manutd.com

Diogo Dalot wyraził swój zachwyt tym, jak rozpoznawalną marką na świecie jest Manchester United. Portugalczyk dołączył do klubu z Old Trafford przed rokiem, ale z powodu kontuzji odniesionej jeszcze w FC Porto nie mógł w pełni uczestniczyć w ówczesnych przedsezonowych przygotowaniach “Czerwonych Diabłów”, które miały miejsce w USA.

Tym razem 20-latek trenuje w Australii na pełnych obrotach i przyznaje, że jest zachwycony całą otoczką, jaka towarzyszy Manchesterowi United podczas tego wyjazdu.

– To dla mnie niesamowite. Ominął mnie jeden dobry okres przygotowawczy, ale teraz czerpię przyjemność z drugiego, będąc już w pełni zdrowym. Z mojego punktu widzenia to bardzo dobra rzecz. Czuję się niesamowicie – mówił Portugalczyk.

Odkąd “Czerwone Diabły” wylądowały w Australii, Ole Gunnar Solskjaer przeprowadza dziennie po dwie sesje treningowe. Diogo Dalot wierzy, że intensywne przygotowania do nowego sezonu, przyniosą same korzyści dla drużyny.

– Ciężko pracujemy, ale właśnie po to jest okres przygotowawczy. To czas, w którym powinniśmy ciężko pracować i naciskać na siebie, ponieważ jest to pierwszy krok wejścia w nowy sezon. Czy mamy podwójne sesje treningowe danego dnia czy tylko pojedynczy trening, musimy ciężko pracować na każdym z nich – kontynuował 20-latek.

Po niespełna tygodniu ciężkich treningów, “Czerwone Diabły” w sobotę rozegrają swoje pierwsze kontrolne spotkanie przeciwko miejscowemu Perth Glory. Dalot uważa, że takie mecze są bardzo ważne w perspektywie nadchodzącego sezonu.

– Uważam, że rozgrywanie spotkań w tym okresie to bardzo ważna rzecz. Wróciliśmy do klubu po dwóch czy trzech tygodniach nic nierobienia, jedynie odpoczywaliśmy, dlatego też dobrze jest ponownie zebrać drużynę i włączyć do niej nowych zawodników. Staramy się być lepsi zarówno na boisku, jak i poza nim – dodał.

W miniony czwartek “Czerwone Diabły” odbyły otwartą sesję treningową, na której pojawiło się ponad 10 tysięcy fanów. Dalot przyznaje, że czuł się, jakby właśnie miał rozgrywać jakiś mecz, a nie jedynie trenować.

– To zawsze coś innego. Mieliśmy wrażenie, że to dzień, w którym mamy mecz do rozegrania, gdzie będziemy mieli naszych fanów. Myślę, że to dobra sytuacja dla wszystkich stron. To dobre dla nas, ponieważ możemy być blisko fanów, jak również dobre dla naszych kibiców, ponieważ mają okazję obejrzeć nasz trening i być z nami. Nie mają okazji widywać nas, gdy gramy w Anglii, więc to dla nich coś dobrego – mówił dalej Dalot.

– Gdziekolwiek nie podróżujemy, to czekają na nas tysiące fanów. Dla mnie to świetna sprawa, że mogę przyjechać do innej części świata i zobaczyć ile dla tych ludzi znaczy ten klub. Bycie częścią tego klubu jest czystą przyjemnością – dodał.

Dyskusja