, aby odnieść sukces w Manchesterze United.

– Paul wyznaczył sobie pewne standardy, ponieważ kreuje nam szanse, zdobywa bramki i wykonuje niebotyczną pracę. Takie są media, tacy są kibice, oczy wszystkich skierowane są na Paula. Wtedy na myśl nasuwają się pytania, czy może spisywać się lepiej? Paul wykonuje dla nas fantastyczną pracę, ale pamiętajmy, że też jest człowiekiem.

– Wszyscy jesteśmy tacy sami. Chcemy, aby spisywał się dobrze. Jest liderem w szatni i na boisku. Wracając do gwarancji, powiedziałbym tak, mogę wam to zagwarantować, ale w życiu nigdy nie mów nigdy. Jeśli chodzi o moje zdanie, to uważam, że zostanie z nami.

O byciu liderem:
– Wiecie, że świat się zmienił. Nie mamy w szatni Robbo [Bryan Robson], Roya Keane’a czy Steve’a Bruce. Wszyscy się różnimy i mamy skład pełen utalentowanych piłkarzy. Przywództwo to inna kwestia, przejawia się na różnych płaszczyznach i ci zawodnicy w pewnym sensie to mają.

– Uwielbiam grać przy Royu Keanie. Był fantastycznym kapitanem. Wszyscy mówią o Bryanie Robsonie. Teraz jest zupełnie inaczej. Społeczeństwo jest inne, wszyscy jesteśmy, jeśli chodzi o sposób przewodzenia. Nie prowadzę zespołu w taki sam sposób jak sir Alex Ferguson. Van Gaal, Mourinho, wszyscy jesteśmy innymi liderami.

O posadzeniu na ławce Davida de Gei:
– Nawet o tym nie pomyślałem. Dlaczego? Ponieważ ufam Davidowi i jak dla mnie, to najlepszy piłkarz Manchesteru United w ostatnich sześciu, siedmiu latach. Był po prostu fenomenalny. Przechodzenie przez trudny okres to część kariery każdego piłkarza. David znów nas zachwyci, bez obaw.

Wpływ negocjacji kontraktowych na zawodników:
– Jest to coś, z czym trzeba sobie radzić w piłkarskiej karierze. Nie zawsze masz kontrakt na pięć lub dziesięć lat, ewentualnie trzy lub dwa lata. Uważam, że David każdego kolejnego dnia robi to, co powinien robić.

O grze Andera Herrery w końcówce sezonu:
Myślę, że zagra. Pozostały trzy mecze, a pełen entuzjazmu Ander wrócił do treningów. Prawdopodobnie znajdzie się w kadrze meczowej. Uważam, że jest wystarczająco zdrowy, aby pojawić się w niedzielę na boisku. Nie mogę wam tego zagwarantować, ponieważ pozostały jeszcze dwa dni do pojedynku, ale ćwiczył z nami w ostatnich dniach. Był kontuzjowany.

Dyskusja