“MEN”: Man Utd może potrzebować Greenwooda szybciej niż może się wydawać

Manchester Evening News Adam
Zmień rozmiar tekstu:

Mason Greenwood jest obecnie jednym z najbardziej ekscytujących talentów Akademii Manchesteru United i może się okazać, że będzie potrzebny w pierwszym zespole wcześniej niż później.

“Atak wygrywa mecze, a obrona zdobywa tytuły” – to słynny cytat przypisywany sir Aleksowi Fergusonowi. Niewiele jest jednak dowodów na to, że kiedykolwiek to powiedział. Jakkolwiek pozorne wydaje się być to powiedzenie, zawiera w sobie niektóre tytuły mistrzowskie zdobyte przez jego rzekomego autora.

Nemanja Vidić zdobył w klubie z Old Trafford nagrodę sir Matta Busby’ego dla gracza roku 2008/09. Był to sezon, w którym Edwin van der Sar przez ponad 22 godziny nie stracił bramki. Dzisiaj, Manchester United nie może pochwalić się tak dobrą grą w obronie. Klub zakończył rozgrywki Premier League na 6. miejscu z liczbą 54 straconych goli.

W obecnej sytuacji, najbardziej pożądanym celem transferowym dla klubu z Old Trafford jest prawy obrońca. Na celowniku Ole Gunnara Solskjaera znajduje się Aaron Wan-Bissaka. 21-letni Anglik, który na swoim koncie ma 48 występów w seniorskiej drużynie. Jeżeli transfer ten dojdzie do skutku, to młody Anglik prawdopodobnie stanie się najdroższym brytyjskim bocznym obrońcą.

Dwa obecnie najlepsze zespoły w Anglii mogą poszczycić się najlepszą defensywą, ale strzelanie goli wychodzi im równie dobrze. Manchester City zdobył w minionym sezonie 95 bramek, a Liverpool tylko o 6 mniej.

Obecny mistrz Premier League w ostatnich dwóch sezonach trafiał do bramki rywali z przewagą aż 118 goli więcej niż Manchester United, a ich atak prawdopodobnie i tak nie zostanie osłabiony w ciągu najbliższym kilku tygodni, pomimo zainteresowania Bayernu Monachium Leroy’em Sane’em.

Natomiast jak do tej pory jedynym letnim wzmocnieniem “Czerwonych Diabłów” jest 21-letni skrzydłowy, Daniel James. Do tego, typowany do odejścia z klubu z Old Trafford jest Romelu Lukaku, który zakończył sezon z 15 trafieniami na koncie.

Mimo sympatii jaką Ole Gunnar Solskjaer darzy Marcusa Rashforda, w obecnym sezonie, z resztą tak jak w poprzednim, trafił do bramki rywali tylko 13 razy, mimo że tym razem częściej wystawiany był na pozycji nominalnej “dziewiątki”. Pojawiają się więc wątpliwości czy zawodnik ten zasługuje na rolę głównego napastnika, której zawsze pragnął.

Ponadto najlepsze aktualnie drużyny ze Starego Kontynentu powoli odchodzą od wystawiania do gry tradycyjnych “dziewiątek”. Mimo to Rashford wydaje się być jednak bardziej dopasowany do intensywnego ataku preferowanego przez Solskjaera niż mniej ruchliwy i zwinny Lukaku.

Od czasu ostatniego sezonu sir Aleksa Fergusona, żaden z zawodników “Czerwonych Diabłów” nie przekroczył 30-bramkowej bariery w jednym sezonie. Po raz ostatni udało się to Robinowi van Persiemu.

W związku z tym, że United spodziewa się transferu swojego belgijskiego napastnika do Mediolanu, Solskjaer pilnie potrzebuje w swojej drużynie nowego łowcę bramek. Szczególnie, gdy jego najbardziej kreatywny zawodnik, również przymierzany jest do odejścia. Manchester United spróbuje wycisnąć jeszcze jeden sezon z Paula Pogby, po jego 16-bramkowej kampanii w zeszłym sezonie. Jakkolwiek nieuzasadnione i destabilizujące jest jego zachowanie, ponura rzeczywistość jest taka, że zespół pozostaje nadmiernie uzależniony od jego sprawności.

W tym czasie do Realu Madryt trafiło już na chwilę obecną 5 nowych piłkarzy, w tym takie nazwiska jak Eden Hazard czy 21-letnim Luka Jović, sprawdzony napastnik z Bundesligi, który w barwach Eintrachtu Frankfurt zdobył w zeszłym sezonie we wszystkich rozgrywkach 31 bramek. Serbski piłkarz kosztował klub ze stolicy Hiszpanii, 60 mln euro.

Manchester United przyjął natomiast nietypowy sposób działania, sprowadzając do klubu takich zawodników jak Diogo Dalot czy Daniel James. Od marki, jaką jest Manchester United oczekuje się transferów zawodników określanych mianem “game changer”, którzy swoją obecnością na boisku potrafią odwrócić przebieg całego spotkania, a pożądany w styczniu przez Leeds United, Daniel James wydaje się nie spełniać tych kryteriów.

Manchesteru United zawsze może więc liczyć na swoją Akademię, a dobra wiadomość jest taka, że uważany obecnie za największy piłkarski talent w klubie Mason Greenwood, podpisał z klubem w październiku ubiegłego roku swój pierwszy profesjonalny kontrakt.

Młody Anglik w ubiegłbym sezonie wystąpił w czterech meczach seniorskiej drużyny, w tym raz w Lidze Mistrzów, w wygranym meczu z Paris Saint-Germain. 17-letni napastnik uważany jest za wielki talent w angielskiej piłce. W drużynach juniorskich w sezonie 2018/19 łącznie we wszystkich rozgrywkach w 24 meczach, trafił do bramki aż 23 razy. W klubie wszyscy są pod wrażeniem talentu, jaki prezentuje Mason, a fani jak najprędzej chcieliby go zobaczyć w pierwszym zespole na stałe. Być może nie ma co daleko szukać następcy Belga i Greenwood jest lekiem na całe zło.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze