manutd.com

Sir Alex Ferguson już 26 maja br. wróci na ławkę trenerską Manchesteru United z okazji spotkania legend Manchesteru United przeciwko legendom Bayernu Monachium w ramach 20. rocznicy historycznego finału Ligi Mistrzów w Barcelonie. Meczu, w którym obecny menedżer „Czerwonych Diabłów”, Ole Gunnar Solskjaer, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry strzelił bramkę dającą zwycięstwo w tamtym pojedynku i w konsekwencji także tryumf w Lidze Mistrzów oraz potrójną koronę.

Na boisku pojawi się wiele gwiazd, które wzięły udział w pamiętnym spotkaniu z sezonu 1998/1999. Wpływy z meczu zostaną wpłacone na fundację Manchesteru United.

W obliczu tak wyjątkowej sytuacji, którą bez wątpienia będzie możliwość ponownego obejrzenia legendarnego menedżera na ławce trenerskiej, jak również upamiętnienie historycznego spotkania, Nicky Butt wypowiedział się na temat szkockiego menedżera.

– Sir Alex jest bogiem w Manchesterze United – powiedział Anglik, który przez dwanaście lat występował w drużynie Fergusona.

– Wygrał tyle trofeów i spędził na ławce tyle lat, to niesamowite. Osiągnął tu coś, czego już nikt nie powtórzy.

– To coś wspaniałego, że w niedzielę znów zobaczymy go przy boisku – a przynajmniej tak długo, jak nikt nie dostanie opieprzu!

Butt, który obecnie pracuje w klubie jako dyrektor Akademii przyznaje, że wpływ Fergusona na zawodników sięgał dużo dalej niż tylko na ich występy na boisku.

– Nie da się nie docenić jego pozytywnego wpływu, kiedy dorastaliśmy. Nie chodzi tu tylko o piłkę nożną, ale także o nasze codzienne życie – powiedział były pomocnik.

– W przypadku piłki nożnej dał nam szansę. Postawił na nas i zrobił z nas gwiazdy Manchesteru United. Poza tym pomógł nam stać się ludźmi, którymi dzisiaj jesteśmy: ciężko pracującymi pasjonatami, którzy nadal chcą być związani z piłką nożną.

– To ilu jego byłych podopiecznych nadal pracuje w sektorze piłki nożnej i dobrze radzi sobie w życiu tylko pokazuje, jakim był człowiekiem.

44-letni były pomocnik “Czerwonych Diabłów” już w najbliższy weekend kolejny raz zagra w zespole Fergusona i ma nadzieję, że wynik ponownie będzie na korzyść Manchesteru United. U jego boku wystąpią również m.in. David Beckham, Paul Scholes i Jesper Blomqvist.

– Miło będzie ponownie spotkać chłopaków, pośmiać się i pożartować o starych czasach, a także uczcić ważne wydarzenie z naszego życia, które jeszcze przez lata będzie pamiętane w klubie – powiedział Butt.

– Jednakże najważniejsza jest możliwość pomocy fundacji. Wszyscy cieszymy się, że możemy rozegrać mecz, aby nieść pomoc innym – zakończył.

Dyskusja