PA

Danny Rose przyznał, że jest gotów opuścić Tottenham Hotspur, jeśli londyński klub zdecyduje się na jego sprzedaż.

W ostatnim czasie swoje zainteresowanie lewym obrońcą wyraziły Manchester United, Manchester City oraz Everton. Po niedzielnej wygranej Anglików ze Szwajcarami Danny Rose powiedział stacji “Sky Spotrs”, że jest gotów opuścić White Hart Lane.

– Jeśli zostanę w przyszłym sezonie w Tottenhamie będzie dobrze, jeśli nie – nic się nie stanie. To nie tajemnica, że jestem łączony z kilkoma klubami. Tak działa polityka klubowa, kiedy piłkarz osiągnie określony wiek.

28-latek trafił do Tottenhamu w 2007 roku. Kilka razy był wypożyczany do innych angielskich zespołów m.in. Bristol City, Sunderlandu czy Watfordu. Po przejęciu klubu przez Mauricio Pochettino walczył o miejsce w składzie z Benem Daviesem.

To nie pierwszy raz, kiedy Rose publicznie mówi o ewentualnym transferze. W sierpniu 2017 roku 28-latek przyznał, że chciałby grać gdzieś na północy, bliżej rodzinnego Doncaster. Tamtego lata jego kolega z drużyny, Kyle Walker, przeniósł się do Manchesteru City. Rose mówił wtedy:

– Wrócę na północ. Nie wiem dokładnie kiedy, ale wrócę tam, by grać w piłkę. Już 10 lat gram poza domem i nie mam wielu okazji, by zobaczyć mamę. Nie mówię, że chcę odejść, ale coś do mnie dotarło. Nie kryję się z tym. Mówię o tym ludziom w klubie.

Ostatnimi miesiącami, Everton próbował sprowadzić do siebie 28-latka. Danny Rose miał być częścią wymiany, jeśli Tottenham Hotspur zdecydowałby się na zakup Lucasa Digne’a.

W zeszłym roku Rose był również łączony z Manchesterem United. Kibice byli pozytywnie nastawieni do sprowadzenia Anglika na Old Trafford, gdzie miałby zająć miejsce Ashleya Younga.

Dyskusja