manutd.com

Mecz z Huddersfield to przedostatnia kolejka Premier League, a także ostatnie wyjazdowe spotkanie Manchesteru United w sezonie 2018/2019. Jeśli “Czerwone Diabły” wciąż liczą na zajęcia miejsca w czołowej czwórce, to nie ma mowy o innym rezultacie niż zwycięstwo.

Pojedynek z Chelsea w ramach 36. kolejki miał być ostatnią szansą na przedłużenie nadziei na zajęcie miejsca w top 4. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera musieli pokonać “The Blues” i przez pewien okres meczu można było się spodziewać, że tak się stanie. Przyszedł i odarł z marzeń jednak ten, który jako jedyny przez wiele sezonów wlewał w kibiców nutkę optymizmu dotyczącą odbudowy wielkiego Manchesteru United. David de Gea popełnił błąd, który prawdopodobnie kosztował klub z Old Trafford wtorkowe i środowe wieczory w Lidze Mistrzów. Dopełnieniem takiego sabotażu byłoby jego odejście w letnim oknie transferowym…

Za sprawą hiszpańskiego bramkarza “Czerwone Diabły” nie odrobiły strat do Chelsea zajmującej czwartą pozycją. 1 punkt straty do Arsenalu, 3 punkty straty do “The Blues” i 5 punktów do Tottenhamu – przegrana w 37. kolejce z Bournemouth – powoduje, że przy odrobinie szczęścia, Manchester United wciąż może znaleźć się nawet na podium. Niestety tym razem niewiele zależy już od piłkarzy z Teatru Marzeń. Potknięcia bezpośrednich rywali na nic się zdadzą, jeśli Huddersfield oraz Cardiff nie zostaną pokonane. Z drugiej strony ciężko sobie wymarzyć lepszy terminarz na zakończenie sezonu.

Huddersfield to bez wątpienia kandydat do najgorszej drużyny w historii Premier League. Terriery od początku sezonu są zdecydowanie najsłabszą ekipą i ewentualne potknięcie się “Czerwonych Diabłów” byłoby absolutnym upadkiem dwudziestokrotnych mistrzów Anglii. Najbliższy rywal Manchesteru United zajmuje ostatnie miejsce w obecnej kampanii, gromadząc tylko 14 punktów. Mecz ten powinien okazać się spacerkiem, ale na spacerek to jeszcze trzeba chcieć wyjść, a z “chceniem” w ekipie Solskjaera bywa ostatnio ciężko.

Zwycięstwo z Huddersfield może dać wszystkim kibicom angielskiego futbolu fantastyczną ostatnią kolejkę, w której wiele może się zdarzyć. Niech chociaż tego w tym sezonie nasi ulubieńcy nie zaprzepaszczą… Dla niektórych to ostatnie minuty, w których mogą zapewnić sobie bilety na dalszą podróż z Ole Gunnarem Solskjaerem.

SYTUACJA KADROWA:

Manchester United: na piątkowej konferencji prasowej Ole Gunnar Solskjaer dał do zrozumienia, że przed dwoma ostatnimi kolejkami, jego drużynę znów trapią kontuzję. Na murawę stadionu Huddersfield nie wybiegnie na pewno Eric Bailly, który doznał poważnej kontuzji kolana i jeśli go jeszcze zobaczymy w koszulce “Czerwonych Diabłów, to dopiero w przyszłym sezonie. Według doniesień mediów z problemem mięśniowym boryka się Romelu Lukaku, a więc jego występ stanął pod sporym znakiem zapytania.

W bramce nadal możemy spodziewać się Davida de Gei. Norweski menedżer ufa swojemu podstawowego bramkarzowi mimo gorszej formy, a pomogła mu w tym kontuzja Sergio Romero, który od tygodnia nie trenuje z drużyną z powodu kontuzji kolana.

Niespodzianką względem ostatnich tygodni był udział w treningach Antonio Valencii. Bardzo możliwe, że kapitan klubowy dostanie okazję pożegnania się ze swoimi fanami już w spotkaniu z Terrierami. Ekwadorczyk po zakończeniu sezonu opuści Manchester United, aby kontynuować swoją karierę w innym miejscu. Okazji do pokazania się na koniec sezonu nie otrzyma za to Mason Greenwood. Rewelacja drużyn młodzieżowym ponownie doznała kontuzji, lecz jest szansa, aby młody Anglik wrócił na ostatnią kolejkę Premier League.

Nie wystąpią: Eric Bailly, Sergio Romero, Mason Greenwood
Niepewny występ: Romelu Lukaku, Antonio Valencia

Huddersfield: gospodarz niedzielnego meczu prawdopodobnie będzie musiał radzić sobie bez największej gwiazdy zespołu, Aarona Mooya. Australijczyk za sprawą kontuzji kolana pauzuje już od 10 spotkań i wygląda na to, że nie zdoła się wykurować na potyczkę z Manchesterem United. Z problemami zmagają się również bramkarz Ben Hamer oraz Laurent Depoitre.

Nie wystąpią: Aaron Mooy
Niepewny występ: Ben Hamer, Laurent Depoitre

PRZEWIDYWANY SKŁAD:

FAKTY MECZOWE:

– W ostatnich 12 meczach przeciwko Huddersfield Manchester United strzelał przynajmniej jednego gola. Po raz ostatni “Czerwone Diabły” nie potrafiły znaleźć drogi do siatki “Terrierów” w październiku 1953 roku. Tamto spotkanie zakończyło się remisem 0:0.

– W ostatnich 23 potyczkach Huddersfield zgromadziło tylko 4 punkty.

– “Terriery” mogą w niedzielę ustalić swój niechlubny rekord porażek. Jeśli przegrają, będzie to ich 9 porażka z rzędu.

– Huddersfield przegrało w tym sezonie 28 pojedynków. Tylko Ipswich Town (94/95), Sunderland (04/05) oraz Derby (07/08) odniosły w jednej kampanii więcej porażek – 29.

– Ekipa z John Smith’s Stadium przegrała 14 spotkań na własnym boisku.

– Drużyna Jana Siewerta strzeliła na własnym stadionie tylko 9 goli.

– Manchester United od 13 meczów we wszystkich rozgrywkach nie potrafi zachować czystego konta. Najdłuższa taka seria wynosi 16 spotkań i miała miejsce w 1970 roku.

– “Czerwone Diabły” mogą przegrać szóste wyjazdowe spotkanie z rzędu we wszystkich rozgrywkach po raz pierwszy od lutego 1974 roku, gdy spadli z ligi.

– Klub z Old Trafford nie potrafi odnieść zwycięstwa od ostatnich 4 meczów. Dłuższą serię zanotowano w 2015 roku pod rządami Louisa van Gaala. Wtedy zespół z Teatru Marzeń nie potrafił wygrać 8 potyczek z rzędu.

– Manchester United nie potrafi wygrać ostatniego wyjazdowego spotkania w lidze od 2012 roku, gdy pokonali Sunderland 1:0. Ostatnie 6 meczów skończyło się 5 remisami i 1 porażką.

– W 4 ostatnich pojedynkach David de Gea popełnił trzy błędy prowadzące do utraty bramki. Wcześniej tyle pomyłek zdarzyło mu się w 123 występach w koszulce “Czerwonych Diabłów”.

– Po przyjściu Ole Gunnara Solskjaera, Marcus Rashford w 8 spotkaniach zdobył 6 goli. Jednak w ostatnich dziewięciu, Anglik trafił do siatki tylko raz.

Mecz: Huddersfield Town – Manchester United
Rozgrywki: 37. kolejka Premier League
Data: 05.05.2019 (niedziela), godz. 15:00
Miejsce: John Smith’s Stadium, Huddersfield
Sędzia: Lee Mason
Transmisja: Canal+

Dyskusja