Getty Images

Juan Mata niedawno przedłużył kontrakt z Manchesterem United do 2021 roku. Obecnie Hiszpan znajduje się z zespołem na przedsezonowym tournee po Australii. W wolnym czasie udzielił on wywiadu dla MUTV, w którym zdradził, dlaczego zdecydował się na podpisanie nowej umowy z “Czerwonymi Diabłami”.

WYWIAD

Rozmawiamy po raz pierwszy od podpisania przez ciebie nowej umowy. Co takiego było w tym klubie, że chciałeś kontynuować tu swoją przygodę?

– Wiele. Po pierwsze poczucie przynależności do tego klubu. To coś specjalnego i unikalnego. Wiemy, że w futbolu są trzy lub cztery wielkie kluby na świecie. United jest jednym z nich. Niezależnie od faktu, że nie znajdujemy się w najlepszych czasach w historii, gdy wygrywaliśmy trofea, budzenie się ze świadomością bycia “Czerwonym Diabłem” jest niewiarygodne. Chcę to czuć, chcę tu zostać i dawać z siebie wszystko co najlepsze, by przywrócić United należne miejsce.

– Jestem tu od ponad pięciu lat i zdałem sobie sprawę, jak zadziwiający są tutaj kibice, szczególnie w trudnych momentach. Nie mogę sobie wyobrazić, co by się działo, gdybyśmy zdobyli wielkie trofeum, jak miasto zmieniłoby się na czerwono i dodatkowo, jak sam w tym wszystkim bym się odnalazł. To kolejny powód, dla którego zostałem. Chcę tu być, chcę się utożsamiać z tym klubem, cieszyć się, nosząc jego koszulkę i dawać z siebie wszystko.

Ole zaznaczył, jak kluczową jesteś postacią w drużynie, biorąc pod uwagę twoje doświadczenie. Jak bardzo się z tego cieszysz? Z dawania przykładu młodym piłkarzom…

– Jestem wdzięczny za te słowa. On również był piłkarzem i zdaje sobie sprawę, że w składzie musi zostać zachowany balans, mieszankę młodości i doświadczenia. Czas upływa, ale ja wciąż czuję się, jakbym miał 22, 23 lata. Gram jednak w piłkę bardzo długo – profesjonalnie przez 12, 13 lat. Cieszę się, że jestem częścią tego sportu, że mogę przemawiać do młodych piłkarzy i uczyć ich, jak zrozumieć futbol, uczyć ich profesjonalizmu. Głównie koncentruję się na tym, aby być możliwie najlepszym. Chcę grać jak najwięcej, chcę zdobywać bramki i asystować. Cieszą mnie rozmowy z Marcusem [Rashfordem], Masonem [Greenwoodem], Jimmym [Garnerem], [Angelem] Gomesem i [Tahithem] Chongiem. Są świetnymi chłopakami i mają przed sobą wspaniałą przyszłość.

Jak ci młodzi zawodnicy – Chong, Garner, Greenwood i Gomes – radzą sobie podczas obozu przygotowawczego?

– Dobrze, podobają mi się – Chongy, Gomes, Jimmy, Mason. Muszę przyznać, że przede wszystkim są miłymi gośćmi. Czasami chłopaki w ich wieku tracą głowę i uważają się za lepszych, niż w rzeczywistości są. Są jednak spokojni i skromni, cała czwórka. Dają z siebie wszystko. Naprawdę lubię ich osobowości oraz umiejętności. To dlatego są z nami.

Jak do zespołu wpasowali się Daniel James oraz Aaron Wan-Bissaka?

– Bardzo dobrze. To również mili chłopcy. Dało się dostrzec od pierwszego spotkania. Obaj są zdolni. Aaron Wan-Bissaka grał już w Premier League, a Daniel James radził sobie świetnie w barwach Swansea. Wierzę, że dadzą nam wiele. Są dla nas ważni przez pryzmat swojego wieku i głodu gry oraz sukcesów.

Byłeś podopiecznym pięciu różnych szkoleniowców w United. Jak obecne treningi różnią się od tych, które prowadzili poprzednicy Ole Gunnara Solskjaera?

– Wiesz, każdy menedżer jest inny i ma inne metody pracy. Znamy Ole od poprzedniego sezonu, od dobrych kilku miesięcy. Przed nami pierwszy obóz przygotowawczy pod jego rządami. Ma czas, aby pracować nad każdym, pojedynczym szczegółem i robić to, co sobie zaplanował. Nasze treningi polegają na pracy fizycznej, taktyce oraz technice. Każdego to cieszy, każdy się uczy i stara zaadaptować. Wszyscy czujemy się dobrze z nim u sterów. Znamy go i wiemy, że przede wszystkim jest dobrym człowiekiem.

Co jest ważniejsze na tym etapie przygotowań – kondycja czy taktyka?

– Wydaje mi się, że są tak samo ważne. Nie powinniśmy także zapominać o części mentalnej. Jeśli wymiesza się spojrzenie taktyczne, techniczne, fizyczne i mentalne, można osiągnąć wtedy najlepszy poziom i grać najlepszy możliwy futbol. Podczas sezonu przygotowawczego chodzi o ułożenie tych czterech puzzli w całość. Chodzi o przygotowanie się do pierwszego meczu sezonu, który będzie ciężki, ponieważ zmierzymy się z Chelsea.

Czy mieliście spotkanie zespołowe, aby przedyskutować cele na nadchodzący sezon?

– Mieliśmy spotkanie podczas pierwszego dnia, razem z menedżerem i sztabem szkoleniowym. Rozmawialiśmy o oczekiwaniach, o tym, czego żąda się od zawodników Manchesteru United. Myślę, że to właściwy sposób. Wszyscy musimy wiedzieć, jaki klub reprezentujemy, znać poziom, jakiego ludzie od nas oczekują. Dobrze jest ustalić to podczas pierwszego dnia w pracy. Od tego czasu, sztab pracuje nad tym, aby pomóc zawodników, poprawić sposób gry.

Jaką masz wiadomość do fanów?

– Przede wszystkim dziękuję im, ponieważ ostatni sezon nie był łatwy zarówno dla nas, jak i kibiców. Dziękuję, ponieważ pomogli nam w trudnych momentach. Dziękuję również za miłe wiadomości z powodu podpisania nowego kontraktu. Po tym, wszystko co mogę powiedzieć to to, że dam z siebie wszystko, aby poczuli się dumni. Wiemy, że możemy spisywać się lepiej. Musimy ustanowić sobie wyższe standardy i żądać więcej od siebie nawzajem. Od pierwszego dnia obozu przygotowawczego jesteśmy zdeterminowani, aby się doskonalić. Pragniemy, aby kolejny sezon był lepszy. Chcemy, aby nasi fani byli dumni.

Dyskusja