Getty Images

Dla kibica Manchesteru United to zapewne coś zaskakującego. “Teatr Marzeń” zawsze wymieniany jest jako jeden z największych i najpiękniejszych stadionów na świecie. Słynne powiedzenie jednak mówi, że kto stoi w miejscu, ten się cofa. Tymczasem rodzina Glazerów wydaje się od wielu lat nie wykonywać żadnego ruchu.

Felieton Daniela Taylora – pisownia oryginalna

Jest taka scena w “Hotelu Zacisze”, gdzie jeden z klientów wypisuje się z hotelu i chce powiedzieć Basilowi, jak bardzo podobał mu się pobyt. Tak bardzo, że wychodząc postanawia wrzucić kilka monet do puszki na napiwki. W momencie, kiedy pojawia się Sybil, Basil spogląda na swoją żonę z zaskoczeniem i mówi: – Zadowolony klient. Powinniśmy powiesić go na ścianie.

Jeśli rodzina Glazerów spędziła dostatecznie dużo czasu w Anglii, aby zrozumieć to poczucie humoru, można się zastanawiać, czy ta linijka by ich rozbawiła. Oni również nie posiadają zbyt wielu zadowolonych klientów, co nie powinno zaskakiwać po sposobie, w jaki prowadzą klub i długach, które narobili. Albo też przez to, że obiecywali otwarty dialog, a tymczasem od czternastu lat nie usłyszeliśmy od nich ani słowa.

Konkurencja się zbroi

Być może pewnego dnia się to zmieni i wtedy wszyscy poczujemy się jak w finałowej scenie “Lotu nad kukułczym gniazdem”, kiedy okazało się, że Wódz Brodmen umie mówić. Do tego czasu ciężko stwierdzić, czy właściciele zdają sobie sprawę albo czy w ogóle ich to obchodzi, że najwyższa pora porozmawiać na Old Trafford o tym, jak stadion się starzeje.

Szczególnie można to odczuć teraz, po tym jak Tottenham wreszcie, po wielu przejściach, zaprezentował swój nowy stadion, a wiele innych klubów, z którymi Manchester United zawsze stał na równi, ogłosiło zamiary modernizacji. Tego lata Real Madryt jest gotów zacząć prace nad odnowieniem Bernabeu. Bercelona będzie modernizować Camp Nou, dodając nowy dach i zwiększając pojemność do 105 tysięcy. W kolejce do zmian stoi również San Siro. Podczas panowania Glazerów nowe stadiony zafundowały sobie Juventus, Bayern i Atletico Madryt. Tak samo jak Arsenal i Manchester City.

zimbio.com

Old Trafford pozostaje największym stadionem w Anglii, poza Wembley. Jedna trybuna może pomieścić więcej, niż całe stadiony Fulham, Watfordu, Huddersfield, Burnley, czy Bournemouth. Kiedy Barcelona odwiedziła Old Trafford, dało się wyczuć coś, czego może brakować na nowych stadionach: dusza. Spotkanie Manchesteru United i Barcelony, to nie tylko mecz. To jedna z tych nocy, kiedy gra hymn Ligi Mistrzów, a całe miejsce zdaje się ożywać.

Kiedy zmiany?

Nie zmienia to jednak faktu, że na Sir Matt Busby Way ukaże się najnowszy numer “Red News”, w którym przeczytamy, że murawa wygląda niechlujnie i pojawią się pytania, dlaczego nic w tej sprawie się nie zmienia. Jedynym logicznym wyjaśnieniem pozostaje to, że klub nie chce wydawać swoich pieniędzy.

Każdy, kto w ostatnim czasie odwiedził Manchester, z łatwością zauważy jego architektoniczne ambicje. Wszędzie zobaczymy dźwigi i gigantyczne rusztowania, przyszłość budynków, które mają nas wbijać w ziemię. Wielkie budowle mają przysłaniać niebo i robić wrażenie.

fot. Alan Valente

Wracając na Old Trafford, trybuna nazwana imieniem sir Bobby’ego Chartlona od 45 lat została praktycznie nieruszona. Tej trybuny nie pokazują kamery telewizyjne i znając sposób działania tego klubu, może liczą, że dzięki temu wszystko jest w porządku. Cała struktura miesza się z liniami kolejowymi i według klubu to uniemożliwia utworzenie większej i lepszej trybuny (co w tym wypadku raczej oznacza skomplikowane i kosztowne, a nie niemożliwe). Dach jest stary i przeciekający, podczas większych ulew można zauważyć strumienie lecące z nieba. Całą sprawę podsumowuje fakt, że na Old Trafford często zdarzają się incydenty z gryzoniami pojawiającymi się na murawie.

To od razu przywodzi na myśl konferencję prasową sir Aleksa Fergusona, po tym jak jeden z fotografów uchwycił mysz biegającą po boisku w trakcie meczu FA Cup z Burton Albion. – Mysz? Nic nie wiem o myszy. Ale mamy duży problem ze szczurami. Właśnie trafiłeś na jednego z nich…

Lojalność kontra rozsądek

Fergie zawsze rzucał dobre “one linery”. Coś, czego z niejasnych przyczyn nigdy by nie zaakceptował, to krytyka Glazerów. Nic nie znaczyło dla niego najwyraźniej, że swego czasu każdy kibic klubu ubierał koszulkę w zielone i żółte barwy na znak protestu. Albo to, że blisko z nim współpracujący David Gill sprzeciwiał się przejęciu klubu, zanim do tego doszło. W ostatnim zdaniu swojej autobiografii z 1999 roku Ferguson napisał: – Lojalność była ostoją mojego życia; Na nieszczęście, w ostatnich latach raczej oznaczało to lojalność wobec ludzi, którzy mu płacą. A nie kibiców, których ostrzegał sam Gill: – Dług jest drogą do ruiny.

zimbio.com

Ferguson wciąż może wierzyć, że postawił na odpowiedniego konia. Zastanawiam się jednak, czy ma jakieś przemyślenia na ten temat, widząc rywali rosnących w siłę. Pamięta przecież poprzedni zarząd, który rozumiał, że klub z ambicjami Manchesteru United musi posiadać coś, co nie tylko jest większe, ale przede wszystkim lepsze od innych.

Niewykorzystany potencjał

W weekend lutego 1910 roku, kiedy Old Trafford było otwierane, reporter z “the Sporting Chronicle” napisał: – To jest piękniejszy, najbardziej przestronny i najznakomitszy stadion, jaki widziałem. Murawa jest najlepsza na świecie, to wielki honor dla Manchesteru oraz zespołu, który będzie miał okazję rozgrywać mecze w tym miejscu.

A teraz? Nie przesadzajmy z krytyką, bo Old Trafford ma swoją historię, rozmiar oraz wyniosłość, która zawsze będzie sytuować go pośród największych pomników piłki nożnej. Nie ma co z tym dyskutować. Chodzi bardziej o to, jak to miejsce jest dzisiaj utrzymywane, o brak modernizacji, co rzuca nam światło na osoby zarządzające. Zastanówmy się na przykład, jakie świadectwo wystawia United fakt, że posiadają tak rozległy grunt dookoła stadionu i najwyraźniej nie zamierzają nic z tym zrobić?

fcbarcelona.com

Manchester City posiada stadion naprzeciwko Etihad o pojemności 7 tysięcy osób, który przeznaczony jest dla drużyny kobiecej, U-23 oraz zespołów z akademii. Barcelona posiada Mini Estadi, które zostanie przebudowane i nazwane imieniem Johana Cruyffa, jako część nowego Camp Nou. Manchester United posiada odpowiedni teren, ale brakuje im motywacji lub być może pieniędzy. Inne drużyny tego klubu rozgrywają swoje spotkania na Leigh Sports Village niedaleko Wigan, a wcześniej były to Hyde, Altrincham, Bury, obiekt do rugby Salford i jeszcze kilka innych.

Powolny rozkład

Tymczasem samo Old Trafford nie zmieniło się od 2005 roku – kiedy zaczął się projekt warty 42 miliony funtów, ustalony jeszcze przed przejęciem klubu przez Glazerów, dotyczący zwiększenia pojemności do 75 tysięcy osób. Poza tym, największym postępem było zbudowanie Hotelu Football na prywatnej ziemi naprzeciwko stadionu. Tyle tylko, że to była inicjatywa Gary’ego Neville’a i chłopaków z Class of ’92, a nie samego klubu.

fot. Adam Bruderer

To w skrócie opisuje brak przyszłościowego myślenia na Old Trafford. Tak jak problemy z robactwem, opisane w raporcie z 2015 roku, podkreślają brak zadbania za kulisami. I tak, to wygląda męcząco, głupio. Toalety rodem z filmu “Trainspotting”, ciasne i przestarzałe hale, fakt, że łatwiej złapać sygnał wifi w Masai Mara (to nie żart), ponure opcje żywieniowe, chyba że trafisz do strefy korporacyjnej i pomieszczenia dla prasy tak przestarzałe, że spodziewasz się ujrzeć ludzi opatulonych dymem papierosowym, w staromodnych kożuchach, wykonujących połączenia na telefonach z tarczą do wybierania numeru. Nie jest przypadkiem, że UEFA nie wybiera największego angielskiego stadionu jako gospodarza europejskich finałów. Jak donosi “Red News”: – Old Trafford powinno być pięknym symbolem światowej instytucji. Tymczasem pozwala się mu gnić.

Dyskusja