Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer pojawił się na ostatniej w tym sezonie przedmeczowej konferencji prasowej, poprzedzającej tym razem nadchodzącą niedzielną potyczkę z Cardiff City. Norweg mówił dziennikarzom dużo o planach transferowych na nadchodzące lato, a także o zadowoleniu ze stałej umowy dla Mike’a Phelana czy planach zatrudnienia przez klub z Old Trafford dyrektora sportowego. 46-latek pokusił się już także o podsumowanie swojej dotychczasowej przygody z „Czerwonymi Diabłami.

O doborze składu na niedzielny mecz z Cardiff

– Cóż, w piłce nożnej nie można być niczego pewnym. Dla jednych może to być ostatni mecz w klubie, a dla innych równie dobrze może być to początek ich karier tutaj. Tak naprawdę kilku młodych piłkarzy puka do naszych drzwi przez cały sezon. Zaczniemy ten mecz z jednym bądź dwoma dzieciakami.

O rywalizacji o tytuł mistrzowski w Premier League w tym sezonie

– Oczywiście obecna sytuacja mówi wszystko o tym, w jak trudnej do rywalizacji lidze gramy. Gdy sam grałem w piłkę, to zazwyczaj w takim położeniu byliśmy my i Arsenal. To między nami rozstrzygało się to, kto zdobędzie tytuł. Później doszła jeszcze Chelsea. Obecnie są to bardzo, ale to bardzo wymagające rozgrywki, gdzie w walce o trofea mierzymy się z najlepszymi drużynami na świecie. To mówi też nam, że czeka nas wielkie wyzwanie.

– Chcemy wrócić do miejsca, w którym przywykliśmy być. Wszyscy – klub, sztab szkoleniowy, piłkarze – wiemy, że czeka nas wielkie wyzwanie w przyszłym sezonie. Ważnym będzie, abyśmy podeszli do niego razem od pierwszego dnia. Okres przygotowawczy do sezonu będzie bardzo ważny. Jestem pewny – tak jak mówił o tym Luke Shaw ostatniego wieczoru – że sprawimy, że nasi kibice będą mieli się z czego cieszyć w następnym roku.

O zidentyfikowaniu celów transferowych

– Oczywiście to bardzo ważne. Są w klubie zawodnicy, których kontrakty wygasają. Do drużyny z pewnością dołączy też kilku nowych piłkarzy. Jest też kilku młodych zawodników, którzy wchodzą do pierwszego składu. Tak naprawdę pracujemy nad tym wszystkim odkąd tu przybyłem. Współpracuję z władzami klubu, z działem rekrutacji, z działem analiz. Zidentyfikowaliśmy kilku piłkarzy, którzy naszym zdaniem będą pasować do składu Manchesteru United. Do naszego składu. Miejmy nadzieję, że uda się niektórych z nich pozyskać, choć nie jest to łatwe zadanie. To nigdy nie jest proste. Nawet jeżeli sami piłkarze wyrażą taką chęć, to wciąż trzeba brać pod uwagę kluby, w których obecnie się znajdują. Nie będziemy teraz mówić na temat konkretnych nazwisk, ale to oczywiście nie wygląda tak, że idzie się do sklepu i wybiera towar z półki, ponieważ ci zawodnicy są związani z innymi drużynami.

O spekulacjach transferowych

– Cóż, nie wiem już nawet jak wiele nazwisk zostało wymienionych w kontekście naszej drużyny odkąd do niej dołączyłem. Pojawiały się nawet nazwiska piłkarzy, które ledwo znam, a których rzekomo zamierzamy pozyskać. Jest więc bardzo dużo spekulacji na ten temat, choć zgadzam się, że im szybciej zostaną dokonane transfery, tym lepiej, ponieważ gdy wrócimy do klubu 1 lipca, to chcielibyśmy mieć już niezły obraz tego, jak ten zespół ma wyglądać w kolejnym sezonie.

O informacjach dotyczących porozumienia ze Swansea ws. Daniela Jamesa

– Nie mogę komentować każdych pojedynczych doniesień, a w mediach przewijają się nazwiska wielu, ale to wielu piłkarzy, o czym już mówiłem. Nie lubię kiedy piłkarze bądź menedżerowie innych klubów rozmawiają na temat moich zawodników, dlatego też nie będę mówił o graczach innych drużyn, nawet jeżeli wiem, że nie byłem bądź byłem zainteresowany sprowadzeniem danego zawodnika.

O stałym zatrudnieniu Mike’a Phelana

– Uważam, że wykonuje swoją pracę w roli asystenta menedżera w fantastyczny sposób, dlatego też cieszę się, że ostatecznie obie strony doszły do porozumienia. Kiedy Ed Woodward zadzwonił do mnie w grudniu ubiegłego roku, to telefon do Mike’a był jednym z pierwszych, które wykonałem, z prośbą o to, aby mi asystował. Teraz będziemy tutaj razem przez kilka następnych lat.

– Grałem pod jego wodzą i cenię sobie jego wiedzę, doświadczenie, postawę. Każdy w klubie czerpie przyjemność z rozmowy z nim, ze wspólnych dyskusji na temat piłki nożnej. Przechadza się wokół Carrington i piłkarze naprawdę mają do niego szacunek. Wiedzą, co potrafi. W końcu pracował z najlepszymi. Dla mnie osobiście, a jestem młodym menedżerem, a przynajmniej tak się czuję, Mike ma więcej doświadczenia niż ja w niektórych obszarach.

– Dodatkowo to, że Mike jest byłym piłkarzem Manchesteru United także odgrywa ważną rolę. Tak samo było z kwestią sprowadzenia do klubu razem ze mną Marka Dempseya. To także człowiek Man United. To samo Michael Carrick. Wszyscy troszczymy się o ten klub i nigdy nie chodzi o nic więcej niż właśnie o tę drużynę. Nigdy nie będzie chodziło o mnie czy o Mike’a. Chodzi o to, aby zaprowadzić ten klub w miejsce, w którym czujemy, że powinien być.

O możliwym pożegnalnym występie Antonio Valencii w niedzielę

– Rozmawiałem wczoraj z Antonio Valencią. Niestety nie był w odpowiedniej kondycji do gry przez pięć czy sześć miesięcy odkąd tutaj jestem. Naprawdę walczył o powrót i teraz czuje, że może odegrać jakąś rolę w nadchodzącym meczu. Mam nadzieję, że przejdzie przez dzisiejszy i jutrzejszy trening, dzięki czemu będziemy mogli go miło pożegnać, ponieważ w fantastyczny sposób służył dla tego klubu. Był Piłkarzem Roku, został kapitanem drużyny, więc uważam, że to jedyny uczciwy sposób, w jaki można się zachować wobec niego.

O możliwym występie Andera Herrery i przyszłości Hiszpana

– Cóż, występ Andera jest możliwy. Może zagrać w niedzielę, ale nie wiem tego jeszcze z całą pewnością. Nie wybraliśmy jeszcze kadry meczowej. Prawdopodobnie w późniejszym terminie ogłosi, gdzie zamierza kontynuować swoją piłkarską karierę.

O połączeniu ekscytacji z frustracją z wyników w obecnym sezonie

– Mam mieszane uczucie, ponieważ byliśmy tak daleko za wszystkimi, gdy dołączyliśmy do klubu przed Świętami Bożego Narodzenia i jestem w stanie wyczuć pozytywne wibracje. Gdy przyszliśmy i zaczęliśmy wygrywać mecze, to bycie częścią tej grupy było fantastycznym uczuciem. Ten okres pokazał nam także potencjał i jakość, jaka drzemie w tych piłkarzach. Oczywiście ostatecznie zabrakło nam konsekwencji i w ostatnim czasie zmagaliśmy się ze spadkiem formy, do tego przydarzyły nam się kontuzje. Niemniej nie mam zamiaru obwiniać za nasze wyniki urazów poszczególnych zawodników.

– Jak już wcześniej wspominałem gramy w bardzo zaciętych rozgrywkach. Premier League jest najbardziej konkurencyjną ligą na świecie i przez chwilę czuliśmy, że cel, który jeszcze w grudniu ubiegłego roku był rozpatrywany pod kątem cudu w postaci zajęcia miejsca w pierwszej czwórce, był w zasięgu ręki. To były więc mieszane uczucia także dla mnie, ale poradzę sobie z tym.

– Myślę po prostu o naszych piłkarzach i o tym jak emocjonalnie wyczerpujący musiał być dla nich ten sezon. Rozpoczęli go z jednym menedżerem, a zakończyli z innym. Mieli wzloty i upadki. Jestem w piłce nożnej kilka lat dłużej niż oni, a mimo to mi także udzieliły się te emocje, które nimi kierowały. Wciąż jednak wyczekuję każdego kolejnego dnia pracy tutaj. Nawet pomimo tego, że po przegranych meczach czuliśmy, że zawiedliśmy siebie samych, to wciąż jest to dla mnie przygoda i kocham to robić.

O zatrudnieniu w klubie dyrektora sportowego

– Klub wyda odpowiedni komunikat w tej sprawie, gdy już będzie czuł, że znalazł właściwą osobę na to stanowisko. Do tego czasu będziemy pracować w takiej samej klubowej strukturze jak dotychczas. Mogę jedynie powiedzieć, że razem z Mike’iem Phelanem byliśmy zaangażowani w mnóstwo spotkań dotyczących rekrutacji piłkarzy i opracowywania planu, w jaki sposób chcemy iść naprzód. Jestem zadowolony z poziomu komunikacji, jaka panuje w klubie i z tego jak wygląda cały ten proces. Ustaliliśmy już cele transferowe i miejmy nadzieję, że uda nam się ściągnąć do siebie kilku z tych zawodników.

O tym, że trudno będzie rywalizować o tytuł mistrzowski także za rok

– Myślę, że muszę tutaj być dość szczery i powiem, że walka o tytuł mistrzowski z naszej strony w przyszłych rozgrywkach oznaczałaby dla nas cudowny sezon, ponieważ obecnie znajdujemy się naprawdę daleko w tyle, biorąc pod uwagę liczbę punktów, jaka dzieli nas od najlepszych. Dlatego też w przyszłym sezonie chcemy się przede wszystkim skupić na zmniejszeniu tego dystansu. Jeżeli w lutym czy marcu przyszłego roku będziemy wciąż liczyć się w walce o mistrzostwo, to będzie fantastycznie.

O planie pozyskiwania młodych zawodników, których można oszlifować

– W nadchodzące lato będziemy starali się też pozyskać zawodników, którzy będą mogli zostać tutaj na długie lata. Nie uważam, aby ten klub kiedykolwiek był kierowany pod kątem zakupywania jedynie „gotowych produktów”. Ronaldo takim nie był, Rooney także. Wielu piłkarzy dołączyło do tego klubu i dopiero tutaj rozwinęło się w topowe supergwiazdy. Tu zawsze panował taki model prowadzenia klubu, który polegał na rozwijaniu zawodników. Posiadam najlepszy sztab szkoleniowy, a z kolei my posiadamy najlepsze otoczenie i najlepszych kibiców. Jeżeli jest coś, co nasi fani kochają, to są to właśnie zawodnicy, którzy wprowadzają ich w ekscytację. Zawodnicy, którzy podrywają ich z krzesełek na stadionie. Mamy nadzieję pozyskać kilku z nich.

Dyskusja