Lee Grant: ubiegłoroczny tour otworzył mi oczy, to było szaleństwo

manutd.com Patryk Tabak
Zmień rozmiar tekstu:

Rezerwowy bramkarz Manchesteru United udzielił wywiadu klubowej stronie, w którym opowiadał o bardzo ważnej roli okresu przygotowawczego. Lee Grant wspomniał poprzedni presezon, a także krótko opowiedział, czego nie może się doczekać w nowej kampanii.

Okres przygotowawczy jest ważny z wielu powodów, a jednym z nich jest integracja zespołowa. Jaką rolę pełni ona przed startem nowego sezonu?

Tak, to zawsze bardzo ważne. To dobry czas na to, aby być razem, spotkać się we własnym gronie. Oczywiście, i tak spędzamy dwa lub trzy tygodnie bardzo blisko, więc poniekąd nie masz wyboru, ale musisz spędzić ten czas na przyzwyczajeniu się do wszystkich i zrozumieniu, jak wygląda praca w tym zespole. To dobry czas na to, a otoczenie, w którym będziemy w tym roku, będzie wspaniałe.

Piłkarze przyzwyczajają się do siebie w przeciągu roku. Tęsknisz za kolegami gdy w czerwcu każdy jedzie w swoją stronę?

Absolutnie nie! Prawdopodobnie mówię w imieniu większości chłopaków, ale z niecierpliwością czeka na ten okres i możliwość spędzenia trochę czasu z rodziną. Daje to każdemu szansę na regenerację, naładowanie baterii, dzięki czemu w presezonie czuje się podekscytowanie. Ale wracając – na pewno nie tęsknię za nimi poza sezonem.

W tym roku na tour jedziemy do Australii, gdzie jest bardzo ciepło. Trening dzięki temu jest łatwiejszy czy trudniejszy?

I taki i taki. Oczywiście, dobrze jest trenować w ciepłe dni, boiska są zazwyczaj świetnie przygotowane w tej porze roku. Jednocześnie jednak, kiedy ciężko pracujesz, może to być ciężkie. Zwłaszcza będąc bramkarzem, gdy musisz być cały zakryty. Popołudnia mogą być więc gorące i trudne. A ponadto, kiedy masz tyle włosów co ja, potrzebujesz dużo kremu do opalania!

Rok temu byliście w USA. Jak dużo dało to United i ile fanów Manchester ma na całym świecie?

To było dla mnie ogromne odkrycie. To był mój początek w Manchesterze United, ale oczywiście jako fan “Czerwonych Diabłów” wiem, jak duży jest ten klub i ile fanów ma na całym świecie. Co innego jednak zdawać sobie z tego sprawę, a co innego poczuć na własnej skórze. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, ilu kibiców mamy w Australii i Azji oraz jak wiele ich uwagi możemy przyciągnąć. Jestem pewien, że odbiór będzie ogromny i już nie mogę doczekać się tych meczów.

Był taki moment ubiegłego lata, w którym myślałeś, że to trochę szalone?

Przeczytaj również:  Christian Eriksen: jestem tu krótko, ale wydaje mi się, że dobrze to wygląda

Tak, nawet kilka. Na jednym z naszych meczów było 101 tysięcy osób, to niesamowite. To była jedna z tych chwil, w której uderzyło mnie, jak ważny jest Manchester United dla kibiców ze wszystkich stron świata. Uświadomiły to nawet spotkania z miejscowymi fanami. Ludzie chcieli wyjść i zobaczyć się z nami, choćby przez pięć minut, wziąć autograf, zrobić sobie zdjęcie, zobaczyć trening.

W tym roku gramy zarówno z lokalnymi zespołami, jak i wielkimi klubami Europy. Czy to naprawdę pomaga przygotować się do sezonu? Na jaki mecz najbardziej czekasz?

Myślę, że ważna jest różnorodność w doborze przeciwników. Premier League ma różne drużyny, z różnymi stylami gry i zawodnikami. Dobrze, aby podobny aspekt przetestować w okresie przygotowawczym. Dobrze, że robimy to w tej porze roku. A gra z wielkimi drużynami musi być celem dla wielkiego klubu. Staramy się być najlepsi, a to oznacza, że musimy przygotowywać się jak najlepsi i grać najlepiej. Czekam na wszystkie mecze, nie ma takiego, którego szczególnie nie mógłbym się doczekać. Co innego w Premier League. Myślę, że większość kibiców Manchesteru United, w tym ja, nie może doczekać się starcia z Leeds. Ale koniec końców każdy mecz jest ważny i na każdy czekam z niecierpliwością.

Przez ostatnie 15 lat nie graliśmy z Leeds zbyt często…

Tak i zawsze były to świetne mecze. Nie sądzę, by Manchester United był odosobniony w czekaniu na mecze z Leeds. Każdy klub to lubi. Wszyscy wiedzą, jak ważna jest ta drużyna w angielskim futbolu.

Jesteś fanem trenera Leeds, Marcelo Bielsy?

Tak, jest bardzo interesującym typem menedżera. Wydaje się być postacią z wielkim charakterem, jest on również wysoko postrzegany przez kilku hiszpańskich piłkarzy w naszym składzie. Im więcej o nim czytam, tym mocniej mnie intryguje. To naprawdę ciekawa postać.

Przed sezonem jest tak wiele elementów do wypracowania: zbudowanie drużyny, fitness, taktyka, mecze. Czy jest coś szczególnie ważnego?

Dla mnie to są te techniczne i taktyczne rzeczy, które będziemy robić codziennie. Na tym etapie, na którym jesteśmy, to wydaje się szczególnie ważne. Rozpoczynamy też sezon z nowym sztabem szkoleniowym, który oczywiście pracował z nami już w drugiej połowie poprzedniej kampanii, ale to będzie dla niego idealna okazja, by faktycznie odcisnąć piętno na zespole. Nie mogę się doczekać, aby być jego częścią, a następnie zobaczyć wyniki pod koniec tego sezonu.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze