Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer podczas spotkania z fanami w Perth, w którym uczestniczyła także dwójka legendarnych piłkarzy Manchesteru United, a obecnie ambasadorów klubu z Old Trafford, Bryan Robson i Denis Irwin, wyjawił że jego drużyna potrzebuje w składzie piłkarza o charakterystyce popularnego niegdyś “Robbo”.

Norweg w swoim wystąpieniu nie tylko wyraził swój podziw wobec byłego pomocnika “Czerwonych Diabłów”, ale przekazał także, że jest przekonany, że Manchester United jest w stanie wrócić na sportowy szczyt.

– Musimy ponownie zacząć wygrywać. Jesteśmy w trakcie budowy nowego składu. Mamy też nowych członków sztabu szkoleniowego. Naprawdę bardzo mocno wierzę w ten klub i ten projekt – zapewniał Solskjaer.

– Bycie menedżerem tego klubu jest fantastyczną sprawą. Stoję teraz obok części historii tego klubu [tutaj Solskjaer wskazuje na towarzyszącego mu Bryana Robsona – wyj. red.]. Nigdy nie miałem tego zaszczytu, aby zagrać z Robbo, ale potrzebujemy w drużynie takiego piłkarza jak on.

– Wyczekujemy też na młodych zawodników, którzy przebijają się przez szczeble Akademii, ponieważ mamy w niej wielu ekscytujących piłkarzy i jestem pewny, że w nadchodzących latach zobaczymy wszystko, co najlepsze w ich wykonaniu.

– W składzie jest też kilku zawodników bardziej doświadczonych, którzy wciąż mają do zaoferowania kilka lat gry. Możemy wrócić do poziomu, który prezentowaliśmy. Zdecydowanie – dodał.

“Czerwone Diabły” zakończyły ubiegły sezon dopiero na 6. pozycji w lidze, ze stratą aż 32 punktów do mistrza Anglii, Manchesteru City. Była to kolejna kampania, która zakończyła się wielkim zawodem wśród kibiców i zawodników klubu z Old Trafford po tym, jak drużynę tę opuścił w 2013 roku sir Alex Ferguson.

Solskjaer wierzy jednak, że uda mu się odbudować potęgę sportową drużyny, a zapytany o to czy wciąż ma odczucia, że dzieje się coś nierealistycznego w jego życiu, biorąc pod uwagę fakt, że niegdyś był piłkarzem Manchesteru United, a teraz został menedżerem tego klubu, odpowiada:

– Czasami tak jest. To wielki zaszczyt, ale też ogromna odpowiedzialność. Idę za przykładem wielkich menedżerów, a sir Alex Ferguson był najlepszym z nich. Staram się wyciągnąć z jego metod wszystko co najlepsze i dołożyć do tej pracy swoją własną osobę – kontynuował Norweg.

– Mamy naprawdę wielką bazę fanów na całym świecie i wspaniałą historię. Czuję, że jest to dla mnie fantastyczna szansa. Oczywiście to też mnie ekscytuje. Przyjeżdżam na treningi o 7 rano, myśląc że jestem pierwszy, a tam są już Michael Carrick i Kieran McKenna, którzy planują już sesję treningową.

– Wiem, w jakim kierunku zmierza ten klub, dzięki ludziom, których tutaj mamy. Widziałem wiele rzeczy, które staraliśmy się poprawić. Piłkarze posiadają odpowiednie umiejętności, ale gdy przychodziłem do klubu, to czułem, że ich pewność siebie nie była na najwyższym poziomie.

– Dopiero co przegrali z Liverpoolem po bardzo złym występie. Staraliśmy się ich przekonać, jak dobrymi są zawodnikami i jak ważną rolę odgrywają w historii tego klubu. Mówiliśmy im, że zostali sprowadzeni do klubu, ponieważ posiadają odpowiednie umiejętności. Nikt nie podpisuje kontraktu z Manchesterem United nie mając odpowiednich umiejętności – dodał.

Dyskusja