Richard Sellers / Getty Images Europe

Ole Gunnar Solskjaer martwi się każdą pozycją piłkarską swojego składu – donosi “Evening Standard”. Szkoleniowiec Manchesteru United zdaje sobie sprawę, że wszystkie problemy nie zostaną rozwiązane w ciągu jednego okna transferowego. Ukończenie bieżącego sezonu poza czołową czwórką w Premier League może przeszkodzić w zakontraktowaniu topowych piłkarzy.

Solskjaer szacuje ilość pracy do wykonania, jaka czeka jego zespół. Wszystko po to, żeby wkrótce stać się odpowiednim rywalem Manchesteru City czy Liverpoolu w walce o mistrzowski tytuł angielskiej ligi. Po porozumieniu się z władzami klubu, Norweg ma powstrzymać się od hurtowych zmian w jego pierwszym okienku transferowym.

Ander Herrera, Juan Mata i Antonio Valencia odejdą z drużyny za darmo. Matteo Darmian i Marcus Rojo są na liście piłkarzy, którzy opuszczą skład, jeśli tylko pojawi się odpowiednia oferta. To jest tylko początek kapitalnego remontu w grupie “Czerwonych Diabłów”.

Forma Ashley’a Younga przechodzi poważny kryzys, odkąd Anglik podpisał nowe, roczne przedłużenie kontraktu. 33-letni piłkarz z obecną formą, raczej nie będzie pierwszym wyborem jako prawy obrońca w kolejnym sezonie. U Nemanji Maticia także można zauważyć znaczne obniżenie piłkarskich możliwości.

Fred też nie pokazał niczego, odkąd przyszedł w lecie za 52 mln funtów. Wygląda na to, że Brazylijczyk nie pasuje do planów Solskjaera. Podobnie może być z Romelu Lukaku, który stracił miejsce w podstawowym składzie na rzecz Marcusa Rashforda. Belg jest za uważany za drogiego, jeśli miałby być tylko rezerwowym. Niedawno mówił on o marzeniu gry w Serie A. Marzenie te może znacząco przyspieszyć opuszczenie Old Trafford przez Belga.

Czarne chmury wiszą też nad Alexisem Sanchezem. Przy zarobkach 450 tysięcy funtów tygodniowo, oczekuje się od Chilijczyka znacznie więcej, niż ostatnio pokazuje. Zarząd klubu pozwolił Solskjaerowi podjąć ostateczną decyzję związaną z przyszłością byłego gracza Arsenalu. Można odczuć, że trener “Czerwonych Diabłów” wolałby sprzedać Sancheza, a nie Lukaku.

Według Norwega sześciu nowych zawodników może być wygórowaną liczbą w jednym okienku transferowym. W związku z planami Solskjaera na przyszłość oraz obecną formą jego piłkarzy, wygląda na to, że na Old Trafford będzie więcej pożegnań niż powitań.

Na liście życzeń Man United jest Jadon Sancho, który też mógłby wspomóc atak. Innym Portugalczykiem, którym zainteresowany jest klub, jest Joao Felix, który ma świetne zdolności techniczne  i potrafi szybko atakować.

Priorytetem jest znalezienie prawego obrońcę. Numerem jeden na liście jest grający w Crystal Palace – Aaron Wan-Bissaka. Od dwóch lat rekruterzy Manchesteru United szukają też światowej klasy piłkarza, który pomoże załatać dziury na środku defensywy. Kalidou Koulibaly jest kandydatem na to miejsce. Napoli żąda za niego ponad 100 mln funtów. Ed Woodward zaakceptuje wysoki rachunek za piłkarza, jeśli będzie on spełniał wymagane kryteria jakościowe.

Monitorowany jest też pomocnik Evertonu Idrissa Gueye, któremu pomógł fenomenalny, zeszłotygodniowy występ przeciw Man United. Kwota poniżej 30 mln funtów, także może zachęcić do zakupu. W kręgu zainteresowań jest Declan Rice z West Hamu, ale jest znacznie droższą opcją na tą pozycję.

Bruno Fernandes z Sportingu Lizbona też jest w stanie dodać kreatywność w środku pola oraz dołożyć kilka goli. Pomogłoby to Paulowi Pogbie, jeśli ten zostanie na Old Trafford.

Brak goli z gry jest jednym z problemów, z którymi musi zmierzyć się Solskjaer budując zespół. Jedno jest pewne, szatnia Manchesteru United może spodziewać się letniego przewietrzenia.

Solskjaer zdaje sobie sprawę, że tego lata będzie przeprowadzona prawdziwa rewolucja na Old Trafford. Norweg otrzyma 200 mln funtów na wydatki, a Woodward pozwolił na rozszerzenie modelu “trzech odchodzi, trzech przychodzi”. Wszystko po to, aby powoli zbliżać się do rządzących ligą Liverpoolu i Manchesteru City.

Dyskusja