Getty Images

Scott McTominay, pomocnik Manchesteru United, przyznał, że trudno mu było patrzeć na niedawny triumf Liverpoolu w Lidze Mistrzów. Z drugiej strony jednak młody Szkot cieszył się z sukcesu rodaka Andrew Robertsona.

W sobotni wieczór, po zwycięstwie 2:0 nad Tottenhamem Hotspur, Liverpool po raz szósty w swojej historii zdobył puchar Ligi Mistrzów. Podczas gdy “The Reds” w następnym sezonie będą bronić tytułu z Madrytu, Manchester United musi zadowolić się miejscem w fazie grupowej Ligi Europy.

Scott McTominay, który jest związany z klubem z Old Trafford od piątego roku życia, przyznał, że niełatwo było mu oglądać jak Jordan Henderson wznosi puchar Ligi Mistrzów.

– Jestem człowiekiem Manchesteru United. Nie będę kłamał. Nie przyszło mi łatwo oglądać ten mecz – przyznał Szkot.

Z drugiej strony 22-latek dodał, że jednym pozytywnym akcentem tego finału była możliwość oglądania zwycięstwa swojego rodaka Andrew Robertsona.

– Jednak dobrze było widzieć rodaka na boisku. To cudowne, jaką drogę przeszedł od 2012 roku. Cieszę się z jego sukcesów. Mam nadzieję, że znowu zagramy razem w koszulce reprezentacji Szkocji. Jeśli to nie jest inspiracją dla drużyny narodowej, to nie wiem, co może być. W Madrycie spisał się bardzo dobrze. Chciałbym kiedyś dokonać tego samego – wygrywać trofea i miejmy nadzieję, grać na najważniejszych turniejach z reprezentacją Szkocji – dodał McTominay.

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Dyskusja