Getty Images

Chęć Daniela Jamesa do pozostania profesjonalnym piłkarzem była niezrównana. Tak przynajmniej twierdzi jego były trener, który poznał go jeszcze w zespołach młodzieżowych Hull City.

Daniel James oficjalnie został pierwszym nabytkiem transferowym w Manchesterze United tego lata. 21-latek, który ma za sobą już występy w reprezentacji Walii, jest typem zawodnika, na jakim ma oprzeć swoją koncepcję Ole Gunnar Solskjaer.

Neil Mann, który współpracował z Jamesem w młodzieżowych zespołach Hull City twierdzi, że już wtedy było widać ogromny potencjał u tego piłkarza.

– Jego poświęcenie i zaangażowanie były na tak wysokim poziomie, jak tylko mogły być u tak młodego zawodnika. Miał wrodzone marzenie, aby zostać profesjonalnym piłkarzem. Nigdy nie wiesz, jak daleko zajdzie młody chłopak, którego trenujesz. Obok talentu musi być też pragnienie, aby być najlepszym jak się da. Dan zawsze miał to w sobie.

– Kiedy się pojawił, to chyba jeszcze nie miał 9 lat. Jednak już od wczesnego wieku było wiadomo, że ten dzieciak ma talent. Było widać, że potrafi kopać piłkę. Zawsze grał w grupach wyższych wiekowo. Dla przykładu w wieku 14 lat grał w drużynie U-16, bo był taki szybki.

– Zabieraliśmy go wszędzie. Jechał razem z młodymi drużynami, aby zobaczyć, jak wygląda ten świat i aby spróbował przyspieszyć swój rozwój. Trenował z młodymi drużynami w wieku czternastu czy piętnastu lat i zupełnie nie było tego widać.

“Czerwone Diabły” w zeszłym sezonie często były krytykowane za brak kreatywności oraz energii. Skutkowało to takimi spotkaniami jak przegrana 4-0 z Evertonem albo porażka z Cardiff w finałowej kolejce.

Solskjear planuje to rozwiązać, ściągając do siebie młodych, głodnych gry brytyjskich zawodników. Mann twierdzi, że Daniel James zawsze dawał swoim zespołom iskrę dodatkowej energii.

– To jeden z tych zawodników, przy których wiesz, że coś się wydarzy, kiedy dostanie piłkę. Pobudza emocje. Ciężko się gra przeciwko niemu. Nie tylko przez szybkość, ale i inteligencję, umiejętności techniczne. Jest tak samo szybki z piłką, jak i bez niej. Potrafi przebiec przez całe boisko.

Dyskusja