Getty Images

Po filmiku wysłanym do sieci przez Jessego Lingarda rozgorzała burza w internecie na temat piłkarza Manchesteru United. Jego zachowanie postanowił skomentować były kapitan “Czerwonych Diabłów”, Gary Neville.

Język Jessego Lingarda w filmiku skłonił niektórych krytyków do zakwestionowania jego roli w klubie. Gary Neville choć jest przeciwny zachowaniu piłkarza “Czerwonych Diabłów”, to uważa, że nie należy przesadzać z atakowaniem 26-letniego Anglika.

– Gdy obserwuję Jessego Lingarda na boisku, da się zauważyć, że pracuje naprawdę ciężko. Ale dlaczego miałby robić coś, przez co spadnie na niego fala krytyki?

– Jako piłkarz musisz zadać sobie kilka pytań, przed zrobieniem czegoś takiego. Czy to mi pomoże? Czy uczyni mnie to lepszym piłkarzem? Czy sprawi, że ludzie będą mieć do mnie lepszy stosunek? Czy zarobię dzięki temu pieniądze? Czy spodoba się to mojemu trenerowi, czy niezbyt?

– Jeśli odpowiedzi na te pytania będą negatywne, prawdopodobnie lepiej tego nie robić. Wszyscy popełniamy błędy, sam popełniłem mnóstwo.

– Korzystanie z social mediów, granie durnia w momencie, gdy nie wygrywasz meczów i nie grasz dobrze to naprawdę złe rozwiązanie. Z drugiej strony daje z siebie wszystko, jest młody, a media społecznościowe to nowoczesna forma mediów. Trzeba wziąć to pod uwagę.

– Jesse Lingard nie jest alkoholikiem. Dwadzieścia lat temu wakacje wiązałyby się z dawaniem w palnik przez cztery tygodnie. Co jest gorsze? Żartobliwy post w mediach społecznościowych, czy picie do umoru przez cztery tygodnie?

– Raczej wolisz, by twój gracz był trzeźwy, trenował całe dni i żartował z kolegami z zespołu. To zdecydowanie mniejsze zło od tego, z którym zmagaliśmy się 20 lat temu, kiedy piłkarze wyjeżdżali na pięć, sześć tygodni i wracali z nadwagą, mówiąc, że to obóz przygotowawczy jest od budowania formy – zakończył.

Dyskusja