Getty Images

Angel Gomes to kolejny zawodnik, który udzielił wywiadu klubowej telewizji po pierwszym przedsezonowym sparingu Manchesteru United z ekipą Perth Glory, który zakończył się zwycięstwem “Czerwonych Diabłów” 2:0. 18-letni Anglik wyznał m.in. że to, co kibice obejrzeli w wykonaniu klubu z Old Trafford, to odzwierciedlenie ostatnich 2 tygodni treningów drużyny.

Angel, wynik końcowy spotkania wskazuje jakby mecz był wyrównany, a tymczasem zdominowaliście swojego rywala.

– Dobrze było zagrać w tym meczu. Oczywiście trenowaliśmy już od dwóch tygodni i wszystko, co zobaczyliście w tym meczu, ćwiczyliśmy w ostatnim czasie. Pracowaliśmy ciężko. Staraliśmy się zakładać wysoko pressing i strzelić tak dużo bramek, jak to tylko możliwe.

Wyglądało na to, że założyliście na rywalu naprawdę wysoki pressing, aby pozbawiać go szybko piłki. Czy to była część waszego planu, nad tym ostatnio pracowaliście?

– Tak. Mieliśmy na boisku bardzo szybkich zawodników, którzy mieli grać w pewien bezpośredni sposób. Staraliśmy się ich naciskać wysoko i zamknąć im przestrzeń do gry. Zrobiliśmy to, ponieważ stworzyliśmy sobie więcej okazji bramkowych dzięki odbiorowi piłek na połowie rywali. Staraliśmy się zdominować to spotkanie.

Daniel James zaliczył swój pierwszy występ w barwach klubu w pierwszej połowie i wygląda na to, że będzie zagrożeniem dla przeciwników.

– Oczywiście. Jak mogliście zobaczyć charakteryzuje się świetną szybkością. Zresztą nie chodzi tu jedynie o samą szybkość. Jest przy tym inteligentny i wie dokładnie, w których momentach ją wykorzystać i ruszyć do przodu. Przy okazji to bardzo dobry chłopak. Ze wszystkimi się dobrze dogaduje i cieszymy się, że mamy go tutaj.

Zagrałeś w drugiej połowie. Szczerze mówiąc nie grywasz na pozycji skrzydłowego, ponieważ w Akademii zazwyczaj widzieliśmy cię w środku pomocy. Mimo to wyglądało na to, że gra w tej strefie boiska sprawiała ci przyjemność.

– Oczywiście. Nie mam nic przeciwko występowaniu na jakiejkolwiek pozycji na boisku tak długo, jak jest to z korzyścią dla klubu. Z przyjemnością grało mi się na lewym skrzydle, a do tego mogłem wymieniać się pozycjami m.in. z Juanem Matą, a także innymi zawodnikami, więc bardzo mnie to cieszyło.

Bramki są oczywiście niezwykle ważne dla napastników, ale przyznasz chyba, że ten gol na 1:0 Marcusa Rashforda był niezwykle instynktowny.

– Tak, to typowy Marcus. Przemieszczał się wszędzie w okolicach pola karnego rywali i wykorzystał swoją szansę. Cieszę się, że zdobył bramkę.

Twój kolega z Akademii, James Garner, wszedł na boisko i zdobył gola po uderzeniu z okolic 20 metra.

– Przed meczem rozmawialiśmy o tym, co zrobimy, gdy zdobędziemy bramkę. On jest jednak młodszym chłopakiem i jego celebracje po zdobyciu gola różnią się od naszych, ale powiedziałem mu, żeby się tym cieszył. Oczywiście jest bardzo szczęśliwy z tego powodu i wszyscy mu gratulują.

Przypuszczam, że to wiele dla niego znaczyło. Przebił się przez szczeble klubowej Akademii, ale nie jest typem strzelca, a tymczasem zdobył naprawdę niezłą bramkę.

– Zgadza się. Mówiliśmy przed meczem o częstszym uderzaniu piłki zza pola karnego. Udało nam się tak zdobyć gola, więc cieszę się z jego powodu.

Za cztery dni macie spotkanie z Leeds. Myślisz, że podtrzymacie serię dobrych występów?

– Mam taką nadzieję. Wszyscy czują się dobrze. Wszyscy są nabuzowani. Spoglądamy teraz na każdy kolejny mecz, który nas czeka.

Dyskusja