Getty Images

Scott McTominay był jednym z nielicznych jasnych punktów drużyny Manchesteru United w zremisowanym 1:1 meczu przeciwko Huddersfield Town, który ostatecznie zamknął “Czerwonym Diabłom” drogę do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Reprezentant Szkocji długo, w samotności, przeżywał to, co w niedzielne popołudnie wydarzyło się na John Smith’s Stadium.

Gdy w sezonie 2017/2018 Jose Mourinho wprowadzał młodego McTominaya do pierwszego zespołu, spora część kibiców kwestionowała umiejętności pomocnika. Portugalski szkoleniowiec zwracał jednak wtedy uwagę na waleczny charakter i osobowość Szkota, wróżąc mu świetlaną przyszłość na Old Trafford.

21-latek ostatnimi występami przekonuje do siebie niedowiarków, czego potwierdzeniem może być choćby jego uhonorowanie nagrodą dla najlepszego piłkarza Manchesteru United w kwietniu. Serca fanów McTominay “kupił” świetnymi, niezwykle aktywnymi występami w trudnych spotkaniach Ligi Mistrzów przeciwko Paris Saint-Germain i FC Barcelonie.

O tym, jak bardzo McTominay wyróżnia się obecnie na tle partnerów z drużyny, niech świadczy – być może nieco wyolbrzymiona – statystyka, że w ostatnich 8 spotkaniach Szkot zdobył 2 gole, czyli więcej niż Romelu Lukaku, Marcus Rashford, Alexis Sanchez, Anthony Martial, Jesse Lingard i Juan Mata… razem wzięci.

To właśnie trafienie blondwłosego pomocnika dało “Czerwonym Diabłom” prowadzenie na John Smith’s Stadium. Mimo udanego występu indywidualnego, McTominay po zaledwie zremisowanym meczu sprawiał wrażenie wręcz zdruzgotanego. W mediach społecznościowych furorę robi zdjęcie, na którym Szkot w samotności próbuje pogodzić się z faktem, że 20-krotnych mistrzów Anglii zabraknie w elitarnej Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

– Scott to dzieciak z wyjątkowym charakterem. Z jednej strony bardzo pokorny, z drugiej – agresywny i odważny. To wyjątkowy dzieciak. Gdy drużynie nie idzie, właśnie takie charaktery są niej potrzebne. Czy inni moi piłkarze mają taką mentalność? Nie wszyscy – mówił w 2017 roku Jose Mourinho. Dziś trudno zaprzeczyć, że były już menedżer Man Utd miał wtedy rację, a jeżeli McTominay odpowiednio pokieruje własną karierą, ma zadatki na wieloletniego kapitana drużyny.

Twitter dostarcza jeszcze jedną istotną ciekawostkę. Jest nim nagranie z niedzielnego meczu, na którym widać jak obrońca Victor Lindeloef energicznie zagrzewa kolegów do walki, tuż po tym jak padła wyrównująca bramka dla Huddersfield. Podobnej ambicji i żądzy zwycięstwa próżno szukać u znacznie bardziej doświadczonych piłkarzy, Paula Pogby czy Ashleya Younga, noszącego opaskę kapitańską.

Dyskusja