BPI

Przed walką Anthony’ego Joshuy niedawnego mistrza świata w wadze ciężkiej
Wayne Rooney postanowił podzielić się zabawną historią związaną z jego bokserką cieszynką z 2015 roku.

Było to spotkanie rozgrywane na Old Trafford w którym “Czerwone Diabły” wygrały z Tottenhamem 3:0. Były legendarny napastnik Manchesteru United ciesząc się ze zdobytego gola, pokazał swoje niebanalne umiejętności bokserskie, czym zachwycił cały świat. Błyskawicznie pojawił się na pierwszych stronach gazet.

Celebrowanie gola w ten sposób było nawiązaniem do filmu, na którym Wayne Rooney żartobliwie sparingował się ze swoim przyjacielem i grającym wówczas wychowankiem Manchesteru United, obrońcą Philem Bardsleyem.

Całą historią były reprezentant Anglii, opowiedział w wywiadzie z promotorem boksu Eddiem Hearnem.

Menedżer uznał to za zabawne

– Dorastając, pamiętam, jak tata dawał nam rękawice – mówił Wayne na temat swojej pasji do boksu. -To jest coś, co zawsze lubiłem robić. W nocy z Bardo wróciliśmy do domu i założyliśmy rękawice. Jest to coś, co robimy regularnie, ale ten się wydostał!

– Po moim upadku, nagranie się zatrzymuje, ale ja nie zostałem znokautowany.
Wstaliśmy i kontynuowaliśmy. Na koniec usiedliśmy we dwoje. Mój nos był rozbity, a Bardo leciała krew z ust.

– Przyglądaliśmy się sobie, mówiąc: Co robimy? Jesteśmy tacy sami. On wychował się w Manchesterze tak jak ja w Liverpoolu. Oboje kochamy boks.

-Pamiętam, kiedy wyciekł film, poszedłem wtedy do Louisa van Gaala. Był wtedy menedżerem. Powiedziałem: Słuchaj, to historia moja i Phila o boksowaniu w domu. Uznał ją za zabawną!

– Myślę, że to było wspaniałe, kiedy zdobywałem bramkę i ją w ten sposób celebrowałem.
Nawet tego nie planowałem. Strzeliłem gola i naszła mnie taka myśl.

Dorastałem z boksem

-Boks to sport, który najbardziej lubię oglądać – wspominał Rooney. – Mój tata i cała rodzina jest zainteresowana boksem. Mój wujek nadal ma salę gimnastyczną w Croxteth, którą prowadzi od 30 lat.

– To jest coś, co jest również we mnie. Na szczęście nie byłem tak dobry w boksie, jak w piłce nożnej, więc myślę, że moja kariera poszła w dobrym kierunku.

Boks sprawił, że byłem gotowy na Premier League

Rooney przypisuje swojemu treningowi bokserskiemu w dzieciństwie powód, dla którego był w stanie wywrzeć taki oszałamiający wpływ na ligę jako 16-letni napastnik Evertonu.

– Myślę, że w młodszym wieku, boks robi więcej dla dziecka niż piłka nożna. Zawsze mówiłem, że zabiera wiele dzieci z ulic. Kształtuje w nich zaangażowanie i dyscyplinę. Mają cele do osiągnięcia i cieszą się nimi.

– Chodziłem na trening piłki nożnej, a następnie na trening boksu. To, że mogłem grać w Premier League w wieku 16 lat, zawdzięczam również treningom, które odbywałem w boksie.

– Dzięki temu byłem gotowy fizycznie i bez tego nie wiem, czy byłbym w stanie grać przeciwko tak silnym obrońcom jak Sol Campbell czy Martin Keown – podsumował Anglik.

Dyskusja