manutd.com

12 czerwca br. Daniel James oficjalnie został piłkarzem “Czerwonych Diabłów. Walijczyk, który w minionym sezonie reprezentował Swansea City, kosztował 17 milionów funtów. Jeszcze przed podpisaniem kontraktu Gregor Robertson, dziennikarz “The Times”, w swoim felietonie postanowił przybliżyć drogę, którą przebył 21-latek zanim trafił do Manchesteru United.

Felieton Gregora Robertsona – pisownia oryginalna

Najlepszym podsumowaniem błyskotliwej kariery Daniela Jamesa wydaje się być fakt, że minionego roku w tym samym czasie jedynym zainteresowanym dostępnością skrzydłowego Swansea City było Yeovil Town, które w tym sezonie spadło z League Two*. Decyzja Jamesa o pozostaniu na Liberty Stadium okazała się całkiem dobra, aniżeli walka u podnóży Football League. Rok później po wyniszczającym, debiutanckim sezonie w Sky Bet Championship, 21-latek już niedługo przypieczętuje swoje przenosiny do Manchesteru United warte 15 milionów funtów.

Szczerze mówiąc, tylko kilka osób było w stanie to przewidzieć. Ci, którzy pracowali z Jamesem, tak jak Rob Page – trener reprezentacji Walii do lat 21, wypowiadali się o jego bezsprzecznym “wrodzonym talencie” oraz bezpardonowym tempie, które zaprezentował podczas niesamowitego sprintu z piłką, pokonując 84 jardy (prawie 77 metrów) w 8,48 sekundy i dając Swansea prowadzenie nad Brentford w piątej rundzie FA Cup w lutym. W poprzednim sezonie James w wywiadzie dla “The Times” powiedział, że jego matka była biegaczką.

Na początku minionego sezonu przebił się do przekształcającej się pierwszej drużyny, jednakże pod znakiem zapytania stała jego fizyczna i psychiczna siła i jakość jego produktu końcowego. Z biegiem czasu pojawiały się też okazjonalne momenty szczęśliwego zbiegu okoliczności.

Gdyby nie były prezes Swansea City – Huw Jenkins, James mógł dołączyć do Leeds United podczas ostatniego dnia okienka transferowego w styczniu. W ostatniej godzinie Jenkins w umowie wypożyczenia zapobiegł możliwości definitywnego wykupu piłkarza za 10 milionów, a potem niezwłocznie zrezygnował z mającego trudności finansowe południowowalijskiego klubu. Ruchem tym udowodnił, że to bystry i niosący zysk, pożegnalny prezent.

Swansea zakontraktowała urodzonego w Beverley, byłego juniora Hull City w 2014 roku. James dołączył do akademii Hull mając 9 lat, a w klubowych rezerwach debiutował mając 16, wciąż będąc uczniem South Hunsley High School, odrzucił ofertę stypendium i dołączenia do Swansea za wstępną rekompensatę wartą zaledwie 72 tysiące funtów.

Dwa lata temu, w czerwcu 2017 roku, James dołączył do Shrewsbury Town na sezonowe wypożyczenie. Chris Doig, asystent menedżera, szczegółowo przyglądał się Jamesowi podczas sezonu 2016-2017, kiedy Swansea U-23 wygrała ligę i puchar. Jednak przedsezonowe przygotowania Jamesa w Shropshire były przytłaczające i bardzo utrudnione przez operacje przepukliny podczas lata, a on sam walczył z dopasowaniem się do życia w klubie z League One.

Kiedy Ben Godfrey, pomocnik Norwich City, był dostępny na wypożyczenie pod koniec sierpnia, Shrewsbury zdecydowało się na uwolnienie piłkarza z wypożyczenia i odesłanie Jamesa bez rozegranego meczu w pierwszym składzie.

– Stary (Paul Hurst) rozmawiał z prezesem, kiedy ja miałem mecz rezerw przeciw Walsall. Wiedziałem do czego jest zdolny Dan, ale zmagał się z problemami. Tego dnia po raz pierwszy wszyscy mogli zobaczyć do czego jest zdolny. W pewnym momencie wystartował ze swoim biegiem, a kilku piłkarzy Shrewsbury stało obok. Mówili “O mój Boże…”. Nie mogli uwierzyć jaki jest szybki – przypomina Doig, obecnie pracujący jako asystent Hursta w Scunthrope United.

Sześć miesięcy później, pomimo niepowodzeń, James, wychodząc z ławki w drugiej połowie, zadebiutował w pierwszym składzie Swansea i strzelił gola, a jego zespół pokonał 8-1 Notts County w FA Cup. Spadek Swansea z Premier League w 2018 roku i odejście z klubu 16 piłkarzy pierwszego zespołu, oznaczało, że James, krótko po odrzuceniu zalotów Yeovil, oraz kilku innych piłkarzy pielęgnowanych przez Gary’ego Richardsa i Camerona Toshacka, trenerów urodzajnej akademii Swansea, otrzymali możliwość debiutu u Grahama Pottera, trenera, który teraz przeniósł się do Brighton & Hove Albion.

Od tego czasu nigdy nie oglądał się za siebie. James, który dorastał kibicując Chelsea, przywołuje Edena Hazarda jako piłkarza, który miał na niego największy wpływ oraz podziela z gwiazdą Chelsea zamiłowanie do przeciwstawiania się i atakowania obrońców. W minionym sezonie nieraz udowodnił, że jest nie do powstrzymania oraz pokazał prawdziwą waleczność w starciach z brutalnymi postępowaniami obrońców z Championship. Między innymi w kwietniu przeciw Stoke City, kiedy obaj obrońcy – Bruno Martins Indi i Tom Edwards, ujrzeli czerwone kartki za blokowanie młodego żółtodzioba, który także dołożył gola w zwycięstwie Swansea 3-1.

Jamesowi, chociaż jest prawonożny, czuje się komfortowo grając na obu skrzydłach, ale preferuje pracować na lewym, gdzie wykreował większość ze swoich pięciu goli oraz dziesięciu asyst podczas 38 występów w ostatnim sezonie.

James, którego ojciec urodził się w Aberdare, reprezentuje Walię od juniorów do lat 16 do seniorów, w których zadebiutował w listopadzie przeciw Albanii. James strzelił gola w kolejnym piekielnie dobrym występie podczas swojego debiutu na własnym boisku, zwyciężając 1:0 ze Słowacją w marcowych kwalifikacjach do Mistrzostw Europy.

– Kiedy masz te naturalne zdolności, jesteś zagrożeniem na jakimkolwiek poziomie – powiedział Ryan Giggs, były skrzydłowy Manchesteru United, a teraz menedżer reprezentacji Walii.

Kibice United mają nadzieję, że ma Walijczyk ma rację co do swojego rodaka.

 

* League Two to czwarta piłkarska klasa ligowa w angielskim systemie.

Dyskusja