Getty Images

Bruno Fernandes, który w ostatnich tygodniach jest poważnie łączony z odejściem do Manchesteru United, udzielił wywiadu, przyznając, że jego transfer za granicę wcale nie jest koniecznością. Portugalczykiem zainteresowane są jeszcze dwa kluby z Anglii: Liverpool oraz Spurs, a niedawno do tego grona dołączył także Inter Mediolan. 

Bruno Fernandes rozegrał 81 minut w finałowym spotkaniu Ligi Narodów UEFA, w którym Portugalia pokonała Holandię 1:0 i została pierwszym triumfatorem tych rozgrywek.

W pomeczowej rozmowie ze Sport Mediaset wyjawił, że przemyśli transfer do innego klubu pod warunkiem, że na stole pojawi się “nie do odrzucenia”.

– Nie wiem nic. W kolejnych dniach rozstrzygnie się, co jest prawdą – rozpoczął.

– Wiemy, że gazety lubią czasami zrobić show, aby poruszyć rynek i zwiększyć podaż. Jestem spokojny. Gram w wielkim klubie. Nie muszę odchodzić, nie staram się wymusić transferu. Jeśli nadarzy się okazja, aby odejść do zespołu, któremu nie da się odmówić, porozmawiam ze Sportingiem.

Zawodnik, który w zeszłym sezonie był liderem Sportingu Lizbona, odniósł się również do potencjalnego zainteresowania Interu Mediolan. Fernandes reprezentował wcześniej w swojej karierze barwy włoskich klubów, Udinese Calcio oraz Sampdorii.

– We Włoszech przeżyłem wspaniałe chwile. Ciągle oglądam tamtejsze rozgrywki, zarówno mecze Interu oraz innych drużyn. Śledzę wszystko.

– Nie wiem, czy to zainteresowanie jest prawdą. Inter to wspaniała drużyna z historią. Mają świetnego trenera, który kreował historię Juventusu i radził sobie świetnie z reprezentacją. Inne zespoły jednak też się wzmocnią.

Dyskusja