Getty Images

Były zawodnik Manchesteru United, Memphis Depay, w krytycznych słowach opisał w w wydanej niedawno autobiografii grę swojego byłego pracodawcy. Zdaniem Holendra jest to futbol, który kładzie do spania. Ponadto skrzydłowy wyjawił, dlaczego Louis van Gaal nie odzywał się do niego przez długi czas.

Dwa lata minęło od momentu, gdy Depay opuścił Old Trafford. Jego przygoda w Manchesterze zakończyła się fiaskiem. Holender w 53. występach zdobył zaledwie 7 goli. Kolejnym przystankiem w jego karierze stał się Lyon, w którym Depay rozkwitł. Ówczesny sposób przeprowadzania transakcji zagwarantował “Czerwonym Diabłom” prawo pierwokupu.

Niedawno zawodnik wydał własną autobiografię, w której opisuje zderzenie swoich oczekiwań z rzeczywistym stylem gry Manchesteru United. Fragmenty tej książki cytuje brytyjski dziennik “The Mirror”.

– Byłem przekonany, że mogę dać im to, czego przedtem tej drużynie brakowało. Kreatywność. Odwagę. Ruch. Manchester United jest jednym z największych klubów na świecie. Z nazwy. Ale od lat grają futbol, który usypia – pisze Depay.

Jak wszyscy dobrze wiemy, w ostatnich latach “Czerwone Diabły” są krytykowane głównie za ewolucje swojego futbolu w kierunku defensywnym. Depay odczuł ten fakt na własnej skórze, gdy grał pod wodzą Lousia van Gaala oraz Jose Mourinho.

W innej części swojej książki Holender opisuje swoje relacje z rzeczonym van Gaalem, który w dużej mierze przyczynił się do tego, że skrzydłowy Lyonu nie ma dobrych wspomnień związanych z Manchesterem United. Pewnego razu Depay poprosił Ryana Giggsa, ówczesnego asystenta van Gaala, by ten zrobił z nim dodatkowy trening ukierunkowany na poprawę gry lewą noga.

– Po tej sytuacji Louis van Gaal zaprosił mnie do swojego biura. Powiedział mi, że z moją lewą nogą nie było nic złego i dodatkowy trening z Giggsem to nonsens. Wszystko leży w twojej głowie, tak mi powiedział – relacjonuje Depay.

– To mnie uderzyło – kontynuuje Holender. – Co było złego w próbie bycia lepszym piłkarzem z pomocą jednego z najlepszych lewych skrzydłowych? Z czasem miałem poczucie, że nie mogę zrobić nic, co nie szłoby w zgodzie z wyobrażeniem trenera.

Depay miał być przez van Gaala zachęcany do współpracy z trenerem mentalnym, ale sam wierzył, że za swojego czasu mógł odnieść sukces z “Czerwonymi Diabłami”.

– Później van Gaal przyszedł do mnie i powiedział, że muszę porozmawiać z trenerem mentalnym, którego osobiście znał. Odpowiedziałem, że pomyślę o tym. Cały czas byłem pewien, że mogę osiągnąć sukces z Man Utd i wspiąć się na wyższy poziom, jeśli tylko przyzwyczaję się do takiego futbolu i życia w Anglii.

– Dalej van Gaal nalegał, że potrzebna mi rozmowa z trenerem mentalnym. Argumentował to tym, że poprawię swoje skupienie i koncentrację. Nie miałem ochoty na rozmowę z nieznajomym, zważywszy na fakt, że od dwunastego roku życia mam swojego własnego trenera mentalnego. Po mojej trzeciej odmowie van Gaal nie odzywał się do mnie przez długi czas. Myślę, że to jest gość, który kończy z tobą, jeśli nie podążasz za jego radami – stwierdził były skrzydłowy “Czerwonych Diabłów”.

– Posadził mnie na ławce i odezwał się do mnie na koniec sezonu. Powiedział mi, że kolejny sezon będzie trudniejszy dla mnie, bo zamierza kupić nowych napastników. Przed ostatnim meczem wyrzucił mnie na trybuny. Zrobił tak, jak nauczyciel w szkole z niegrzecznymi dziećmi.

Dyskusja