Getty Images

Ander Herrera za pomocą Twittera potwierdził swoje odejście z Manchesteru United. Hiszpan, w wywiadzie udzielonym dla oficjalnej strony internetowej “Czerwonych Diabłów”, podziękował kibicom za wsparcie, które otrzymywał przez pięć lat swojego pobytu na Old Trafford. Pomocnik zagrał w 189 meczach, strzelając 20 goli.

Ander, wiemy, że najpierw masz wiadomość do fanów…

– Tak. Jest to dla mnie smutny moment, ponieważ czerpałem przyjemność przez 5 lat gry. Jestem tutaj, żeby poinformować, że ruszam dalej i w kolejnym sezonie nie będę piłkarzem Manchesteru United. Oczywiście mam wiadomość dla kibiców, bo zawsze byli dla mnie wyjątkowi. Zawdzięczam wam tak wiele, dziękuję zwłaszcza za miłość i wsparcie, które od was otrzymałem. Jak wspominałem, nie jest to dla mnie łatwy dzień lub łatwa decyzja, ale w życiu trzeba takie podejmować.

Czasem moment nie jest odpowiedni, a trzeba ruszyć dalej. Nie chcę być smutny, chcę podziękować fanom za wszystko co dla mnie zrobili przez 5 lat. Cieszyłem się grą w tym klubie. Czułem przywilej za każdym razem, kiedy reprezentowałem ten klub.

Najważniejsza oczywiście jest piłka nożna, ale ja czułem się uprzywilejowany, kiedy nosiłem koszulkę United na boisku oraz poza nim. Czułem się częścią klubu, kiedy podróżowałem po świecie i byłem rozpoznawany jako piłkarz Manchesteru United. Kiedy jesteś piłkarzem Manchesteru United, pozostaniesz nim na zawsze. To jest coś specjalnego. Zawdzięczam wiele kibicom. Kiedy opuszczasz tak wielki zespół, tracisz więcej na odejściu, niż klub. Nie będę kłamał, że urodziłem się fanem Manchesteru United, ale chciałbym, żeby każdy wiedział, że część mojego serca zawsze będzie należała do “Czerwonych Diabłów”.

Chcę podziękować każdemu i mam nadzieję, że kibice lubili, kiedy starałem się reprezentować każdego fana Manchesteru United najlepiej jak potrafiłem, zarówno na boisku jak i poza nim. Starałem się być częścią społeczności oraz osiągać poziom, na który zasłużył Manchester United. Mam nadzieję, że kiedy przyjadę w odwiedziny, żeby zobaczyć klub i miasto, wciąż będę mógł liczyć na miłość i wsparcie od fanów.

Grałeś tu przez pięć lat. Jak wspominasz ten czas?

– Bardzo pozytywnie. Kiedy grasz prawie 200 meczów dla takiego klubu, tylko tak można wspominać ten czas. Mam w pamięci kilka momentów, których nigdy nie zapomnę. Oczywiście trofeów, które zdobyliśmy jak Puchar Europy w Sztokholmie (2017) – ten jest wyjątkowy. Tak samo jak zwycięstwo w FA Cup przeciw Crystal Palace (2016), Puchar Ligi (2017), bo też jest ważnym pucharem. Także Tarcza Wspólnoty przeciwko Leicester (2016). Nigdy nie zapomnę jak traktowali mnie kibice.

Kiedy grałem, zawsze pokazywali mi jak ważny dla nich jestem. Wiele razy mówiłem, że trzeba dawać z siebie wszystko dla tego klubu, starać się. Kiedy tak się będzie robić, fani Cię pokochają, a ja to czułem. Oczywiście ma się lepsze i gorsze momenty, wygrywa się i przegrywa, ale opuszczam to miejsce z poczuciem dumy i spokoju, bo dałem z siebie wszystko i wydaje mi się, że fani o tym wiedzą.

Czy kiedy myślisz o swoim czasie tutaj masz jakieś istotne mecze w pamięci?

– Kilka. Jeśli mam wybrać jeden lub dwa, zdecydowałbym się na finał Ligi Europejskiej przeciw Ajaksowi w Sztokholmie. To zwycięstwo dało man trzecie trofeum w sezonie, poza tym był to europejski puchar, który ciężko zdobyć. Pomogło nam to też w powrocie do Ligi Mistrzów, więc zwycięstwo było dla nas niezwykle ważne. Nie zapomnę też wygranych na Anfield, wiem, że tu nie wygrywa się pucharów, ale są to swojego rodzaju nagrody dla fanów (śmiech). Ta atmosfera stworzona przez kibiców, za każdym razem, kiedy graliśmy w Liverpoolu, widok trybun z supporterami United… Nie udało mi się strzelić bramki w tych meczach, ale zawsze o tym marzyłem.

Masz tutaj wielu przyjaciół. Będziesz utrzymywał z nimi kontakt?

– Oczywiście. Zawsze mówiłem, że ten klub jest niezwykły. Doświadczyłem tu rzeczy, których nie miałem możliwości doznać w żadnym innym klubie. Wszyscy tu pracujący są częścią historii, która sprawia, że klub jest inny. Nie chcę porównywać go z innymi miejscami, ale mogę powiedzieć, że jest inny i wyjątkowy. Jak już mówiłem kiedy jesteś piłkarzem Manchesteru United, pozostajesz nim do końca swojego życia. Oczywiście zostanę w kontakcie z przyjaciółmi, których tu poznałem.

Chciałbym też podziękować każdemu trenerowi, z którym tu pracowałem. Każdej osobie z sztabu szkoleniowego, którzy mieli wpływ na mój rozwój i pomogli mi być lepszą osobą i piłkarzem. Oczywiście nigdy nie zapomnę moich hiszpańskich przyjaciół, niektórych piłkarzy, z którymi grałem i z którymi będę w kontakcie do końca życia, a także każdego z was. Sympatia każdego kibica Manchesteru United sprawia, że jestem najdumniejszym człowiekiem na świecie.

Będziesz miał szansę pożegnać się z kibicami w niedzielę na Old Trafford, będzie to dla Ciebie wzruszający dzień?

– Oczywiście, że tak. Będzie mi bardzo ciężko, bo wiem, że już nigdy nie zagram dla tego klubu i jego kibiców. Więź, którą z nimi miałem jest wyjątkowa i nigdy jej nie zapomnę. Za każdym razem, kiedy na Old Trafford słyszałem swoje imię, czułem się wyjątkowo. Także na innych stadionach, a wszystko dzięki wspaniałym fanom. Mówiłem już, ale powtórzę jeszcze raz, że opuszczam to miejsce dumny i spokojny, bo starałem dać z siebie wszystko dla klubu i dla kibiców.

Dyskusja