manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer udzielił przedsezonowego wywiadu dla klubowej telewizji. Norweski szkoleniowiec podzielił się z fanami swoimi refleksjami przed nowym sezonem. Nie zabrakło także najciekawszego dla kibiców wątku, czyli transferów, których wciąż żąda menedżer “Czerwonych Diabłów”.

Wywiad Ole Gunnara Solskjaera dla MUTV

Ole, za nami pierwszy tydzień. Mógłbyś go podsumować?

– Świetnie jest wrócić. Oczywiście chłopaki ciężko pracują i mam wrażenie, że nie czują że za nimi dopiero pół tygodnia treningów. Wydaje mi się, że czują, jakby minęło kilka tygodni, ponieważ harują i pracują sumiennie.

Jakie uczucia towarzyszyły ci, gdy ponownie wracałeś do Aon Training Complex?

– Za każdym razem czuję podekscytowanie. Byłem z dala od chłopaków i nie widziałem ich od rozczarowującej końcówki poprzedniego sezonu. Chciało się spojrzeć im w oczy raz jeszcze i zobaczyć ich zdrowych oraz ocenić, jak przygotowali się do kolejnej kampanii. Czułem się podekscytowany, cudownie było ich znów zobaczyć.

Pozwoliłeś im na odrobinę relaksu, czy nakreśliłeś ciężką pracę?

– Pozostało nam sześć tygodni do rozpoczęcia ligi, więc nie może obyć się bez wysiłku. Wszyscy otrzymali indywidualne programy, są w dobrej formie od pierwszego dnia, a to oznacza, że nasze plany zostały nakreślone prawidłowo. Oczywiście, większość treningów w nowoczesnej piłce nożnej odbywa się z piłką przy nodze. Pracuje się nad techniką, fizyką oraz taktyką. Nie mogę im kazać biegać przy linii bocznej w tę i nazad, tak jak mieliśmy w zwyczaju, gdy byłem młody. Choć nie do końca. Mówiąc szczerze, załapałem się na początek ery nowoczesnego futbolu.

To ważne, aby mieć piłkarzy odpowiednio przygotowanych pod względem kondycyjnym. Póki co, jesteś zadowolony?

– Jestem bardzo zadowolony. Daliśmy im odpowiednie programy, za którymi podążyli. Niektórzy są w lepszej formie od innych. Ogólnie skład wygląda dobrze, więc możemy pracować naprawdę ciężko, z niezłą jakością.

Czy każdy zawodnik startuje z czystą kartą przed nowym sezonem i ma równe szanse, aby zaimponować tobie oraz sztabowi i stać się kluczową postacią zespołu?

– Tak. Każdy ma szansę. Wszyscy pragną być częścią planu. W zasadzie to większość. Zawsze czułem, że pierwszy tydzień wiąże się z największą szansą na zaimponowanie menedżerowi i pokazanie mu, że jest się gotowym na kolejny sezon.

Zwłaszcza dla młodszych zawodników, którzy awansowali do pierwszego zespołu. To dla nich wspaniała okazja…

– Tak, są przygotowani, młodzi i zdrowi. Zrobili na mnie dobre wrażenie. Można dostrzec, że trenowali w trakcie wakacji, ponieważ nie są wypaleni. Intensywność treningu mogła okazać się dla nich trochę cięższa, więc przygotowali się do tego i jak na razie dają radę.

Niektórzy zawodnicy podpisali niedawno nowe kontrakty. Jesteś szczęśliwy?

– Oczywiście. Jesteśmy zachwyceni, że udało nam się dojść do porozumienia z Juanem Matą, Marcusem Rashfordem, Axelem Tuanzebe i Andreasem Pereirą. Są to ludzie na różnych etapach swojej kariery. Znajdują się wśród nich młodzi chłopcy z naszej Akademii, którzy pokazują swoje zdolności i mentalność gracza Manchesteru United. Jest też Juan – prawdziwy profesjonalista i fantastyczny gość. Odegra on ważną rolę w naszej grupie i pomoże młodym.

W klubie pojawiły się dwie nowe twarze – Daniel James oraz Aaron Wan-Bissaka. Dlaczego to właśnie ich zakontraktowaliście?

– Znam ten klub, kibiców, personel, trenerów i kolegów z zespołu. Chcemy graczy, którzy pomogą nam się rozwinąć i podniosą nas z krzesełek. Daniel James Aaron Wan-Bissaka to zawodnicy, którzy mają to “coś”, prawdziwy talent, są wspaniałymi, skromnymi ludźmi, którzy pracują ciężko, są głodni i znajdują się na początku swojej kariery. Jestem przekonany, że fani będą zachwyceni, gdy ujrzą ich progres. Teraz są z nami. Od nich zależy, czy skorzystają z okazji i udowodnią swoją wartość. Oczywiście nie oczekujemy, że pierwszego dnia podbiją świat. Oczekujemy, że staną się wielkimi i bardzo dobrymi piłkarzami Manchesteru United.

W rozmowach obaj wspominali o pogawędce z tobą na temat wizji klubu. Jak ekscytujące jest to, że tak mocno się w nią angażują?

– Byli wspaniali, gdy z nimi rozmawiałem. Chodzi również o to, że przychodzą do tego klubu, są sobą i pokazują, że przybyli tu, aby wywalczyć swoje miejsce i nawiązać rywalizację z innymi zawodnikami na różnych pozycjach. To zachęci ich kolegów z drużyny do poprawy gry. Aaron jeszcze do nas nie dołączył, ale Daniel zdążył już postawić stempel i ustanowić standardy pracowitości i nastawienia podczas treningu.

Jak na razie ściągnęliśmy dwóch zawodników podczas letniego okienka transferowego. Oczekujesz większej liczby transferów tego lata?

– Jest długo i krótkoterminowy projekt. Nie można myśleć tylko na trzy lata do przodu, więc mamy też cele krótkoterminowe. Myślę, że na rynku działaliśmy spokojnie i dobrze, dzięki czemu sprowadziliśmy odpowiednich ludzi. Wciąż pracujemy nad jednym lub dwoma transferami. Niezmiennie staramy się poprawiać nasz skład i przez całe lato byłem w kontakcie z Joelem Glazerem, Edem Woodwardem i całą komisją rekrutacyjną oraz analityczną. Muszę przyznać, że poszło nam całkiem dobrze. Otrzymałem wsparcie i ludzi, których chciałem. Prawdopodobnie pojawią się kolejne nabytki.

Nastąpiły zmiany w sztabie szkoleniowym na zapleczu. Czy to było ważne, aby pojawili się w nim ludzie z DNA Manchesteru United?

– Mamy paru ludzi Manchesteru United, nawet byłych zawodników. Jest nim Mike Clegg, z którym grałem. Jego ojciec jest trenerem na siłowni. Mamy Richarda Hartisa, z którym pracowałem przez siedem czy osiem lat, więc trzymamy się blisko. Kolejnym członkiem jest Ed Leng. On akurat nie jest facetem stąd, ale pracował z Warrenem Joyce’em, który oczywiście należy do rodziny Manchesteru United. Wszyscy wiedzą, na czym polega ten klub i czego oczekuję. Dla mnie są wspaniałymi ludźmi.

Quinton Fortune także?

– Oczywiście. Razem z Neilem Woodem pracującym w rezerwach. Quintona Fortune’a zabrałem ze sobą do Cardiff City. Nie trwało to długo (śmiech), ale on wie, jak to jest być zawodnikiem Manchesteru United i sobie poradzi.

Czy jest to coś, czego pragniesz? Zaszczepić w tym klubie nutkę pozytywnej energii?

– Wiesz, jesteśmy tu po to, aby ekscytować ludzi i samych siebie. Jesteśmy tu, aby cieszyć się pracą, ciężko trenować. Każdy dzień spędzony tutaj musi być najlepszym dniem twojego życia. Mecz, który rozegrałem na Old Trafford 26 maja był jedną z najwspanialszych chwil jakie przeżyłem, będąc 12 lat na emeryturze. Pojawienie się na tym boisku. Znaleźliśmy się tu, aby stworzyć środowisko, w którym gracze będą mogli się przygotować i cieszyć się piłką nożną, ekscytować fanów.

To było trudne wyzwanie zostać tymczasowym menedżerem, następnie przejść na pełen etat i zaliczyć trudną końcówkę sezonu. Czy dostrzegasz, że nowa era rozpoczyna się właśnie teraz?

– Nie do końca, ponieważ te pięć czy sześć miesięcy od grudnia były dla mnie nauką. Mogliśmy ujrzeć wzloty i upadki, dostrzec możliwości graczy i to, co możemy zdziałać, znajdując się w najlepszej formie. Muszę przyznać, że w Manchesterze United i Premier League, w najlepszej dyspozycji trzeba być przez długie, długie okresy. Powinieneś być konsekwentny. Dwa zespoły, które znalazły się na szczycie tabeli w poprzedniej kampanii, spisały się w tym względzie perfekcyjnie. Musimy dobić do tego poziomu, więc poprzedni sezon to dla nas dobra nauka, wiedza oraz wspaniałe doświadczenie. Oczywiście, po to mamy obóz przedsezonowy, aby ustalić podstawy, zasady, uzyskać sprawność, określić taktykę oraz właściwą mentalność. Ważne jest także, aby scalić zespół.

Zatem jak bardzo jesteś podekscytowany inauguracją sezonu, podczas której Manchester United zmierzy się z Chelsea na Old Trafford?

– Nie mogę się doczekać. Z drugiej strony nie mogę się doczekać tournee i pierwszego meczu z Perth Glory. Po raz pierwszy zobaczymy siebie w nowych koszulkach, strojach meczowych, a to naprawdę wiele znaczy. Czeka nas wiele wspaniałych spotkań podczas przygotowań. 11 sierpnia na boisku zobaczymy głodny, sprawny i uśmiechnięty zespół.

Na koniec, co chciałbyś przekazać naszym fanom?

– Nie możemy się doczekać, aby ich zobaczyć. Nie możemy się doczekać, aby rozpocząć naszą przygodę, by stać się prawdziwym Manchesterem United, którym możemy być – wiemy to!

Dyskusja