Paul Pogba w wywiadzie dla magazynu Icon Magazine przyznał, że obecnie znacznie więcej wymaga się od ofensywnych piłkarzy niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu. Za główną przyczynę takiego stanu rzeczy wskazuje na statystyki, jakie od lat osiągają Lionel Messi i Cristiano Ronaldo.

– Na przestrzeni ostatnich lat piłka nożna bardzo się zmieniła. Dorastałem oglądając wyczyny wielkich mistrzów, prawdziwych legend – takich jak Alessandro Del Piero, Luis Figo, Francesco Totti i wielu innych – mówił Pogba.

– Wszyscy byli mistrzami, byli najlepsi na świecie, ale prawdopodobnie wielu z nich nie zdobywało więcej niż 20 bramek na sezon. Tymczasem obecnie wszelkie dane, statystyki, ogólnie liczby, wydają się być jedynym wyznacznikiem oceny gry piłkarzy.

– To z jednej strony jest dobre, ponieważ jest to częścią ewolucji współczesnej piłki. Jednak z drugiej strony często zapominamy o tym jak trudno jest i było zdobyć 20 goli w sezonie, nawet tym wielkich piłkarzom. Dziś jest to prawdopodobnie jeszcze trudniejsze z uwagi na to, że dystans pomiędzy drużynami prezentującymi najwyższy poziom znacząco się zmniejszył, zwłaszcza w wielkich rozgrywkach.

– Messi i Ronaldo pokazali w ostatnich latach, że to co robią, podtrzymując swoje statystyki co sezon, jest raczej wyjątkiem niż normą. Tymczasem jeżeli obecnie ofensywny piłkarz strzeli w sezonie 10 czy 15 bramek, to prawdopodobnie usłyszy, że nie jest to wystarczająco dużo. Według mnie praca piłkarza na boisku powinna być oceniana z szerszej perspektywy.

– Należy pamiętać, że taki zawodnik, jak chociażby Pavel Nedved zdobył “Złotą Piłkę” nie wygrywając ze swoim klubem Ligi Mistrzów ani też nie strzelając zbyt wielu bramek. Po prostu był najlepszy w swojej roli i został wtedy nagrodzony za to, co robił na boisku – dodał.

Francuz podkreślił też, że uważa się za uniwersalnego piłkarza i może zagrać na każdej pozycji w pomocy, jaką przydzieli mu dany szkoleniowiec, przy czym zaznacza, że do jego głównych obowiązków nie należy strzelanie bramek.

– Mogę grać po prawej stronie, po lewej, czy też bardziej z przodu. Nie ma to dla mnie znaczenia. Mogę grać za napastnikami bądź też przed obrońcami – kontynuował Pogba.

– Wszystko zależy od pomysłów trenera, a także stylu i filozofii gry drużyny, w której w danym momencie występuję. Nigdy nie możemy zapominać o tym, że piłka nożna to gra zespołowa i jeżeli drużyna dobrze funkcjonuje, to wszyscy bardziej cieszymy się tą grą.

– Paul na tej pozycji czy na innej, to cały czas Paul pomocnik, którego zadaniem jest pomaganie drużynie w realizacji meczowych założeń, odkładając już na bok obsesje dotyczące zdobywania bramek, dotyczące zwłaszcza zawodników, którzy grają przede mną. Na szczęście, także strzelam gole, choć w moim przypadku nie ma to takiego znaczenia.

– Jestem czarnoskórym piłkarzem i grałem do tej pory we Francji, we Włoszech oraz w Anglii. Mój styl gry jest więc mieszanką różnych piłkarskich kultur, które zaabsorbowałem, a następnie uczyniłem moim. Życie składa się z mieszania kolorów i przenikania do różnych kultur – dodał.

Dyskusja