Sky Sports

Garry Neville w rozmowie z “Sky Sports” krytykuje sytuację w Manchesterze United. Były obrońca uważa, że ciągłe zmiany menedżerów nie pozwalają na zbudowanie stabilności w klubie. Nie jest też zaskoczony odejściem Andera Herrery oraz wątpliwościami Marcusa Rashforda z podpisaniem nowego kontraktu.

Kontrakt Rashforda wciąż jest wielką niewiadomą. Natomiast Ander Herrera, mimo występu w zremisowanym meczu z Chelsea, prawdopodobnie przejdzie za darmo do Paris Saint-Germain. Według Gary’ego Neville’a piłkarze starali dawać z siebie wszystko, aby pomóc drużynie. Jednak klub nie odwdzięczył się tym samym.

– Wydaje mi się, że Herrera nie robi tego z braku szacunku do klubu. Był genialnym profesjonalistą przez kilka lat. Jednak wszystkie te spekulacje, dotyczącego jego odejścia do PSG… Manchester United pozwolił na wygaśnięcie kontraktu. Jeśli chcieli go w drużynie, powinni podjąć decyzję trochę wcześniej – powiedział Neville.

– Innym problemem z Manchesterem United jest zmiana menedżera co 18 miesięcy czy dwa lata. Jednemu trenerowi piłkarz pasuje, inny nie chce przedłużyć mu kontraktu. Wtedy przychodzi nowy szkoleniowiec, ale jest już za późno, bo graczowi wygasa kontrakt. Dlatego w klubie potrzeba planu, kogoś kto będzie podejmował takie decyzje za menedżera. Chroni to piłkarza i chroni to jego wartość.

W rozmowie z “Sky Sports”, Neville wspomniał też, że klub powinien budować przyszłość wokół takich piłkarzy jak Rashford.

– Osobą, która wyróżnia się jest Marcus Rashford. Jest tutaj od ósmego lub dziewiątego roku życia, a klub ma problem z zatrzymaniem go. To nie oznacza nic dobrego. Nie można rozglądać się za piłkarzami, grającymi w reprezentacjach narodowych i dziwić się, że nie chcą podpisać kontraktów, kiedy młodziak, która gra dla tej drużyny od wielu lat, zastanawia się nad umową. Tacy piłkarze rozglądają się za innymi miejscami pracy – zakończył Anglik.

Dyskusja