betting.com

Do końca sezonu pozostały już tylko tylko trzy kolejki. W Premier League wciąż nie rozstrzygnięto, kto zajmie miejsca 3-6. Wyścig żółwi po występy w Lidze Mistrzów pozwolił Manchesterowi United utrzymać się w grze mimo dwóch porażek z rzędu. Czy “Czerwone Diabły” przełamią swoją passę i pokonają obecnie czwartą drużynę tabeli? Na Old Trafford przyjedzie londyńska Chelsea!

Pojedynek z Chelsea to prawdopodobnie ostatnia nadzieja dla wszystkich kibiców, którzy modlą się teraz w domach o zajęcie miejsca w czołowej czwórce. Porażka czy remis kompletnie przekreślą szansę podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera na wtorkowe i środowe wieczory z Ligą Mistrzów. Taka wizja niesie ze sobą mnóstwo złych konsekwencji, dlatego “Czerwone Diabły” podczas niedzielnej konfrontacji muszą zrobić wszystko, aby wygrać to spotkanie. W Polsce takie potyczki nazywamy meczem o “sześć punktów”, które muszą znaleźć się na koncie Manchesteru United.

Po blamażu z Evertonem a przed wielkimi derbami Manchesteru, Ole Gunnar Solskjaer obiecał wszystkim, że jego zawodnicy będą walczyć o każdy centymetr boiska. Tak było, ale zabrakło w tym piłkarskiej jakości. Na pomeczowej konferencji prasowej Norweg z bólem serca wypowiadał słowa o wyższości Manchesteru City i wyznaczanych przez nich standardach. Trudno się nie zgodzić. Miasto pod względem trofeów już dawno nie jest czerwone. Gdzieniegdzie pojawiają się przebitki diabelskiego koloru, ale jeśli na Old Trafford nie dojdzie do rewolucji, błękit pochłonie każdą dzielnicę mimo waleczności dzielnych fanów  z Old Trafford.

Sezon 2019/2020 z Ligą Europejską będzie prawdziwym dramatem i kolejnym krokiem wstecz dla Manchesteru United. Po dwóch porażkach z rzędu, niewielu wierzyło, że pozostanie jeszcze płomyk nadziei. Na szczęście w tym sezonie nie tylko “Czerwone Diabły” lubią się kompromitować, ale również Arsenal i Chelsea. Dzisiaj do tego grona dołączył Tottenham, który mógł już witać się z gąską, ale przegrał u siebie z West Hamem (0:1).

Niedzielne popołudnie będzie zatem pojedynkiem dwóch schorowanych gigantów, na którym wiele mogą zyskać “Kanonierzy” – kolejny schorowany gigant. W ich przypadku, przy odpaleniu armat, może dojść do poważnego samookaleczenia. Przy ewentualnym zwycięstwie nad “The Blues”, wciąż będzie trzeba liczyć na kolejne potknięcia bezpośrednich rywali. Zawodnicy Unaia Emery’ego w niedzielę zmierzą się z Leicester City, a dwa ostatnie mecze sezonu rozegrają z Brighton (dom) oraz nieprzewidywalnym Burnley (wyjazd). Chelsea po spotkaniu z Manchesterem United czeka mecz z Watfordem na własnym stadionie oraz Leicester City na wyjeździe. Ole Gunnar Solskjaer powinien zaprosić na kolację Brendana Rogersa i ładnie się do niego uśmiechać, bo być może to właśnie w rękach byłego szkoleniowca Liverpoolu będzie leżał los “Czerwonych Diabłów”. W niedzielę o 17:30 trzeba jednak zgarnąć komplet punktów.

Historia meczów z Chelsea w tym sezonie zapowiada dobry dzień dla kibiców z Teatru Marzeń. Remis 2:2 na Stamford Bridge, gdzie “The Blues” wyrwali jeden punkt w ostatniej akcji meczu oraz wygrana 2:0 w 1/8 finału FA Cup, gdzie Ole Gunnar Solskjaer wytrącił Maurizio Sarriemu wszystkie zadymione asy z rękawa. A motywacja piłkarzy Manchesteru United, która jest tak poddawana w wątpliwość, nie powinna być problemem. Przez cały tydzień od porażki z Evertonem i Manchesterem City nad “Czerwonymi Diabłami” pastwią się wszyscy, więc jest co udowadniać.

“Cwaniaczki, beztalencia, krętacze, wyłudzacze, oportuniści” – jak na to zareagujecie? Mam nadzieję, że nie ucieczką z klubu i słowami “trzymajmy się razem, bo nie zagraliśmy jak na Manchester United przystało, w następnym sezonie musimy spisywać się lepiej”.

Na koniec chciałbym przytoczyć dwa wspaniałe cytaty polskiej myśli szkoleniowej, które idealnie oddadzą to, co czuje w tym momencie większość kibiców “Czerwonych Diabłów”.

„Kiełbasy do góry i golimy frajerów”

„Nie wiem, jak to k…a zrobicie, ale macie ten mecz wygrać”

Ole, szefie… Nie wiem jak, ale skontaktuj się ze ś.p. Januszem Wójcikiem. On ci powie, jak tych chłopaków zmotywować, jeśli Ty nie potrafisz.

SYTUACJA KADROWA:

Manchester United: w niedzielę możemy być świadkami jednego z ostatnich występów Andera Herrery w koszulce “Czerwonych Diabłów”. Ole Gunnar Solskjaer na przedmeczowej konferencji zapowiedział, że istnieje spore prawdopodobieństwo, że Hiszpan pojawi się na murawie jako ostatni bastion ratunku. Oby tylko zawirowania kontraktowe nie miały na niego takiego wpływu jak na Davida de Geę. Nasz bramkarz w ostatnich tygodniach nie spisuje się najlepiej, ale wygląda na to, że norweski szkoleniowiec nie zamierza rotować golkiperami w tak istotnej końcówce sezonu.

Jedynym znakiem zapytania jest występ Scotta McTominaya, który nie przeszedł pomyślnie badań mających zweryfikować, czy Szkot jest zdolny do gry przeciwko “The Blues”. Ostateczna decyzja dotycząca wychowanka United zapadnie tuż przed spotkaniem.

Nie wystąpią: Antonio Valencia
Niepewny występ: Ander Herrera, Scott McTominay, Eric Bailly, Marcos Rojo

Chelsea FC: Maurizio Sarri przed meczem z Manchesterem United może mieć niemały ból głowy w środku pomocy. W meczu z Burnley kontuzji żeber nabawił się N’golo Kante i opuścił murawę przed końcowym gwizdkiem sędziego. Do końca sezonu z gry wykluczeni są Antonio Rudiger oraz Callum Hudson-Odoi.

Nie wystąpią: Antonio Rudiger, Callum Hudson-Odoi
Niepewny występ: N’golo Kante

PRZEWIDYWANY SKŁAD:

FAKTY MECZOWE:

– Manchester United może wygrać z Chelsea trzy domowe mecze z rzędu po raz pierwszy od 1957 roku.

– Londyńczycy pokonywali “Czerwone Diabły” 18 razy w meczach Premier League. Żadna inna drużyna nie odniosła tylu zwycięstw.

– Chelsea w sześciu meczach, które wygrała na Old Trafford, miała na ławce trenerskiej innego szkoleniowca. Dla pięciu z nich był to pierwszy pierwszy ligowy pojedynek na tym stadionie.

– Manchester United przegrał 7 z 9 dziewięciu kolejnych meczów po raz pierwszy od października 1962 roku. Passa została przerwana w weekend, w którym został rozwiązany Kryzys kubański.

– “Czerwone Diabły” nie potrafią strzelić gola od trzech meczów z rzędu w Premier League. Cztery takie spotkania zdarzyły się w okresie październik-listopad 1992 roku.

– Od ostatniego gola z gry we wszystkich rozgrywkach minęło 527 minut. Został on zdobyty przez Scotta McTominaya przeciwko Wolverhampton w przegranym meczu 1:2.

– Klub z Old Trafford nie potrafi zachować czystego konta od 12! spotkań. To najdłuższa seria od 1970 roku, gdy obrona została przedziurawiona aż 16 razy z rzędu.

– Chelsea przegrała 5 z ostatnich 7 wyjazdowych spotkań z zespołami z górnej połowy tabeli. Wyjątkiem była wygrana z Watfordem podczas Boxing Day (2:1).

– “The Blues” nie potrafią również odnieść wyjazdowego zwycięstwa od ośmiu spotkań przeciwko zespołom z czołowej szóstki. Ostatni raz udało im się pokonać Tottenham na Wembley w sierpniu 2017 roku. Ich bilans to: 2 remisy, 6 porażek.

– Podopieczni Sarriego wygrali tylko 2 z 11 meczów, w których jako pierwsi tracili gola (2 remisy, 7 porażek). Oba zwycięstwa przyszły w pojedynkach przeciwko Cardiff City.

– Gonzalo Higuain może pochwalić się zatrważającą liczbą czterech goli przeciwko zespołom z dolnej szóstki. Przeciwko górnej szóstce rozegrał pięć meczów, 323 minuty i uwaga… oddał tylko 1 strzał na bramkę.

– Dla Kepy Arrizabalagi oraz Rossa Barkleya może być to 50. występ dla klubu we wszystkich rozgrywkach.

Mecz: Manchester United – Chelsea
Rozgrywki: 35. kolejka Premier League
Data: 28.04.2019r. (niedziela), godz. 17:30
Miejsce: Old Trafford, Manchester
Sędzia: Martin Atkinson
Transmisja: Canal+ Sport 2

Dyskusja