Getty Images

Dyrektor wykonawczy Manchesteru United odwiedził ośrodek treningowy Carrington drugi raz w ciągu tygodnia. Według informacji Manchester Evening News tematem jego rozmów ze sztabem były kontrakty obecnych zawodników oraz opracowanie strategii transferowej na zbliżające się okienko.

Woodward pojawił się w Carrington, gdzie odbył kolejne rozmowy z Ole Gunnarem Solskjaerem dotyczące sytuacji kontraktów obecnych zawodników oraz nadchodzącego okna transferowego. Dyrektor wykonawczy pojawił się w Carrington już drugi raz w ciągu tygodnia, co może sugerować, że działania związane z planowaniem do kolejnego sezonu właśnie się rozpoczęły. Spotkanie miało miejsce tuż po zremisowanym spotkaniu z Chelsea. United znajdują się trzy punkty za czwartym miejscem, które daje możliwość wystąpienia w Lidze Mistrzów, jednak klub z Manchesteru musi obecnie liczyć na potknięcia swoich bezpośrednich rywali w walce o czołową czwórkę.

Oprócz Ole Gunnara Solskjaera w rozmowie z dyrektorem wykonawczym udział brał asystent menedżera “Czerwonych Diabłów” Mike Phelan. Woodward zwykle pojawia się w ośrodku treningowym po meczach rozegranych u siebie, jednak teraz oprócz rutynowych odwiedzin, celem jego pojawienia się w Carrington miały być kontrakty piłkarzy Manchesteru. Według informacji Manchester Evening News Dean Henderson, wypożyczony do Sheffield United, które w przyszłym sezonie wystąpi w Premier League, chciałby przedłużyć swój pobyt w przyszłorocznym benjaminku angielskiej ekstraklasy. Klub z “Old Trafford” prowadzi również rozmowy z Davidem de Geą oraz Juanem Matą na temat przedłużenia ich kontraktów. Hiszpański pomocnik z końcem obecnego sezonu będzie wolnym agentem więc w przypadku potencjalnego odejścia Maty, Manchester United nie uzyska żadnego profitu.

Według źródeł Manchester Evening News, klub z Old Trafford kompletnie zmienił swoją politykę transferową w związku z ogłoszeniem Ole Gunnara Solskjaera długoterminowym menedżerem “Czerwonych Diabłów”.  Preferencją włodarzy klubu jest dopięcie transferów już w maju, tak jak miało to miejsce w przypadku Diogo Dalota oraz Freda w zeszłym roku. Wymienione transakcje były jednak łatwiejsze ze względu na zainstalowane klauzule odstępnego w kontraktach zawodników.

Manchester United ma sto jeden dni na wzmocnienie składu, który prawdopodobnie w przyszłym sezonie będzie występował w Lidze Europy. Jak podaje Manchester Evening News Ole Gunnar Solskjaer chce, by Mike Phelan zrewolucjonizował proces rekrutacji potencjalnych zawodników do klubu przed nieuniknioną przebudową składu “Czerwonych Diabłów”. Norweg wraz ze swoim asystentem są zgodni co do polityki transferowej i inwestowaniu w młodych zawodników, którzy zrozumieją kulturę klubu oraz jego boiskowe tradycje. Klub chce skupić się na kupnie perspektywicznych, brytyjskich piłkarzy i obrać konkretną politykę transferową, po tym jak była ona mocno nieokreślona pod wodzą Jose Mourinho. Preferencją Mikea Phelana jest kompletna zmiana podejścia do zakontraktowania nowych piłkarzy i odejście do kupna zawodników ze statusem wielkich gwiazd, jak miało to miejsca podczas sześciu lat rządów Eda Woodwarda.

– Musimy myśleć o kupnie piłkarzy z odpowiednią osobowością, którzy wkomponują się w nasz skład. Nie chodzi o to, by kupić mega gwiazdę, która natychmiastowo dokona cudu i zamiast walczyć o czołową czwórkę nagle będziemy walczyć o mistrzostwo- informował Ole Gunnar Solskjaer.

Solskjaer zgadza się z podejściem Phelana i nie chce, by potencjalni nowi zawodnicy blokowali rozwój piłkarzy z akademii Manchesteru United. Mimo braku oficjalnego potwierdzenia ze strony klubu w związku z pozycją Phelana, Norweg jest pewny jego pozostania w sztabie Manchesteru United. Według źródeł klub również oczekuje takiego rozwoju sytuacji. Spekuluje się, że Mike Phelan, który obecnie zakontraktowany jest przez australijski klub Central Coast Mariners jako dyrektor sportowy mógłby objąć podobne stanowisko w Manchesterze United, jednak Solskjaer jest przeciwny takiemu rozwiązaniu.

Dyskusja