Getty Images

Pomocnik Sportingu Lizbona, Bruno Fernandes, który zdaniem mediów znajduje się na celowniku dwóch klubów z Manchesteru, udzielił wywiadu portugalskiej prasie, w którym wyznał, że nie wie czy latem opuści aktualny zespół, ale przyznał m.in. że od dawna marzy o grze w Premier League.

– Nie mam pojęcia jaka czeka mnie przyszłość. Na ten moment jestem związany kontraktem ze Sportingiem, więc wszystko, co może się wydarzyć, nadejdzie z czasem. Na ten moment skupiam się na swoich ambicjach związanych ze Sportingiem. Szczerze nic więcej nie wiem – mówił Fernandes w wywiadzie dla portugalskiego “Diario de Noticias”.

– Zawsze powtarzałem, że wróciłem do Sportingu, ponieważ ten klub ma ambicje zbieżne z moimi. Mówiłem też, że opuszczę tę drużynę, gdy uznam, że moje ambicje są już większe niż posiada ten zespół, ale na ten moment tak nie jest.

– Ambicje w klubie na to, aby zostać mistrzem kraju wciąż tutaj są, więc nie mam powodu, aby opuszczać drużynę. Przy czym oczywiście, jeżeli nadejdzie dla mnie oferta trudna do odrzucenia i będzie też dobra dla klubu, to usiądziemy wszyscy razem i podejmiemy stosowną decyzję.

– Zawsze powtarzałem, że jestem ambitnym piłkarzem i od najmłodszych lat marzę o grze w Anglii, gdzie można żyć po prostu piłką nożną, bez zbędnych wielkich kontrowersji. Choć obecnie, także inne ligi – takie jak niemiecka, włoska czy hiszpańska – są bardzo dobre i ambitne.

– Jednak jak już wspominałem, dobrze czuję się w Sportingu i obecnie skupiam się na finale Pucharu Portugalii [w którym Sporting zmierzy się w sobotę z FC Porto – dod. red.]. Później chce się skupić na przygotowaniach do nowego sezonu i jeżeli coś się pojawi na horyzoncie, to jestem gotowy zrobić to, co będzie najlepsze dla klubu – zakończył.

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Dyskusja