Były wieloletni menedżer Arsenalu, Arsene Wenger, skomentował zbliżające się letnie okno transferowe w wykonaniu Manchesteru United.

Zdaniem francuskiego szkoleniowca, “Czerwonym Diabłom” może być trudno o pozyskanie najlepszych zawodników, a przebudowa drużyny będzie stanowiła duże wyzwanie dla Ole Gunnara Solskjaera. Do zbliżającego się okienka transferowego mocno przygotowują się takie kluby jak Real Madryt czy Bayern Monachium, które stanowią poważną konkurencję w rywalizacji o dobrych piłkarzy.

– Manchester United wydał dużo pieniędzy. Wciąż mają wiele środków na koncie, ale teraz czeka ich cięższa robota.

– To, co wydaje się najbardziej interesujące pod względem letniego okienka transferowego, to fakt, że mnóstwo wielkich klubów wyjdzie na zakupy, aby ściągnąć nowych piłkarzy. Na rynku jest zdecydowanie więcej pieniędzy niż zawodników, więc będzie trudno, aby zrobić to w odpowiedni sposób.

– Pieniądze wydawać będą Real Madryt, Bayern Monachium, PSG, Manchester United, Arsenal i Chelsea. Więcej pieniędzy niż zawodników. To może okazać się problemem dla tych wielkich firm.

Manchester United od odejścia sir Aleksa Fergusona w 2013 roku nie potrafił zdobyć mistrzostwa Anglii. Ole Gunnar Solskjaer jest czwartym menedżerem, który spróbuje nawiązać do wielkich osiągnięć Szkota. Arsene Wenger zapytany o to, dlaczego klub z Old Trafford tak bardzo cierpi, odpowiedział:

– Są trzy główne czynniki. Przede wszystkim sir Aleks Ferguson miał wielką osobowość. Jego istota w klubie i jakość była dominująca.

– Po jego odejściu myślę, że skończyła się pewna generacja, zbiegająca się z zakończeniem kariery przez Ryana Giggsa. Czas wyjątkowych piłkarzy dobiegł końca.

– Kolejnym czynnikiem jest zła polityka rekrutacyjna, która się nie powiodła. Starsze pokolenie było duchem Manchesteru United. Zatracili swojego ducha, ponieważ wszyscy ci zawodnicy starej generacji daliby się pokroić za ten klub. Piłkarze, których kupili, nie sprawdzili się.

– Te trzy, zebrane do kupy czynniki pokazują, że kontynuacja sukcesów nie jest łatwa.

Dyskusja