Getty Images

W miniony piątek pojawiła się informacja, że jeden z członków sztabu Manchesteru United trafił w nocy z czwartku na piątek do miejscowego szpitala w australijskim Perth, gdzie obecnie “Czerwone Diabły” przebywają na przedsezonowym zgrupowaniu. Klub z Old Trafford potwierdził, że chodzi o trenera pierwszej drużyny, Marka Dempseya.

55-letni członek sztabu szkoleniowego Ole Gunnara Solskjaera miał poczuć się na tyle źle w czwartkową noc, że po konsultacji z klubowym lekarzem, został przewieziony do Royal Perth Hospital. Początkowo niepodawano personaliów osoby, która poważnie zachorowała na obozie przygotowawczym “Czerwonych Diabłów”.

W sobotę Manchester United wydał jednak krótkie oficjalne doświadczenie, w którym potwierdził, że chodzi o trenera pierwszej drużyny, Marka Dempseya. Były pomocnik klubu z Old Trafford, po udzielonej opiece medycznej w Szpitalu w Perth, wróci teraz do Wielkiej Brytanii, gdzie popracuje nad powrotem do zdrowia.

– Mark Dempsey został już zwolniony ze szpitala, po uprzednim udzieleniu mu fachowej pomocy i opieki medycznej. Z uwagi na intensywność klubowego tournee, wspólnie zdecydowano, że najlepszym rozwiązaniem dla niego, będzie powrót do domu do Wielkiej Brytanii – brzmi oświadczenie klubu z Old Trafford.

Nie jest znana przyczyna nagłego zachorowania Marka Dempseya. Niektóre źródła podawały w piątek, że może chodzić o “podejrzenie przedawkowania”. Teraz jednak mówi się głównie o “skrajnym wycieńczeniu organizmu”, przy czym w tej kwestii nie ma żadnych oficjalnych informacji.

Dempsey jest bardzo bliskim współpracownikiem Ole Gunnara Solskjaera, odkąd Norweg rozpoczął karierę menedżerską. Był jego asystentem dwukrotnie w Molde, a także w Cardiff. Wraz z przybyciem Solskjaera na Old Trafford w grudniu ubiegłego roku, dołączył do sztabu szkoleniowego “Czerwonych Diabłów”.

Dyskusja