uefa.com

Już przed ostatnią ligową kolejką jasne jest, że w następnym sezonie Manchester United nie wystąpi w Lidze Mistrzów. Wskutek remisu z ostatnim w tabeli Huddersfield “Czerwone Diabły” nie mają już matematycznych szans na występ w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na Starym Kontynencie. Brak prestiżu to również brak określonej sumy pieniężnej.

“Independent” podaje, iż z powodu nie wzięcia udziału w następnej edycji Champions League, klub z Old Trafford poniesie straty rzędu 50 milionów funtów.

Podobny los może spotkać inny klub z czołówki – Arsenal, który na zakwalifikowanie się do LM poprzez rozgrywki ligowe ma nikłe szanse. “Kanonierzy” muszą liczyć na wysoką porażkę Tottenhamu w starciu z Evertonem, przy czym sami muszą wygrać swoje spotkanie różnicą minimum czterech bramek.

Klub z Emirates Stadium ma jednak dodatkową furtkę w postaci Ligi Europy. Końcowy triumf w tych rozgrywkach będzie oznaczał udział w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

Jednak, jeśli podopiecznym Unaia Emery’ego nie uda się podnieść europejskiego trofeum, zostanie im rywalizacja z United. Oba kluby nie chcą zająć szóstego miejsca w ligowej stawce. Przy porażce Manchesteru City w finale Pucharu Anglii będzie to oznaczało, iż szósty zespół angielskiej ekstraklasy do fazy grupowej Ligi Europy będzie się musiał przebijać przez kwalifikacje, zaczynając od drugiej rundy. W przypadku “Czerwonych Diabłów” będzie to oznaczało zmianę planów na okres przygotowawczy, gdyż do grania o stawkę przystąpić musieliby już w lipcu.

Sięgając dalej w czasie, widmo kolejnej finansowej straty może zajrzeć United w oczy już za rok. Jeśli w sezonie 2019/20 MU nie wywalczy awansu do Ligi Mistrzów, dochody z tytułu umowy z firmą Adidas mogą zostać zmniejszone nawet o 30 procent. Może to oznaczać utratę ok. 25 milionów funtów.

Dyskusja