versus.uk.com

“The Times” niedawno przeprowadziło wywiad w nowej formule z piłkarzem Manchesteru United, Paulem Pogbą. Celem rozmowy było odkrycie jak dotąd nieznanych faktów z życia francuskiego piłkarza. 

Mistrz świata z Rosji odpowiedział na pytania dotyczące boiskowych osiągnięć, potęgi islamskiej wiary, a także odniósł się do krytyki jego zachowania na boisku oraz wyborów fryzur.

Poniżej znajdziecie kluczowe wątki tego wywiadu.

O kwocie swojego transferu do Manchesteru United:
– Z tego względu, że był to wtedy najdroższy transfer w historii, jesteś oceniany inaczej. Oczekują od ciebie więcej z powodu metki. Dobry mecz będzie tylko normalnym spotkaniem. Świetny mecz będzie dobrym. To duża cena.

– Sytuacja ucichła, gdy pojawiły się nowe transfery. Krytyka pojawiła się dlatego, bo jestem pomocnikiem. Ludzie bardziej doceniają napastników, bo strzelają bramki i mają wpływ na rozgrywane spotkania. Nie wydaje mi się, aby Neymar czy Mbappe musieli mierzyć się z taką falą krytyki.

– Wiedziałem, co wiąże się z taką sumą odstępnego. Nie sądziłem jednak, że krytyka będzie aż tak negatywna. Podpisując kontrakt z Manchesterem United, nie byłem przyzwyczajony do tylu negatywnych opinii.

– Być może ludzie myślą, że mam tyle pieniędzy. Tak nie jest, nie mam ich. Nie potrafię tego zrozumieć. Nie umiem znaleźć odpowiedzi.

O swoim stylu gry:
– Zawsze tak gram, dzięki Bogu. W ten sposób wygrałem Mistrzostwa Świata. Mowa ciała, fryzury, ciągle ktoś na to narzeka. Od dziecka tak się zachowuję. Nie jest to problemem, gdy wygrywamy. Tylko wtedy jeśli przegrywamy lub mam za sobą kiepski występ, robi się problem.

O fryzurach:
– Niebieskie włosy? Zrobiłem to dla drużyny narodowej. Co myśleli ludzie? Że chcę odejść do City? Strzeliłem dwa gole i cieszyłem się, że nie pozwoliliśmy im wygrać. Ludzie wydają własne osądy, trzeba to zaakceptować.

O swoich idolach:
– Kochałem Thierry’ego Henry’ego. Ronaldo, Henry, Djibril Cisse, Batistuta – to ich podglądałem. Kogo miałem na plakatach? Ronaldinho, Zidane’a i Djibrila Cisse.

– Najlepszy piłkarz, z jakim grałem? To trudne pytanie. Jest ich dwóch. Andrea Pirlo i Paul Scholes.

O rasizmie:
– Padłem ofiarą rasizmu. To naprawdę smutne widzieć takie zachowania na boisku futbolowym. Robią to fani, chociaż w ich drużynach znajdują się zawodnicy czarnoskórzy. To brak szacunku do piłkarzy. Nie wiem, czy są rasistami, czy ignorantami i nie chcą, abyś grał dobrze. Słyszałem wiele obraźliwych uwag w moją stronę. Nie reagowałem na to. Po prostu się uśmiechałem. Coś takiego jest naprawdę słabym zachowaniem.

– Mam pewną historię. Pewnego razu, gdy graliśmy przeciwko Fiorentinie, wstałem z ławki rezerwowych, a ludzie zaczęli wydawać z siebie odgłos małp. Dlaczego? Jednemu z nich dałem swoją koszulkę, po czym byli naprawdę szczęśliwi. Na koniec pożegnali mnie aplauzem.

– Moja reakcja? Modliłem się za nich. Uświadamiałem ludzi, że cieszymy się sportem i radujemy się, grając w piłkę nożną. Rozumiem, że chcą, aby wygrała ich drużyna. Są jednak inne sposoby, aby zwrócić swoją uwagę. Niewiarygodne, że takie incydenty mają miejsce w 2019 roku.

– Świat jest piękny, mając wiele kolorów i wiele kultur. Gdy mówię o rasizmie, uważam to za ignorancję. Nie da się zmienić czegoś, co jest zakorzenione od wielu, wielu lat. Próbujesz o tym mówić, ale tak po prostu się dzieje. Uważam, że nie da się tego zmienić.

– Smuci mnie to. Nie jestem zły. Jestem z siebie zadowolony. Mam przyjaciół Chińczyków, włoskiego agenta, brazylijskiego prawnika, żonę Boliwijkę, a sam jednocześnie jestem Francuzem i Gwinejczykiem. Całe moje życie to zbiór różnych kultur.

– Cieszę się swoim życiem, cieszę się futbolem. Raduje mnie dostarczanie przyjemności fanom. Tylko tyle potrzebuję w swoim życiu. Nie myślę o ludziach, którzy nienawidzą, ich celem jest sprowadzenie ciebie na dno.

– Widząc reakcje innych piłkarzy, myślę, co zrobiłbym w takiej sytuacji? Jeśli zrobią to ponownie, co im powiesz? Opuścisz boisko? Nie! Jeżeli chcesz grać w piłkę, to graj. Spróbuj zdobyć gola, postaraj się wygrać. Po meczu przyjdą do ciebie i poproszą cię o zdjęcie.

O byciu liderem:
– Nie nazwałbym się liderem. Daję z siebie wszystko. Zawsze rozmawiałem, taki jestem. Pragnę pomóc drużynie tak bardzo, jak tylko mogę. Przemowy? Niczego nie przygotowywałem. Nie wiedziałem, że ktoś to nagrywa. Mówiłem prosto z serca.

O wierze:
– Islam nie jest taki, jak go kreują w mediach – mowa o terroryzmie. To, co słyszymy w mediach, to coś zupełnie innego. Tak naprawdę jest to piękna wiara.

– To mnie zmieniło, uświadomiło wiele spraw. Wydaje mi się, że uczyniło mnie to o wiele bardziej spokojnym człowiekiem. To była dobra zmiana w moim życiu, ponieważ nie urodziłem się Muzułmaninem, nawet jeśli moja mama tak. Urodziłem się z poszanowaniem do każdego.

– Teraz bycie muzułmaninem jest dla mnie wszystkim. Potrafię dziękować za wszystko. Stało się to, ponieważ mam wielu muzułmańskich przyjaciół. Zawsze rozmawiamy. Pytałem się o wiele rzeczy, a potem zacząłem robić własne badanie. Pewnego razu modliłem się ze swoim przyjacielem i poczułem się inaczej. Czułem się naprawdę dobrze.

– Tamten dzień mnie zmienił. Trzeba modlić się pięć razy dziennie, to jeden z obowiązków Islamu. To coś, co robisz. Powód, dla którego to robisz? Proszenie o przebaczenie, okazywanie wdzięczności za wszystko, co masz, jak zdrowie i reszta.

– To naprawdę religia, która otworzyła mój umysł i uczyniła mnie lepszym człowiekiem. Zaczynasz więcej myśleć o życiu po życiu. To życie jest tylko sprawdzianem. Taki jak ten, gdy jestem tu z tobą. Nawet jeśli nie jesteś muzułmaninem, to jesteś normalnym człowiekiem. Masz wiele relacji międzyludzkich i szanuję cię za to, kim jesteś. Szanuję twoją religię, kolor skóry i wszystko inne.

– Islam to właśnie to. Szacunek dla człowieczeństwa i wszystkiego.

Dyskusja