Laurence Griffiths / Getty Images Europe

Tak długo jak otwarte jest letnie okno transferowe, trudno odciąć się od spekulacji mówiących o odejściu Paula Pogby z Manchesteru United. Hiszpański “AS” donosi, że milczenie Francuza i jego agenta w ostatnich dniach jest strategią zaproponowaną przez Real Madryt.

Po fatalnym sezonie 2018/2019, Real Madryt wciąż poszukuje wzmocnień na rynku transferowym. “Królewscy” bardzo chcieliby sprowadzić piłkarza do środka pomocy, który stworzyłby konkurencję Toniemu Kroosowi oraz Luce Modriciowi. Klub ze stolicy Hiszpanii najchętniej widziałby w swoim zespole Paula Pogbę. Mistrz świata z Rosji znajduje się na szczycie listy życzeń Zinedine Zidane’a.

Wyciągnięcie Paula Pogby z Manchesteru United wcale nie będzie łatwe. Włodarze “Czerwonych Diabłów” podobno życzą sobie za swojego pomocnika 170 milionów funtów i nawet jeśli taka oferta wpłynie, niewykluczone, że zostanie ona odrzucona – tak donosi hiszpańska gazeta “AS”. Menedżer klubu z Old Trafford wielokrotnie wspominał, że dwudziestokrotni mistrzowie Anglii nie czują presji sprzedawania swoich najlepszych zawodników.

Mino Raiola oraz Pogba w wywiadach głośno wspominali o chęci podjęcia nowego wyzwania, poza Old Trafford. W ostatnich dniach temat transferu znacznie ucichł, a sama sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Brytyjskie dzienniki zaczęły informować o wysokim prawdopodobieństwie pozostania Francuza na Old Trafford.

Zdaniem “AS”, milczenie Pogby i Raioli to taktyka “Królewskich”, którzy nie chcą psuć relacji z Manchesterem United. Zdenerwowanie klubu z Old Trafford miałoby mocno skomplikować starania o lidera reprezentacji Francji. Władze Realu Madryt rzekomo nakazały Mino Raioli, aby nie próbował przeciągać liny.

Angielskie okienko transferowe zamyka się 8. sierpnia. Jeśli do tego czasu Realowi Madryt nie uda się przekonać “Czerwonych Diabłów” do sprzedaży swojego najlepszego piłkarza, Pogba prawdopodobnie nadal będzie reprezentował barwy Manchesteru United.

Aktualnie zawodnik przebywa z ekipą Ole Gunnara Solskjaera na zgrupowaniu w Australii. Francuz w ostatnim meczu przeciwko Perth Glory zaliczył na murawie 45 minut, a jego postawa na boisku nie wskazywała na to, że jest niezadowolony ze swojej obecnej sytuacji.

Dyskusja