David Beckham celebrujący piątą bramkę dla Manchesteru United (fot. Getty Images).

Manchester United w fantastycznym stylu uczcił 20. rocznicę sięgnięcia po tzw. “Potrójną koronę”, pokonując aż 5:0 legendy Bayernu Monachium w meczu rozegranym w niedzielne popołudnie na Old Trafford. Na ławkę trenerską na ten pojedynek mecz powrócił sam sir Alex Ferguson.

Festiwal strzelecki rozpoczął ten, który przed 20 laty przypieczętował triumf nad Bawarczykami w pamiętnym finale Ligi Mistrzów – legendarny napastnik, “Morderca o twarzy dziecka”, a obecnie menedżer “Czerwonych Diabłów”, Ole Gunnar Solskjaer.

Już pięć minut później było 2:0, po tym jak pięknym wolejem popisał się inny snajper ze składu z sezonu 1998/1999, Dwight Yorke. Po przerwie kolejne dwa trafienia dołożyli Nicky Butt, obecny szef drużyn młodzieżowych Manchesteru United, a także Louis Saha.

Wynik ustalił nie kto inny jak… David Beckham. Nie sposób było odnieść wrażenia, że dla byłego reprezentanta Anglii czas jakby stanął w miejscu. Słynny “Becks” to nadal najbardziej popularna postać z dawnej ekipy sir Aleksa Fergusona, a mimo 44 lat na karku blondwłosy piłkarz robił sporo zamieszania na prawej stronie boiska.

Wspomnienia sprzed 20 lat rozbudził też Jaap Stam. Dwumetrowy Holender, tak jak przez większość kariery, w niedzielę na Old Trafford nie przebierał w środkach, o czym po jednym ze wślizgów mógł przekonać się napastnik Bayernu Ivica Olić.

Kadrę “Czerwonych Diabłów” na mecz przeciwko monachijskim legendom stanowiła zdecydowana większość gwiazd z 1999 roku. Wypełniony po brzegi stadion mógł oglądać w akcji m.in. Petera Schmeichela, Gary’ego Neville’a, Ronny’ego Johnsena, Denisa Irwina, Andy’ego Cole’a, Teddy’ego Sheringhama czy Jespera Blomqvista. Na boisku pojawił się także Paul Scholes, który to akurat – ze względu na zawieszenie – opuścił finał Champions League przed 20 laty.

Skrót meczu

Dyskusja