Getty Images

Marcos Rojo przyznał, że pierwszy rok po transferze na Old Trafford ze Sportingu Lizbona, z uwagi przede wszystkim na różnice kulturowe oraz pogodowe, był dla niego trudny. Teraz jednak Argentyńczyk czuje się już komfortowo w Manchesterze.

– Pierwszy rok pobytu w klubie dużo mnie kosztował, ponieważ przybyłem tutaj z Portugalii, gdzie mieliśmy słońce przez cały dzień i przypominało to bardziej klimat, jaki mamy w Argentynie – mówił Rojo.

– Kosztowało mnie to dużo z uwagi na deszczową pogodę, różnicę językową, czy też fakt, że słońce niemal nie wychodził zza chmur. Jednak teraz jestem już tutaj od pięciu lat i czuję się komfortowo – dodał.

Argentyńczyk przyznał także, że swego czasu wraz z Angelem Di Marią został wysłany przez klub z Old Trafford na kurs języka angielskiego. Obaj zawodnicy nie wytrzymali jednak zbyt długo na tych zajęciach.

– Chodziliśmy na zajęcia z języka angielskiego razem z Angelem Di Marią i zabijaliśmy wszystkich śmiechem. Potem przestaliśmy na nie chodzić i klub zaczął nas karać finansowo, ponieważ płacił za ten kurs – przyznał 29-latek.

Rojo zapytany także o potencjalny powrót do gry w ojczyźnie, odpowiedział że chciałby kiedyś ponownie zagrać w swoim byłym klubie.

– Chciałby kiedyś zagrać ponownie w Estudiantes – wyznał.

Dyskusja