Manchester United odebrał sobie nadzieję na awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów, remisując z Huddersfield 1:1. Ole Gunnar Solskjaer na pomeczowej konferencji prasowej skomentował występ swoich podopiecznych.

KONFERENCJA PRASOWA

Widzieliśmy twój uśmiech podczas tego zawstydzającego występu twoich piłkarzy. Z czego on wynikał? Kibice są rozczarowani, ponieważ w przyszłorocznej Lidze Mistrzów zabraknie Manchesteru United.

– Jestem optymistą z natury. Myślę, że uśmiech to najlepszy sposób na podejście do meczu piłkarskiego. Nie wiem jednak, o którym momencie mówisz. Częściej uśmiechałem się podczas pierwszych 20-25 minut, ponieważ rozgrywaliśmy dobre zawody. Nie byliśmy jednak w stanie wykorzystywać kolejnych wykreowanych sytuacji. Ostatecznie okazało się, że nie zagraliśmy wystarczająco dobrze. Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Nie zagramy w Lidze Mistrzów. Sądzę jednak, że to prawdziwe odzwierciedlenie tego sezonu. Tabela nie kłamie.

Ostatnio powtarzałeś, że nie prezentujecie odpowiedniego poziomu na Manchester United. Fani oczekiwali odpowiedzi, reakcji, a znowu zawiedliście.

– Mieliśmy wzloty i upadki. W pierwszych 30 minutach gry stwarzaliśmy sobie więcej okazji niż zazwyczaj. Jeżeli nie potrafisz zamienić tego na gole, to zawsze musisz liczyć się z tym, że dasz powód do zadowolenia kibicom gospodarzy lub gościu. Staliśmy się niechlujni i nie spisaliśmy się na miarę naszych możliwości. Taka prawda. Pozwoliliśmy im tworzyć sytuacje i podarowaliśmy im gola po naszym rzucie rożnych. To coś, co musimy poprawić w następnym sezonie.

Zwracałeś uwagę na brak zaangażowania u swoich piłkarzy. Czy dzisiaj możesz powiedzieć to samo?

– Nastawienie nie było problemem. Mogę powiedzieć, że piłkarze biegali, starali się. Zabrakło nam jakości. To rozczarowujące, ponieważ powinniśmy zagrać lepiej, ale tak się nie stało. Nasi rywale zaczęli tworzyć sobie szanse. Przez pół godziny gry pierwszej połowy nie potrafili nawet podejść do naszego pola karnego. Cały sezon nie byliśmy konsekwentni. Mieliśmy dobre i złe okresy. Dzisiaj również. Mieliśmy dobry moment, a później bardzo zły. Szóste miejsce doskonale odwzorowuje obecną kampanię.

Czy braliście takie okoliczności pod uwagę?

– Jak najbardziej. Mieliśmy to w głowach. Daliśmy sobie szansę bycia w Lidze Mistrzów. Coś nad czym nie myśleliśmy, stało się możliwe. Los dał nam wiele okazji, aby zająć trzecią lub czwartą pozycję. Nie byliśmy jednak w stanie tego dokonać. Liga Europy to prawdopodobnie odpowiednie miejsce dla nas. Jeśli Manchester City nie wygra FA Cup, nasz sezon zacznie się bardzo wcześnie, ponieważ czekają nas wczesne kwalifikacje. Przez to nasze zadanie może być jeszcze trudniejsze.

Czy piłkarze cię zawiedli?

– Nie zawodzą mnie, jesteśmy drużyną. Pracowaliśmy naprawdę ciężko. W końcówce byliśmy tym zmęczeni. Słyszałem, jak Jurgen Klopp opowiadał o tym, że jego drużynę wypełnia mnóstwo energii i są gotowi na kolejny mecz. Gdy osiągasz dobre rezultaty, zyskujesz wiele pokładów energii. Tacy są ludzie. Mając złe wyniki, tracisz zapał i zaczynasz się martwić. Właśnie to dopadło nas pod koniec sezonu.

Istnieje taka ewentualność, że będziecie musieli przebrnąć przez kwalifikacje, aby zagrać w Lidze Europy. Jak może to wpłynąć na twój zespół w przyszłym sezonie?

– Nie chcemy tego. Poczekajmy, co się wydarzy w następnym tygodniu. Zobaczmy, jak potoczą się losy Arsenalu i finał z udziałem Manchesteru City. Taka jest rzeczywistość. Być może dzieciaki dostaną szansę występu.

Czy sam spodziewałeś się, że znajdziesz się w takiej sytuacji?

– Można wykorzystać Ligę Europy jako coś pozytywnego. Arsenalowi i Chelsea udało się tego dokonać w tym roku. Kilka lat temu nam również, gdy wygraliśmy Ligę Europy. Mówiliście o uśmiechaniu się. Jestem optymistą z natury. Trzeba wyciągnąć z tego jak najwięcej. Czy będzie to szansa dla takich zawodników jak Chong, Greenwood, Garner? Wyciągnijmy z tych rozgrywek jakieś pozytywy, nieważne jakie.

Czy to był ostatni występ Alexisa Sancheza w barwach Manchesteru United?

– Nie mogę rozmawiać teraz o indywidualnościach. Dla każdego mógł być to ostatni występ. Nie chciałbym rozmawiać w tym momencie o pojedynczych piłkarzach. To nie byłoby stosowne.

Czy Sanchez ponownie cię rozczarował?

– Dzisiaj nie zawinił jeden piłkarz, lecz cała drużyna.

Jakie urazu doznał?

– Doznał kontuzji kostki. Nie wiem dokładnie, co się wydarzyło, ponieważ jeszcze się nie widzieliśmy.

Dyskusja